Nauczyciele kleją plakaty, mocują flagi

    Nauczyciele kleją plakaty, mocują flagi

    Klaudia Tajs

    Echo Dnia Podkarpackie

    Aktualizacja:

    Echo Dnia Podkarpackie

    Joanna Bisztyga  (z prawej), szefowa ogniska ZNP przy placówkach oświatowych na osiedlu Sobów w Tarnobrzegu odbiera w tarnobrzeskim biurze opaski, flagi

    Joanna Bisztyga (z prawej), szefowa ogniska ZNP przy placówkach oświatowych na osiedlu Sobów w Tarnobrzegu odbiera w tarnobrzeskim biurze opaski, flagi i plakaty na wtorkową akcję protestacyjną ©K. Tajs

    Nauczyciele przygotowują się do jutrzejszego strajku. Dyrektorzy zastanawiają się co zrobić z uczniami.
    Joanna Bisztyga  (z prawej), szefowa ogniska ZNP przy placówkach oświatowych na osiedlu Sobów w Tarnobrzegu odbiera w tarnobrzeskim biurze opaski, flagi

    Joanna Bisztyga (z prawej), szefowa ogniska ZNP przy placówkach oświatowych na osiedlu Sobów w Tarnobrzegu odbiera w tarnobrzeskim biurze opaski, flagi i plakaty na wtorkową akcję protestacyjną ©K. Tajs

    - Dlaczego zawsze mamy rozumieć trudną sytuację ekonomiczną kraju, może po tym strajku władze nas zauważą - mówi Anna Banaszak, szefowa tarnobrzeskiego ogniska Związku Nauczycielstwa Polskiego. Nauczyciele mają dość czekania na obiecane podwyżki i we wtorek przystąpią do jednodniowego strajku.

    ODBIERAJĄ PLAKATY I FLAGI

    Wtorkowy strajk obejmie przedszkola, szkoły podstawowe, gimnazja, szkoły średnie oraz placówki oświatowe.
    Stanisław Kłak, prezes Związku Nauczycielstwa Polskiego na Podkarpaciu zaapelował do rodziców, by w tym dniu, nie posyłali dzieci do placówek opiekuńczo - wychowawczych. Szefowie ognisk w poszczególnych miast zwrócili się do lokalnych samorządowców, by ci zapłacili nauczycielom za dzień, w którym nauczyciele będą strajkować.

    Tymczasem w ogniskach Związku Nauczycielstwa Polskiego, w naszym regionie panuje pełna mobilizacja. Szefowie wydają opaski, flagi i plakaty. W środę w tarnobrzeskim ognisku plakaty odebrała Joanna Bisztyga, szefowa ogniska ZNP przy placówkach oświatowych na osiedlu Sobów w Tarnobrzegu - Plakaty będą wisiały na korytarzach, flagi na budynku szkoły - mówi Joanna Bisztyga.

    NIE WSZYSCY PRZYSTĄPIĄ

    Dokładna liczba placówek i nauczycieli, którzy włączą się do wtorkowego protestu będzie znana w poniedziałek. Na razie liczbę protestujących można określić na podstawie referendum. Tylko w Tarnobrzegu uczestniczyło w nim 31 placówek. - 1238 osób opowiedziało się w referendum, a za strajkiem jest 688 osób - wylicza Anna Banaszak. - Decyzje o strajku podjęły 23 placówki. Na pewno nie przystąpią do niego nauczyciele z Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych nr 1, gdyż nie uczestniczyli oni w referendum. Nie przystąpi także kilka przedszkoli.
    Podliczanie liczby protestujących trwa także w innych miastach. - Dokładną liczbę poznamy w poniedziałek - usłyszeliśmy w mieleckim ognisku ZNP. Jest kilka placówek, których dyrektorzy do tej pory nie złożyli deklaracji. Czekamy.
    Strajk potrwa od godziny 8 do 14. Wyjątkiem są placówki, które pracują od godziny 7 do godzin popołudniowych. Tam akcję podzielono na dwie części. W każdej szkole został powołany komitet strajkowy, który będzie odpowiedzialny za to, co się będzie działo w trakcie strajku.

    ZAJĘĆ DYDAKTYCZNYCH NIE BĘDZIE

    W pismach, jakie szefowie ognisk ZNP rozesłali do dyrektorów szkół, apelują, by ci poinformowali rodziców dzieci o prowadzonej akcji strajkowej. - Prosimy by poinformowali, że w tym dniu nie będzie zajęć dydaktyczno - wychowawczych - dodaje Anna Banaszak. - Jeśli jednak dziecko przyjdzie do placówki opiekę w niej znajdzie. Nie chcemy by nas ktoś posądzał, że występujemy przeciwko komuś. My występujemy tylko o to by godnie żyć.

    Gdy nauczyciele strajkują, opiekę nad uczniami muszą sprawować dyrektorzy. Ci dwoją się i troją, co zrobić z dziećmi podczas strajku. Stresu z powodu braku zajęć dydaktycznych, na pewno nie będą przeżywali rodzice uczniów Szkoły Podstawowej nr 3 w Tarnobrzegu. - Wszystkie dzieci, które przyjdą, będą miały zapewnioną opiekę do godziny 16 - zapewnia Anna Czaplińska, dyrektora SP nr 3 w Tarnobrzegu. - Jak trzeba będzie, to sama się nimi będę opiekować.

    O co walczą nauczyciele?

    Nauczyciele walczą o poprawę warunków płacowych. Żądają co najmniej 50-procentowego wzrostu płac dla nauczycieli i pracowników nie będących nauczycielami. Utrzymania dotychczasowego zakresu obowiązków i praw nauczycielskich wynikających z Karty Nauczyciela oraz utrzymania dotychczasowych uprawnień emerytalnych.



    Komentarze (20)

    Wszystkie komentarze (20) forum.echodnia.eu

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Zobacz koniecznie:

    Wideo