Kubica: "Nie zabawię długo w F1" (zdjęcia)

    Kubica: "Nie zabawię długo w F1" (zdjęcia)

    Robert Felczak

    Echo Dnia Świętokrzyskie

    Aktualizacja:

    Echo Dnia Świętokrzyskie

    Prowadzący w mistrzostwach świata wśród kierowców Formuły 1 Robert Kubica odwiedził stolicę Polski.
    Między mną a Nickiem Heidfeldem wszystkie sprawy układają się bardzo dobrze. A czy rywalizujemy ze sobą? Ja rywalizuję z każdym kierowcą, a więc również

    Między mną a Nickiem Heidfeldem wszystkie sprawy układają się bardzo dobrze. A czy rywalizujemy ze sobą? Ja rywalizuję z każdym kierowcą, a więc również z moim kolegą z zespołu. ©R. Felczak

    23 zdjęcia
    Przejdź do galerii

    Galeria dostępna tylko dla abonentów Echa Dnia Podkarpackiego

    Kubica w Pit Lane Park

    Kubica w Pit Lane Park

    Link do głównego zdjęcia

    Kubica w Pit Lane Park
    ©R. Felczak


    - Zawsze powtarzałem, że nie zagoszczę w Formule 1 na długo. Mam pewne cele, które chcę osiągnąć. W życiu wszystko może się jednak zmienić - powiedział podczas wizyty w Warszawie Robert Kubica, lider mistrzostwa świata wśród kierowców Formuły 1.

    Pobyt Roberta Kubicy w Warszawie nie był związany z pierwszym zwycięstwem Polaka w Formule 1. Kierowca BMW Sauber przyjechał do Polski wraz z BMW Sauber F1 Team Pit Lane Park, którego wizyta na warszawskim Bemowie została zaplanowana znacznie wcześniej. Historyczny triumf sprawił jednak, że Robert Kubica został przez polskich kibiców i dziennikarzy owacyjnie powitany, a następnie poproszony o opowieści na temat wydarzeń, jakie miały miejsce 8 czerwca na torze w Montrealu.
    - W momencie gdy na tor wjechał safety car, wyścig stał się ciężki dla kierowców, którzy jechali na dwa pit stopy.
    Miałem nieco cięższy bolid niż ci kierowcy, którzy jechali na jedną wizytę w pit lane. Mogłem przyspieszyć dopiero wówczas, gdy tor się "opróżnił" przede mną, a inżynier powiedział mi, że muszę wypracować przewagę 24 sekund nad Nickiem Heidfeldem, aby wyjechać przed nim - opowiadał Robert Kubica.

    - Na szczęście wszystko ułożyło się po myśli naszego teamu. Choć przyznaję, że ostatnie 15 okrążeń tego wyścigu było najnudniejsze i najwolniejsze jeżeli chodzi o mój rytm jazdy, bo jechałem tylko po to aby dotrzeć na pierwszym miejscu do mety.

    Mimo pierwszego zwycięstwa w wyścigach Formuły 1 polski kierowca reprezentujący barwy niemieckiego zespołu nie należy do optymistów. Podczas pobytu w Warszawie lider mistrzostw świata nie był skłonny do składania deklaracji dotyczących wyniku, jaki osiągnie w tym roku. Przyznał także szczerze, że okazja do wygrania kolejnego wyścigu zapewne nie zdarzy się szybko.

    - Oczywiste jest, że jak każdy sportowiec walczę o to, aby zająć jak najwyższe miejsce. Są też jednak fakty, realia i możliwości. A te kwestie są nieco mniej optymistyczne niż aktualna klasyfikacja generalna. To wszystko może się zmienić, bo w Formule 1 rozwój i prace nad bolidem trwają nieprzerwanie. Każdy zespół systematycznie udoskonala samochód, co może nawet z dnia na dzień zmienić układ sił - uważa Robert Kubica.
    - Dla mnie najważniejsze jest oczywiście, aby w każdym wyścigu osiągać jak najlepszy wynik, ale istotna jest także świadomość, że włożyłem w wykonywaną przeze mnie pracę wszystko na co było mnie stać. I dlatego mimo że wygrałem w Kanadzie to bardziej zadowolony byłem z pracy, jaką wykonałem podczas weekendu w Barcelonie, gdzie dojechałem na czwartym miejscu.

    Robert Kubica przybył do Warszawy właśnie prosto z Barcelony, gdzie przez kilka dni testował bolid przed kolejnymi wyścigami.

    - Dzięki BMW Sauber F1 mam bolid, którym jestem w stanie, można powiedzieć, że z pewnymi drobnymi problemami, walczyć z Ferrari i McLaren'em. Mam nadzieję, że taka sytuacja pozostanie jak najdłużej - mówi Robert Kubica. - W przyszłym roku Formułę 1 czekają jednak znaczne, niemalże radykalne zmiany dotyczące między innymi budowy bolidów, przede wszystkim aerodynamiki, oraz regulaminu. Może się więc okazać, że w 2009 roku będą tak ogromne różnice, że topowy zespół może bardzo łatwo spaść do środka stawki. I właśnie między innymi nad tym w pewnym stopniu pracowaliśmy przez dwa dni w Barcelonie.

    - Na razie chcieliśmy właściwie sprawdzić w którym kierunku podążyć, jeżeli chodzi o zmiany w przyszłorocznym bolidzie. Bardziej nam zależy obecnie na dokonaniu modyfikacji, które pozwolą nam na znalezienie ułamków sekund, jakie są nam bardzo potrzebne.

    O tym, czy inżynierowie BMW Sauber F1 zdołali coś poprawić w bolidzie Roberta Kubicy przekonamy się już w najbliższy weekend podczas Grand Prix Francji. W ubiegłym roku na torze Magny-Cours polski kierowca zajął czwarte miejsce, dokładnie takie samo z jakiego wystartował do wyścigu.

    - Wynik osiągnięty w Grand Prix Francji w 2007 roku uważam za bardzo udany. W tym roku wydaje się, że dysponuję lepszym, mocniejszym bolidem, ale nie sądzę, aby ten skok był duży. Po prostu są pewne rzeczy, które funkcjonują lepiej. Pokazuje to liczba punktów, które zdobyłem w tym roku - mówi Robert Kubica.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Zobacz koniecznie:

    Wideo