Pijany lekarz z Mielca przy chorym

    Pijany lekarz z Mielca przy chorym

    Zdjęcie autora materiału

    Aktualizacja:

    Echo Dnia Podkarpackie

    Lekarz miał 1,68 promila alkoholu w wydychanym powietrzu.

    Lekarz miał 1,68 promila alkoholu w wydychanym powietrzu. ©archiwum

    Doktor dyżurował w Radomyślu, jechał z pacjentem karetką do szpitala w Mielcu. Policjanci sprawdzili - medyk nie był trzeźwy.
    Lekarz miał 1,68 promila alkoholu w wydychanym powietrzu.

    Lekarz miał 1,68 promila alkoholu w wydychanym powietrzu. ©archiwum

    Lekarz pogotowia, który w poniedziałek rano rozpoczął dyżur w Radomyślu Wielkim w powiecie mieleckim, był pijany. Policję powiadomił o tym pacjent.

    Kiedy mieszkaniec Partyni przyszedł wczoraj rano do przychodni lekarskiej w Radomyślu Wielkim okazało się, że potrzebuje leczenia szpitalnego. Z Radomyśla zabrała go karetka pogotowia, która jest tam na stałe oddelegowana z mieleckiego pogotowia. Pacjentem zajmował się 43-letni lekarz.
    - Pacjent, jeszcze zanim wsiadł do karetki, zauważył, że lekarz może być nietrzeźwy. W trakcie transportu do Mielca tylko utwierdził się w swoich podejrzeniach - mówi rzecznik prasowy Komendy Policji w Mielcu Wiesław Kluk.

    Pacjent zawiadamia

    Chory zawiadomił policję telefonicznie około godziny 12.30. Wiesław Kluk dopowiada, że karetki z lekarzem nie było już wtedy w Mielcu. Wróciła do Radomyśla Wielkiego. Policjanci pojechali na miejsce z alkomatem. Lekarz poddał się badaniu. Okazało się, że ma w wydychanym powietrzu 1,68 promila alkoholu. - Lekarz zaczął dyżur w pogotowiu o godzinie 7 rano. Miał pracować do godziny 7 następnego dnia - uzupełnia Wiesław Kluk.

    Sprawą zajęła się mielecka prokuratura. Prokurator zlecił przeprowadzenie badań krwi medyka.

    Wykroczenie lub zarzut poważniejszy

    - Wykonywanie zawodowych obowiązków pod wpływem alkoholu jest wykroczeniem. Ale w tym wypadku lekarz może usłyszeć poważniejszy zarzut. Prokurator może stwierdzić, że doszło do zagrożenia zdrowia i życia pacjenta - wyjaśnia rzecznik prasowy.

    Dyrektor mieleckiego pogotowia Zbigniew Bober informuje, że 43-letni lekarz został odsunięty od pełnienia dyżurów. Szef pogotowia ma zamiar wezwać go na rozmowę dziś rano. Chce usłyszeć wyjaśnienia i wtedy zdecyduje, jakie konsekwencje powinny spotkać lekarza.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Zobacz koniecznie:

    Wideo