Kolejne błędy w wynikach testów gimnazjalnych

    Kolejne błędy w wynikach testów gimnazjalnych

    Klaudia Tajs

    Echo Dnia Podkarpackie

    Aktualizacja:

    Echo Dnia Podkarpackie

    Danuta Serafin, dyrektor Zespołu Szkół w Cyganach w gminie Nowa Dęba z uwagą przegląda oceny gimnazjalistów, które jej zdaniem są bardzo dobre i nie

    Danuta Serafin, dyrektor Zespołu Szkół w Cyganach w gminie Nowa Dęba z uwagą przegląda oceny gimnazjalistów, które jej zdaniem są bardzo dobre i nie pokrywają się ze słabymi wynikami z testów, jakie osiągnęli jej uczniowie. ©K. Tajs

    Kolejne szkoły odkrywają błędy w wynikach. Zaniżone oceny testów gimnazjalnych.
    Danuta Serafin, dyrektor Zespołu Szkół w Cyganach w gminie Nowa Dęba z uwagą przegląda oceny gimnazjalistów, które jej zdaniem są bardzo dobre i nie

    Danuta Serafin, dyrektor Zespołu Szkół w Cyganach w gminie Nowa Dęba z uwagą przegląda oceny gimnazjalistów, które jej zdaniem są bardzo dobre i nie pokrywają się ze słabymi wynikami z testów, jakie osiągnęli jej uczniowie. ©K. Tajs

    Po gimnazjalistach ze Stalowej Woli błędy w wynikach testów gimnazjalnych wykryli rodzice uczniów z miejscowości Cygany, w gminie Nowa Dęba. Dwóch gimnazjalistów ma już zaświadczenia o zaniżonej punktacji. Pozostali czekają na odpowiedź z Okręgowej Komisji Egzaminacyjnej.

    W Zespole Szkół w Cyganach do testu przystąpiło 17 uczniów. Danuta Serafin, dyrektor placówki, mówiąc o błędnym podliczeniu punktacji u swoich podopiecznych, nie szczędzi słów krytyki pod adresem Okręgowej Komisji Egzaminacyjnej.

    - Kiedy tylko poznaliśmy wyniki, wiedzieliśmy, że coś jest nie tak - tłumaczy dyrektorka. - Co roku nasi gimnazjaliści otrzymywali z testów dobry wynik. W skali punktacyjnej od jeden do dziewięć, w tak zwanej medianie, plasowali się na siódmym i ósmym miejscu. W tym roku wypadli znacznie gorzej. Początkowo myślałam, że im tak słabo poszło, ale kiedy przeczytaliśmy o pomyłce u gimnazjalistów ze Stalowej Woli, doszłam do wniosku, że u nas mogło być podobnie.

    Dyrektorka nie myliła się. Podobnie jak rodzice dwóch uczniów, którzy jako pierwsi złożyli odwołanie do krakowskiej OKE.

    - Okazało się, że Małgosi nie policzono 11 punktów, a Mateuszowi 7 - dodaje dyrektorka. - To bardzo dobrzy uczniowie, którzy z testów kompetencji uzyskali słaby wynik. Teraz wiem dlaczego tak się stało.

    Danuta Serafin zwróciła się rodziców pozostałych 15 uczniów. - W piątek i sobotę wysyłali odwołania do OKE - mówi. - Czekamy na odpowiedź, która powinna nadejść już dziś. To ważne ponieważ kończy się rekrutacja do szkół ponadgimnazjalnych a wielu moich uczniów miało ambicje kontynuacji nauki w liceach.

    Jacek Wojtas, Podkarpacki Kurator Oświaty zapewnia, że dyrektorzy szkół ponadgimnazjalnych, podczas rekrutacji do swoich placówek, mają obowiązek uwzględniania zaświadczeń o nieprawidłowym podliczeniu punktów z egzaminu gimnazjalnego.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Zobacz koniecznie:

    Wideo