Przemoc w rodzinie

    Przemoc w rodzinie

    Anna Niedzielska

    Echo Dnia Świętokrzyskie

    Aktualizacja:

    Echo Dnia Świętokrzyskie

    Przemoc w rodzinie niestety jest coraz częstszym zjawiskiem.

    Przemoc w rodzinie niestety jest coraz częstszym zjawiskiem. ©Archiwum

    Przemoc w rodzinie to również znęcanie się psychiczne i długotrwałe robienie awantur. Jak można się przed nią uchronić?
    Przemoc w rodzinie niestety jest coraz częstszym zjawiskiem.

    Przemoc w rodzinie niestety jest coraz częstszym zjawiskiem. ©Archiwum

    Przemoc w rodzinie niestety jest coraz częstszym zjawiskiem. Osoby, które się z nią spotkały nie są jednak same. Nie tylko mogą, ale wręcz powinny szukać pomocy u specjalistów. Im wcześniej to zrobią, tym lepiej.

    Do tego, że któryś ze współdomowników stosuje wobec nas przemoc trudno jest się przyznać. W społeczeństwie wciąż funkcjonują stereotypy usprawiedliwiające bicie, robienie awantur czy znęcanie się psychiczne. Dla kogoś, kto tego doznał wstyd przed wyjawieniem co naprawdę dzieje się w domu bywa większy niż cierpienia, które przechodzi. Często osoby te nie wiedzą też, gdzie mogą szukać pomocy.

    Dlatego w środę do głośnego telefonu "Echa Dnia" zaprosiliśmy Agnieszkę Mazur, koordynatora w Ośrodku Korekcyjno-Edukacyjnym dla Osób Stosujących Przemoc w Rodzinie w Kielcach, która odpowiadała na pytania naszych czytelników.




    * Jestem zaniepokojona tym, co słyszę u sąsiadów za ścianą. Nie chcę jednak wyjść na histeryczkę i bez powodu wchodzić "z butami" w czyjeś życie. Czy jeśli codziennie słyszę awantury to mogę jakoś zareagować? Jak mam reagować?

    Agnieszka Mazur: - Przemoc w rodzinie to zamierzone działanie wykorzystujące przewagę sił przeciw członkowi rodziny, naruszające jego prawa i dobra osobiste, powodujące cierpienia i szkody. Jeśli na podstawie tego co pani słyszy przypuszcza pani, że u sąsiadów przemoc w rodzinie jest problemem ma pani prawo wezwać policję, która powinna w takiej sytuacji interweniować.

    * Mój mąż robi awantury i w tym czasie rozbija meble w mieszkaniu. Dochodziło także do przemocy fizycznej wobec mnie i dzieci. Kilkakrotnie była u nas policja, która teraz nie chce już przyjeżdżać. Sprawę przeciwko mężowi w prokuraturze umorzono. Co jeszcze mogę zrobić? Dzwonię z Kielc.

    - Przede wszystkim nie poddawać się i dalej szukać pomocy, bo ma pani prawo. Z tego co pani krótko opowiedziała o swojej sytuacji, spotkała się pani niestety z niekompetentnymi osobami albo takimi, które nie dopełniały wszystkich wymaganych w takich sytuacjach procedur. Myślę, że najlepszym wyjściem będzie skontaktowanie się z naszym Ośrodkiem Wsparcia dla Ofiar Przemocy w Rodzinie przy ul. 1 Maja 196. Tam może pani liczyć także na pomoc prawników, którzy przygotują odpowiednie dokumenty, aby wznowić sprawę w prokuraturze.

    * Jestem ojcem trójki dzieci i ostatnio zauważyłem, że żona zachowuje się w stosunku do nich nerwowo i agresywnie. Nie wiem jak mam zareagować, nie chcę wzywać do domu policji.

    - Przede wszystkim powinien pan porozmawiać z żoną. Spokojnie powiedzieć jej co pana niepokoi i wspólnie z nią spróbować zastanowić się co jest przyczyną takiego zachowania. Być może żona jest przemęczona, spędza w domu z dziećmi za dużo czasu. Jeśli problem ma głębsze przyczyny, powinniście państwo udać się do specjalistów. Terapeuci są w stanie wytłumaczyć panu, jak nie poddawać się takim zachowaniom, a pana żonie, jak sobie z nimi radzić.

    * Mam dość życia pod jednym dachem z pijakiem, który bije mnie i moje dzieci. Jednak mieszkam w małej miejscowości, gdzie nie ma gdzie szukać pomocy. Kogo mogę o nią prosić?

    - Ośrodek pomocy społecznej działający na terenie pani gminy. Zwykle ich siedziby są przy urzędach. Powinna pani opowiedzieć o sytuacji w domu pracownikowi społecznemu, który pomoże poszukać wyjścia z tej sytuacji. Ma pani prawo walczyć o godne życie dla siebie i dzieci, na pewno też nie jest pani w sytuacji bez wyjścia. Pomoc społeczna jest nie tylko od tego, aby dawać zapomogi, ale również, by działać w takich sytuacjach jak u pani w domu.

    * Mąż często się awanturuje, zdarza się mu uderzyć mnie czy dziecko. Jednak, gdy wzywam policję to niewiele daje. Zwykle słyszę, że patrol nie przyjedzie do spraw, które powinniśmy rozwiązać sami między sobą. Co robić?

    - Przede wszystkim przy kolejnej awanturze znów wezwać policję z kategorycznym żądaniem przyjazdu i spisania "niebieskiej karty". Jest to dokument potwierdzający stwierdzenie problemu przemocy w rodzinie, w którym może pani wyrazić zgodę na podjęcie kolejnych działań. Jest on podstawą do skierowania sprawy do prokuratury, a także po otrzymaniu go pracownicy pomocy społecznej są uprawnieni do zbadania sprawy i udzielenia pani pomocy. Dlatego jest to bardzo ważne.

    Komentarze (3)

    Wszystkie komentarze (3) forum.echodnia.eu

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Zobacz koniecznie:

    Wideo