Otrzymają pieniądze na wyprawki szkolne

    Otrzymają pieniądze na wyprawki szkolne

    Ewa Bożek

    Echo Dnia Podkarpackie

    Aktualizacja:

    Echo Dnia Podkarpackie

    W ubiegłym roku co trzecie dziecko na Podkarpaciu w przedziale od zerówki do trzeciej klasy dostało wyprawkę od państwa.

    W ubiegłym roku co trzecie dziecko na Podkarpaciu w przedziale od zerówki do trzeciej klasy dostało wyprawkę od państwa. ©E. Bożek

    Uczniowie z najuboższych rodzin także w tym roku szkolnym mogą liczyć na pomoc.
    W ubiegłym roku co trzecie dziecko na Podkarpaciu w przedziale od zerówki do trzeciej klasy dostało wyprawkę od państwa.

    W ubiegłym roku co trzecie dziecko na Podkarpaciu w przedziale od zerówki do trzeciej klasy dostało wyprawkę od państwa. ©E. Bożek

    Wreszcie wiadomo, że dzieci z najuboższych rodzin w tym roku szkolnym, podobnie jak w ubiegłym, dostaną pieniądze na podręczniki szkolne. Na te informacje przyszło rodzicom trochę poczekać. W ubiegłym roku w tym czasie już trwało wypłacanie wyprawek.

    Ministerstwo Edukacji Narodowej ogłosiło także, ile może wynieść maksymalny dochód na członka rodziny, w której rodzice dostaną zwrot pieniędzy za książki dla swoich pociech. To 351 złotych na osobę w gospodarstwie domowym i jest to taka sama stawka jak w ubiegłym roku.

    UBIEGŁOROCZNE STAWKI

    Podania razem z zaświadczeniami o zarobkach mogą składać do szkół rodzice i prawni opiekunowie sześciolatków, uczniów z klas I-III oraz ogólnokształcących szkół muzycznych I stopnia.

    Ministerstwo zadeklarowało, że sześciolatkom zapłaci za podręczniki maksymalnie do 70 złotych, pierwszoklasistom 130 złotych, drugoklasistom 150 złotych i trzecioklasistom 170 złotych.

    Tak jak w ubiegłym roku pieniądze będą wypłacać bezpośrednio szkoły na podstawie rachunków za podręczniki. One będą rozliczać się z gminami. Jeśli okaże się, że rodzice zapłacą więcej niż zamierza zwrócić ministerstwo, to różnicę będą musieli zapłacić z własnej kieszeni.

    - Rodzice wypełniają wnioski na specjalnych drukach, które my z kolei dostajemy z urzędu gminy - mówi Jolanta Rękas, dyrektor Szkoły Podstawowej w Furmanach (gmina Gorzyce, powiat tarnobrzeski). - Na szczęście dzięki temu, że jesteśmy małą szkołą, nie mamy problemu z dotarciem do rodziców z informacją, że w tym roku też mają szansę na wyprawki dla dzieci - mówi dyrektorka.

    W ubiegłym roku termin składana wniosków z dołączonymi rachunkami mijał w połowie września.

    - Pamiętam, że wtedy z powodu zbyt krótkiego terminu składania wniosków mieliśmy w szkole duże zamieszanie - wspomina Wiesława Warpechowska, dyrektor Zespołu Szkół Ogólnokształcących w Zaklikowie (powiat stalowowolski).
    Teraz ministerstwo, być może z powodu zwlekania z decyzją o wyprawkach, przedłuża termin składania wniosków do końca roku kalendarzowego. Warto wspomnieć, że w ubiegłym roku, w tym czasie wypłacano już pierwsze pieniądze za wyprawki.

    NAJWIĘCEJ W WIEJSKICH SZKOŁACH

    Wtedy w samej Stalowej Woli z wyprawki skorzystało 209 dzieci na 2 tysiące 440 uczniów z uprawnionych do wyprawki roczników (od zerówki do trzeciej klasy).
    Halina Wołos, naczelnik wydziału edukacji i zdrowia ocenia, że jest to nieduża grupa dzieci, bo niewiele ponad 8 procent z wszystkich dzieci w klasach 0-III.
    Zupełnie inaczej wygląda to w szkołach wiejskich. W Szkole Podstawowej w Zespole Szkół Ogólnokształcących w Zaklikowie co trzeciemu dziecku za wyprawkę szkolną zapłaciło państwo.

    Wiesława Warpechowska, dyrektorka placówki przyznaje, że gdyby próg dochodowy wzrósł nawet nieznacznie, to z tej pomocy skorzystałoby o wiele więcej dzieci.
    W całym Podkarpaciu z wyprawek skorzystało ponad 31 tysięcy 500 dzieci od zerówki do trzeciej klasy, co stanowi 30 procent wszystkich uczniów w tym przedziale klasowym.

    KOSZTY WYPRAWKI

    Zwraca ona również uwagę, że ministerialne pieniądze na wyprawki mogą nie pokryć wydatków na komplet podręczników.

    - Sama kilka lat temu kupowałam podręczniki, które kosztowały około 150 złotych. Spodziewam się, że od tego czasu zdążyły podrożeć - mówi dyrektor Warpechowska.
    Właśnie z tego powodu zachęca się, żeby sprawdzić ceny w księgarniach, po to żeby nie przepłacać. Różnice w cenie kompletu podręczników mogą wynosić około 10-20 złotych.


    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Zobacz koniecznie:

    Wideo