Wdowom dodatki po mężach

    Wdowom dodatki po mężach

    Agata Dziekan

    Echo Dnia Podkarpackie

    Aktualizacja:

    Echo Dnia Podkarpackie

    Członkowie związku świętowali wczoraj 15 lecie istnienia swojej organizacji. Przyszli do kaplicy w podwórzu plebani parafii na Starym Mieście.

    Członkowie związku świętowali wczoraj 15 lecie istnienia swojej organizacji. Przyszli do kaplicy w podwórzu plebani parafii na Starym Mieście. ©A. Dziekan

    Mielczanie represjonowani w poprzednim systemie politycznym świętowali 15-lecie swojej organizacji.
    Członkowie związku świętowali wczoraj 15 lecie istnienia swojej organizacji. Przyszli do kaplicy w podwórzu plebani parafii na Starym Mieście.

    Członkowie związku świętowali wczoraj 15 lecie istnienia swojej organizacji. Przyszli do kaplicy w podwórzu plebani parafii na Starym Mieście. ©A. Dziekan

    Mielecki Związek Żołnierzy-Górników Represjonowanych w Latach 1949 - 1959 prosi o zgłaszanie się wdów górników i żołnierzach batalionów budowlanych, bo kobiety często nie wiedzą, że należy im się specjalny dodatek po mężach.

    Członkowie związku, który w tym roku obchodzi swoje 15-lecie istnienia, przyszli wczoraj do kaplicy świętego Maksymiliana w Mielcu. Chcieli uczcić jubileusz organizacji i wybrać nowy zarząd.

    Czy dostaną wyższy dodatek?

    Dotychczasowi przedstawiciele kierownictwa zaprezentowali sprawozdanie z zarządu za lata 2003 - 2006.
    Zwracali uwagę na szansę otrzymania wyższych specjalnych dodatków z tytułu posiadania statusu żołnierza-górnika i żołnierza batalionów budowlanych. Bo od lat ta grupa domaga się podobnych kwot jakie otrzymują osoby represjonowane, na przykład sybiracy. - Górnicy i budowlańcy dostają dodatek w wysokości 250 złotych, wdowy po nich 111 złotych. Pozostali represjonowani o kilkadziesiąt złotych więcej - wyjaśniał prezes związku Jerzy Kazana.

    Jerzy Kazana mówił, że kilka miesięcy temu związek dostał pismo od rządu polskiego z zapewnieniem, że zrównanie w statusie górników i budowlańców z innymi osobami represjonowanymi nastąpi na początku 2008 roku.

    - Ale teraz zmienił się rząd. Czy obietnica zostanie dotrzymana? - zastanawiał się.

    Później członkowie związku wybrali nowy zarząd. Prezesem został ponownie Jerzy Kazana, zastępcą i równocześnie sekretarzem Leon Homentowski, skarbnikiem Jan Strycharz. Do zarządu weszli jeszcze Jan Szczepański i Tadeusz Indyk.
    Wdowy powinny upomnieć się o pieniądze

    Panowie kierujący organizacją zwracali uwagę, że z roku na rok ubywa im członków. Jest za to coraz więcej wdów górników i budowlańców. Często jednak panie nie wiedzą, że należy im się specjalny dodatek pieniężny po mężach. Dlatego zaapelowali do pozostałych osób zrzeszonych w organizacji, aby poszukiwali w sowim środowisku takich kobiet i kierowali je do biura organizacji.

    - Bo, żeby wdowa otrzymała dodatek, musi być naszym członkiem. Otrzyma od nas zaświadczenie i legitymację i dopiero z tymi dokumentami może iść do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych albo Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego - tłumaczył Jerzy Kazana.

    Informacja o przysługujących pieniądzach jest potrzebna szczególnie wdowom po żołnierzach batalionów budowlanych. Bo ci żołnierze otrzymali prawo do pieniędzy dopiero w 2000 roku i często za swojego życia, nie wiedząc o zmianach w przepisach nie upomnieli się o nie. Teraz mają do tego prawo ich żony.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Zobacz koniecznie:

    Wideo