Nawigacja coraz bardziej popularna

    Nawigacja coraz bardziej popularna

    Zdzisław Surowaniec

    Echo Dnia Świętokrzyskie

    Aktualizacja:

    Echo Dnia Świętokrzyskie

    Kto raz spróbował jazdy z nawigacją satelitarną, szybko się do niej przekona.

    Kto raz spróbował jazdy z nawigacją satelitarną, szybko się do niej przekona. ©Z. Surowaniec

    Coraz więcej kierowców korzysta z nawigacji satelitarnej. Dlaczego? Bo to umożliwia jazdę bez pytania innych o drogę. Zwłaszcza w wielkich miastach i za granicą.
    Kto raz spróbował jazdy z nawigacją satelitarną, szybko się do niej przekona.

    Kto raz spróbował jazdy z nawigacją satelitarną, szybko się do niej przekona. ©Z. Surowaniec

    Kto raz przejechał autem przez duże miasto z pomocą GPS, doskonale wie jak bardzo ułatwia on życie kierowcy.

    System nawigacji satelitarnej instalowany jest najczęściej latem, kiedy ludzie wyjeżdżają w świat na wypoczynek.

    Wrażenie jest niesamowite. Oczywiście pod warunkiem, że już opanujemy obsługę urządzenia, co wymaga nieco cierpliwości i ćwiczeń. Po zaprogramowaniu trasy, czyli "wklepaniu" informacji, gdzie chcemy jechać, jaką trasą (szybką czy optymalną), na ekranie pojawia się fragment kolorowej mapy ze strzałką, która będzie nas prowadzić.

    BLISKI ZAKRĘT

    W razie konieczności, informację o bliskim zakręcie, o konieczności zawrócenia, zbliżania się do miejsc na których nam zależy, czy dotarcia do celu, podawana jest głosowo (można wybrać głos kobiety). W systemie Automapa poprowadzi nas nawet głos kierowcy rajdowego Krzysztofa Hołowczyca, czyli popularnego Hołka. W kilkunastu dużych miastach na ekranie pojawią się trójwymiarowe bloki po obu stronach ulicy.

    Zalety GPS zachęcają coraz większa grupę kierowców do kupna urządzenia. To wciąż jeszcze są drogie "zabawki", ale ich cena spada, a korzyści są olbrzymie. Kto kupi GPS nie musi wypytywać w Polsce i za granicą ludzi o drogę, nie musi rozkładać w aucie wielkich map i trzymać w nich nosa przez połowę podróży.

    W salonie Media Expert w Stalowej Woli, jak przyznaje kierownik, właśnie teraz GPS-y idą jak świeże bułeczki. Nie są to może jakieś masowe zakupy, ale każdego dnia sprzedawane jest jedno lub dwa urządzenia.

    BOGATA WERSJA

    - Urządzenia do nawigacji satelitarnych sprzedajemy od dwóch lat - przypomina kierownik. Obecnie można je kupić w cenie od 500 do 2,5 tysiąca złotych - w zależności od wersji. Ale to nie koniec wydatków. Tyle kosztuje tylko samo urządzenie do odbioru sygnału.

    Do kompletu potrzebny jest jeszcze system nawigacyjny czyli mapa. A ta (na przykład Automapa) kosztuje od siedmiuset złotych wzwyż. Są na niej tylko Polska, Słowacja i Czechy. Za mapę kolejnych państw trzeba zapłacić około 150 złotych. Jeżeli sami nie będziemy w stanie zainstalować mapy w urządzeniu, to za tę usługę trzeba będzie fachowcowi zapłacić około stu pięćdziesięciu złotych. Potem można mapę co roku aktualizować nawet przez Internet.

    Jak się okazuje, do nawigacji satelitarnej służyć mogą także telefony komórkowe. Jeśli ktoś ma aparat z taką możliwością, wystarczy, że dokupi antenę za 100-200 złotych oraz mapę. I już głos Hołka pokieruje go po drogach. W Tarnobrzegu właściciel firmy Kwant mówi jednak, że takie zakupy to jeszcze rzadkość.

    TRZEBA UWAŻAĆ

    Żeby nie wpaść jak śliwka w kompot, kupno GPS trzeba dobrze przemyśleć. Wiele firm produkuje sprzęt do nawigacji i laikowi trudno jest się rozeznać który jest najlepszy. Specjaliści zalecają kupowanie GPS nie ze sztywną mapą, ale z możliwością jej aktualizacji. Pokuszenie się na mniejszą cenę, może nam odebrać wiele możliwości, jakie daje urządzenie, które nawet ostrzeże nas przed radarem.

    Komentarze (1)

    Wszystkie komentarze (1) forum.echodnia.eu

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Zobacz koniecznie:

    Wideo