Jak wybrać właściwy pociąg?

    Jak wybrać właściwy pociąg?

    Jarosław Panek

    Echo Dnia Świętokrzyskie

    Aktualizacja:

    Echo Dnia Świętokrzyskie

    Duma i chluba niemieckich kolei - superszybki, najdroższy pociąg ICE na dworcu w Lipsku.

    Duma i chluba niemieckich kolei - superszybki, najdroższy pociąg ICE na dworcu w Lipsku. ©D. Łukasik

    Niemcy mają jedną z bardziej rozbudowanych w Europie sieci linii kolejowych. Niestety pociągi do najtańszych nie należą.
    Duma i chluba niemieckich kolei - superszybki, najdroższy pociąg ICE na dworcu w Lipsku.

    Duma i chluba niemieckich kolei - superszybki, najdroższy pociąg ICE na dworcu w Lipsku. ©D. Łukasik

    Kolejowy system transportowy jest mocno skomplikowany. Dziś podpowiadamy, jak się w nim połapać.

    Niemcy i Francuzi to kolejowe potęgi w Europie, które swoje najszybsze pociągi sprzedają nawet do innych krajów. Podróż tym środkiem transportu po kraju naszych zachodnich sąsiadów to czysta, choć niezbyt tania przyjemność. Ale warto rozważyć tę opcję, bo czasem bardziej opłaca się kupić bilet lotniczy do Niemiec w promocji, a potem na miejscu korzystać z pociągu niż wszędzie jeździć autem z Polski, zwłaszcza że cena 1,30 euro za litr benzyny bynajmniej nie czyni podróży autem tańszą.

    RODZAJE POCIĄGÓW

    Ale po kolei. Zacznijmy od rodzajów pociągów, bo już nawet tu natkniemy się na pułapki.

    Inter City Express (ICE) - duma i chluba niemieckich kolei. Superwygodne, superszybkie. Rozwijające na najnowszych trasach nawet 330 kilometrów na godzinę, choć na torach wybudowanych kilkanaście lat temu "wlekące się" niekiedy tylko 160 kilometrów na godzinę. Są najdroższe. Dopłata na tego typu pociąg w porównaniu z innymi rodzajami wynosi maksymalnie 25 euro, ale to za najdłuższe trasy na przykład Hamburg - Monachium, którą skład pokonuje w 6,5 godziny.

    InterCity (IC), EuroCity (EC) - trochę wolniejsze, zwykle jeżdżą 160-200 kilometrów na godzinę. Są też tańsze, bo nie zawierają tej dopłaty, jak do pociągów typu ICE. Wewnątrz jest też nieco gorsza obsługa. Kursują podobnie jak ICE między największymi niemieckimi miastami, zaś EC między największymi miastami w Niemczech i innych krajach Europy.
    InterRegio (IR) - to klasyczne pociągi regionalne, łączące mniejsze miejscowości. Jeżdżą z prędkością 120-160 kilometrów na godzinę i nie są tak wygodne wewnątrz, jak IC czy ICE. Ale za to znacznie mniej zapłacimy za bilet.

    InterRegioExpress (IRE) i RegionalExpores (RE) - to nieco szybsze odmiany pociągów IR, funkcjonujące tylko na niektórych trasach i często obsługiwane nie przez niemieckiego przewoźnika narodowego Deutsche Bahn, ale przez lokalne mniejsze firmy.

    D-Zug i Schnellzug - jeszcze wolniejsze, nie tak sterylnie czyste i dość niewygodne. W nich tkwi jedna z pułapek niemieckiego systemu kolei, bo Schnellzug znaczy "szybki pociąg", a w rzeczywistości jest jednym z najwolniejszych, ale też jednym z najtańszych.

    RegionalBahn (RB) - odpowiednik naszych osobowych ciuchć, zatrzymujący się na każdej stacji, tani, wolny i niewygodny. Odradzamy!

    JAK OSZCZĘDZIĆ NA BILETACH

    Jeśli ktoś planuje dłużej zwiedzać Niemcy, powinien rozważyć zakup rocznego karnetu BahnCard. Są dwie opcje takiej karty: BahnCard 25 i Bahn Card 50. Pierwsza kosztuje 50 euro za II klasę lub 100 euro za I klasę i upoważnia do 25-procentowej zniżki, zaś za drugą zapłacimy 200 lub 400 euro, ale dostaniemy całoroczną zniżkę na wszystkie pociągi w wysokości 50 procent stosownie do wykupionej klasy.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Zobacz koniecznie:

    Wideo