Tony darów dla najmłodszych

    Tony darów dla najmłodszych

    Agata Dziekan

    Echo Dnia Podkarpackie

    Aktualizacja:

    Echo Dnia Podkarpackie

    Samochód strażacki na Placu Armii Krajowej już przed południem był już w dużej części wypełniony darami od mielczan

    Samochód strażacki na Placu Armii Krajowej już przed południem był już w dużej części wypełniony darami od mielczan ©A. Dziekan

    Mielczanie chętniej włączyli się w akcję "Pomóż dzieciom przetrwać zimę".
    Samochód strażacki na Placu Armii Krajowej już przed południem był już w dużej części wypełniony darami od mielczan

    Samochód strażacki na Placu Armii Krajowej już przed południem był już w dużej części wypełniony darami od mielczan ©A. Dziekan

    Kto chciał pomóc ubogim rodzinom, mógł w niedzielę do samochodów z naklejką uśmiechniętego słoneczka przynieść żywność, ubrania, zabawki. - Zgromadziliśmy kilka ton darów. Mielczanie odpowiedzieli na nasz apel o wsparcie - cieszy się pełnomocnik akcji w Mielcu Magdalena Gembal.

    Ogólnopolską akcję "Pomóż dzieciom przetrwać zimę" zainicjowało Radio Lublin. W niedzielę włączyli się w nią także mielczanie. Żywność, ubrania, zabawki można było przynosić do siedmiu samochodów strażackich ustawionych w najważniejszych punktach miasta.

    Dary przyjmowali strażacy, a wolontariusze, młodzi ludzie głównie z II Liceum Ogólnokształcącego zachęcali przechodniów do wsparcia albo pomagali przynosić przeznaczone dla dzieci rzeczy z domów mielczan.

    - Proszę zobaczyć, ile darów już zebraliśmy. Najwięcej jest żywności i odzieży - pokazywał w niedzielę krótko po południu strażak Janusz Pietras, który czekał na dary na Placu Armii Krajowej w Mielcu.

    Podkreślał, że tegoroczna akcja rzeczywiście spotkała się ze sporym odzewem. - Wiem o tym, bo uczestniczyłem w tej akcji także rok temu. Wtedy mielczanie się nią interesowali średnio. Teraz jest inaczej. O, już mamy kolejną panią...
    Do strażackiego auta podeszła akurat starsza kobieta. - Przyniosłam makaron. Zawsze staram się wspierać takie akcje - wyjaśniała Karolina Czępińska.

    - Zebraliśmy około trzech i pół tony żywności. Dużo ubrań, butów. Ale dary ciągle spływają. Potrzebujemy kilka dni na segregację - tłumaczyła wczoraj Magdalena Gembal.

    Przewidywała, że pierwsze paczki powinny trafić do potrzebujących dzieci z Mielca w przyszłym tygodniu. Dary trafią najpierw do rodzin, które wskaże Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej, później do tych, którzy zgłoszą się bezpośrednio do sztabu akcji przy ulicy Skłodowskiej 4.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Zobacz koniecznie:

    Wideo