Obecność bakterii coli potwierdzona

    Obecność bakterii coli potwierdzona

    Magda Małodzińska

    Echo Dnia Podkarpackie

    Aktualizacja:

    Echo Dnia Podkarpackie

    Na terenie basenu nie ma żadnej informacji o wykryciu bakterii coli w wodzie basenowego brodzika. W okienku kasy wisi jedynie napis: W brodziku awar

    Na terenie basenu nie ma żadnej informacji o wykryciu bakterii coli w wodzie basenowego brodzika. W okienku kasy wisi jedynie napis: W brodziku awaria. ©M. Małodzińska

    Obecność bakterii coli w basenowym brodziku w Mielcu potwierdza Sanepid.
    Na terenie basenu nie ma żadnej informacji o wykryciu bakterii coli w wodzie basenowego brodzika. W okienku kasy wisi jedynie napis: W brodziku awar

    Na terenie basenu nie ma żadnej informacji o wykryciu bakterii coli w wodzie basenowego brodzika. W okienku kasy wisi jedynie napis: W brodziku awaria. ©M. Małodzińska

    Ostatnie wyniki próbek wody pobranych z basenowego brodzika przez Stację Sanitarno - Epidemiologiczną w Mielcu wykazały znaczne przekroczenie dopuszczalnej normy. Mimo wszystko, brodzik nie jest całkowicie zamknięty, a w okienku basenowej kasy wisi jedynie karta: W brodziku awaria.

    - Wyniki naszych próbek wykazały, iż woda została zakażona bakterią typu kałowego. Przekroczenie jest znaczne, bo wynosi ponad 100 (do 100 jest w normie) jednostek tworzenia kolonii. - mówi Anna Babula, dyrektor Stacji Sanitarno - Epidemiologicznej w Mielcu. Jak dodaje, jej zdaniem brodzik powinien zostać zamknięty.

    Takiej decyzji nie podjął natomiast dyrektor MOSiR, Zygmunt Kołodziej. - Obecnie brodzik jest zalewany wodą z wodociągu miejskiego, a dzieci po prostu się ją pluskają. Nie widzimy zagrożenia. - zaznacza.

    Przyczyn wiele

    Dyrektor mieleckiego Sanepidu zaznacza, iż na obecność bakterii coli w basenowym brodziku złożyło się wiele czynników. - Na pewno nie możemy mówić o jednej przyczynie. Wpływ na obecną sytuację miały zarówno: nieczystości, jak również wysoka temperatura, która sprzyja rozwojowi bakterii, duża liczba osób korzystających z basenu, małe rozmiary brodzika czy nawet sposób uzdatniania wody.

    Dyrektor Babula dodaje też, iż bakteria coli może spowodować dolegliwości zdrowotne. - Poczynając od zaburzeń układu pokarmowego, przez zakażenia dróg moczowych, a skończywszy na różnych problemach dermatologicznych, najczęściej związanych z wysypką. - wyjaśnia.

    Jak też podkreśla, najczęściej dochodzi do zatrucia zakażoną wodą. Następstwem tego jest biegunka, wymioty.

    Opanować zagrożenie

    - Robimy wszystko, aby wykluczyć zagrożenie. Próbujemy wszystkich sposobów- zaznacza dyrektor MOSiR.

    Jak mówi, nie wszystkie próby opanowania sytuacji okazały się skuteczne. - Nie jesteśmy w stanie odpowiednio tej wody uzdatniać. Dlatego na dzisiaj brodzik zalewany jest wodą z wodociągu miejskiego. Następnym krokiem będzie zasilanie z basenu dużego.

    Nie wiadomo jednak nadal, kiedy brodzik znowu będzie w pełni czynny. - Po tych wszystkich czynnościach, będzie trzeba odczekać 24 godzin i badania próbek wody zostaną powtórzone. Wtedy się okaże, czy zagrożenie minęło. - stwierdza dyrektor MOSiR.

    Kiedy jednak dokładnie to nastąpi, dyrektor nie potrafi powiedzieć. Dodaje tylko, iż do tego czasu brodzik nie zostanie całkowicie zamknięty. - Nie widzimy takiej potrzeby - stwierdza krótko.


    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Zobacz koniecznie:

    Wideo