Złodziej w Zamku Dzikowskim

    Złodziej w Zamku Dzikowskim

    Marcin Radzimowski

    Echo Dnia Podkarpackie

    Aktualizacja:

    Echo Dnia Podkarpackie

    Policjanci dokonali oględzin znalezionej figurki oraz pomieszczeń.

    Policjanci dokonali oględzin znalezionej figurki oraz pomieszczeń. ©M. Radzimowski

    Nadal nie wiadomo kim jest złodziej grasujący w Zamku Dzikowskim w Tarnobrzegu.
    Policjanci dokonali oględzin znalezionej figurki oraz pomieszczeń.

    Policjanci dokonali oględzin znalezionej figurki oraz pomieszczeń. ©M. Radzimowski

    Ukrytą przez złodzieja i przygotowaną do wyniesienia figurkę świętego Huberta odnaleziono . Nadal nie wiadomo, gdzie są zabytkowe baterie sanitarne skradzione z XV-wiecznej rezydencji rodu Tarnowskich.

    Pewne jest tylko to, że dla tego złodzieja (złodziei), dziedzictwo kulturowe nie przedstawia żadnej wartości. Liczy się tylko zysk. Nie wiadomo, czy skradzione rzeczy trafiły i miały trafić do punktu skupu złomu, czy być może na przykład rąk kolekcjonera. Na szczęście najwartościowszego przedmiotu - odlanej z brązu figurki świętego Huberta, złodziej nie zdążył wynieść z budynku.

    Zdjął i ukrył
    - Sprawca zdjął figurkę z narożnego kominka, na którym stała i ukrył we wnęce między przejściem z jednego do drugiego pomieszczenia. Przykrył ją folią, aby dla postronnych osób nie była widoczna - wyjaśnia komisarz Beata Jędrzejewska-Wrona, oficer prasowy policji w Tarnobrzegu.

    Gdzie są baterie?


    Na kurku skradzionej baterii prysznicowej, jest bardzo charakterystyczny nadruk.
    (fot. M. Radzimowski )

    Gdzie są baterie?


    Dotychczas nie odnaleziono dwóch baterii sanitarnych, skradzionych z Zamku Dzikowskiego. Pochodzące z okresu międzywojennego przedmioty mają wartość muzealną. Każdy, kto powiada informacje dotyczące sprawcy kradzieży oraz skradzionych przedmiotów, proszony jest o kontakt z tarnobrzeską policją, telefon 015-815-33-11 lub 997.



    Zamek Dzikowski w Tarnobrzegu to od roku wielki plac budowy, gdyż obiekt poddawany jest gruntownej renowacji. Prace prowadzone są obecnie w piwnicy. Przed przystąpieniem do prac wyniesiono z obiektu niemal wszystkie wartościowe przedmioty stanowiące jego wyposażenie.

    - Nie spodziewaliśmy się, że ktoś może wymontować stare baterie, czy ukraść drzwiczki od pieca. Teraz jednak zdemontujemy wszystko, co dla kogoś może stanowić wartość złomu - mówi Adam Wójcik - Łużycki, dyrektor Muzeum Historycznego Miasta Tarnobrzega.

    Figurki nie było
    W ostatni piątek dyrektor muzeum brał udział w nagraniu programu dla telewizji, akurat w pomieszczeniu, w którym na narożnym kominku stała figurka św. Huberta. W poniedziałek wspólnie z innym pracownikiem muzeum również odwiedził Zamek Dzikowski. Figurki jednak już nie było.

    - Złodziej musiał ją zabrać i ukryć w piątek lub w sobotę - domyśla się dyrektor Wójcik - Łużycki. - To wartościowa figurka, gdyż została wykonana około 150 lat temu, na zamówienie, specjalnie do tego kominka.

    Powiadomiona o kradzieży policja, postawiona została na równe nogi. Funkcjonariusze sekcji kryminalnej i dochodzeniowo-śledczej z pomocą strażaków, zaczęli przeszukiwać wszystkie pomieszczenia. Odnaleziono figurkę oraz połówkę drzwiczek od pieca. Nie wiadomo, kiedy planował wyniesienie ich poza teren obiektu.

    Kim jest złodziej? Grono osób, które maja dostęp do pomieszczeń zamkowych, jest dość wąskie. Na terenie remontowanego obiektu przebywać mogą jedynie pracownicy firm dokonujących remontu, a także na przykład uczniowie odbywający praktyki zawodowe. Policjanci zasłaniając się dobrem śledztwa nie mówią o efektach dotychczasowych ustaleń.

    Komentarze (4)

    Wszystkie komentarze (4) forum.echodnia.eu

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Zobacz koniecznie:

    Wideo