Mieszkańcy chcą remontu

    Mieszkańcy chcą remontu

    Joanna Tarnowska

    Echo Dnia Podkarpackie

    Aktualizacja:

    Echo Dnia Podkarpackie

    Mieszkańcy chcieliby mięć odnowiony blok, bo jak na razie straszy on swoim wyglądem już z daleka.

    Mieszkańcy chcieliby mięć odnowiony blok, bo jak na razie straszy on swoim wyglądem już z daleka. ©J. Tarnowska

    Konflikt między lokatorami a administracją przy ulicy Warneńczyka w Mielcu.
    Mieszkańcy chcieliby mięć odnowiony blok, bo jak na razie straszy on swoim wyglądem już z daleka.

    Mieszkańcy chcieliby mięć odnowiony blok, bo jak na razie straszy on swoim wyglądem już z daleka. ©J. Tarnowska

    Mieszkańcy bloku przy ulicy Warneńczyka 9 w Mielcu czują się gorsi od swoich sąsiadów. Mieszkają w szarym zniszczonym już budynku. Naokoło wszystkie bloki są odświeżone i kolorowe.

    Blok numer 9 znajduje się w samym niemal centrum osiedla Warneńczyka. Są tam sklepy, zakłady fryzjerskie i kwiaciarnia. Obok stoi jeszcze duży supermarket, często odwiedzany przez mieszkańców sąsiednich osiedli.

    ŹLE SIĘ CZUJEMY

    -Dziwnie się teraz czujemy.
    Nasz dom jest zniszczony. Nie przeszkadzało nam to dopóki wszystkie budynki tak wyglądały. Teraz wygląda on mało atrakcyjnie na tle tych kolorowych- mówi pani Teresa, mieszkanka bloku. - Nasz blok to jedyna na osiedlu własność Miejskiego Zarządu Budynków Mieszkalnych i nie ma się, co łudzić że zrobią coś z tym. Czujemy się zaniedbani i lekceważeni przez administracje- dodaje.

    ZDANIEM PREZESA

    Innego zdania jest administracja. Widzi problem, ale nie jest w stanie go rozwiązać.

    -Zdajemy sobie sprawę, że budynek nie jest zbyt piękny. Ale też nie jest stary. Wybudowano go 16 lat temu. Mamy w Mielcu pod opieką starsze bloki, które wymagają natychmiastowego remontu i to one w pierwszej kolejności będą uwzględniane w budżecie. Ten blok to nie jest sprawa "tak paląca"- mówi Wacław Soja, prezes Miejskiego Zarządu Budynków Mieszkalnych

    - Jest jeszcze druga strona medalu. My jako jednostka administracyjna, tylko zarządzamy budynkami. Sami nie mamy prawa ingerować w jakiekolwiek prace remontowe. Decyzje o tego typu przedsięwzięciach musi podjąć Rada Mieszkańców. Jeśli Rada ustali i zbierze, choć część pieniędzy na odświeżenie to może się starać o pożyczkę z funduszu remontowego. Jeśli projekt będzie uchwalony a pieniądze zebrane to my przystąpimy do realizacji zadania - dodaje.
    KŁOPOTY Z DŁUGAMI

    Jest jeszcze jeden problem z tym blokiem a raczej jego mieszkańcami, co uniemożliwia zebranie pieniędzy na remont.

    Budynek liczy 196 mieszkań i przykre jest to, że kilkanaście mieszkań jest dość poważnie zadłużonych nawet na parędziesiąt tysięcy złotych. Niektórych mieszkańców nie stać jest na opłacanie regularnie czynszu, bo ten jest czasem dwukrotnie wyższy niż w spółdzielni. Mieszkają tam głównie rodziny wielodzietne, korzystające z różnego rodzaju dodatków mieszkaniowych.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Zobacz koniecznie:

    Wideo