Kłusownicy są plagą naszych lasów

    Kłusownicy są plagą naszych lasów

    Klaudia Tajs

    Echo Dnia Podkarpackie

    Aktualizacja:

    Echo Dnia Podkarpackie

    W klasach coraz więcej groźnych pułapek na zwierzynę. Policja i straż leśna wypowiadają wojnę kłusownikom.
    - Skrzynki to najbardziej popularne sidło na zające  i zwierzynę drobniejszą - mówi Ryszard Madej.

    - Skrzynki to najbardziej popularne sidło na zające i zwierzynę drobniejszą - mówi Ryszard Madej. ©K. Tajs

    - Pół bagażnika sideł i wnyków z ostatniego patrolu po lesie przywiózł nasz strażnik - alarmuje Ryszard Madej, leśniczy z Koła Łowieckiego "Nadwiślańskie" w Tarnobrzegu. Co tydzień myśliwi działający na terenie tarnobrzeskiego Okręgu Łowieckiego znajdują około 500 sztuk wnyków, sideł i innych pułapek.

    NA ZAJĄCE I SARNY

    Leśnicy i strażnicy biją na alarm. Z tygodnia na tydzień, na terenach, które patrolują, znajdują coraz więcej sideł i wnyków. - Nasze koło łowieckie opiekuje się dwoma obwodami - mówi Ryszard Madej. - Pierwszy obwód to teren wokół Tarnobrzega. To osiedla rolnicze oraz lasek zwierzyniecki. Drugi obwód jest znacznie większy.
    Sięga od Baranowa Sandomierskie, po Padew Narodową i Zwałkę. Teren nadzoruje tylko jeden strażnik na etacie. Drugi pilnuje społecznie. Aby ograniczyć działalność kłusowników, musielibyśmy kontrolować teren w znacznie większym składzie.
    Dlatego też patrole leśników poszukujących sideł i wnyków wzmagają się w dni wolne od pracy. Wtedy wyruszają w lasy i na nadwiślańskie błonia, w poszukiwaniu pułapek, które podrzucają w okolicach miasta bezduszni kłusownicy. Kłusownicy działający w okolicach Tarnobrzega, Sandomierza, Nowej Dęby i Baranowa Sandomierskiego prócz sideł i wnyków coraz częściej korzystają z broni palnej. - Bez skrępowania i żadnych obaw strzelają do ptaków z terenu własnych zabudowań gospodarczych - mówi jeden z leśników. - Nie mają litości dla ciężarnych saren i loch dzików, które są objęte okresem ochronnym.

    Budowa sideł i wnyków świadczy o tym, że kłusownicy polują na różnego rodzaju zwierzynę. - Od saren i dzików po bażanty, kuropatwy i zające - wylicza Ryszard Madej.

    POLICJA TEŻ TROPI

    O nasilającym się na terenie Tarnobrzega i okolicach zjawisku kłusownictwa mówi także Ireneusz Fietko, zastępca komendanta policji w Tarnobrzegu. - Najczęściej znajdujemy sidła i wnuki w okolicy Żupawy, Ocic, Mokrzyszowa i Zabrnia - wylicza Ireneusz Fietko. - Nie wiem skąd taka geografia kłusownictwa, ale tak jest. Dlatego na tych terenach, nasze patrole pojawiają się znacznie częściej.

    Policjanci współpracują ze strażą leśną także w innych miejscach. - Ostatnio znaleźliśmy wnyki pod Tarnobrzegiem, a w nich urwaną nogę dzika - przypomina nadkomisarz Fietko. - Bardzo często znajdujemy w sidłach martwe szczątki zwierząt. Prowadzimy sporo spraw dotyczących kłusownictwa. Ostatnie postępowanie dotyczyło skłusowanego dzika.








    Komentarze (2)

    Wszystkie komentarze (2) forum.echodnia.eu

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Zobacz koniecznie:

    Wideo