Kto zapłaci za nadwykonania w szpitalach?

    Kto zapłaci za nadwykonania w szpitalach?

    Ewa Bożek

    Echo Dnia Podkarpackie

    Aktualizacja:

    Echo Dnia Podkarpackie

    W naszym regionie wszystkie lecznice przekroczyły ustalony w kontrakcie limit usług medycznych.

    W naszym regionie wszystkie lecznice przekroczyły ustalony w kontrakcie limit usług medycznych. ©E. Bożek

    Już wiadomo, że Narodowy Fundusz Zdrowia nie zapłaci za wszystkie nadwykonania w podkarpackich szpitalach.
    W naszym regionie wszystkie lecznice przekroczyły ustalony w kontrakcie limit usług medycznych.

    W naszym regionie wszystkie lecznice przekroczyły ustalony w kontrakcie limit usług medycznych. ©E. Bożek

    Potrzeba ponad 150 milionów złotych, żeby zapłacić wszystkim placówkom medycznym na Podkarpaciu za nadwykonania, czyli leczenie chorych już po wyczerpaniu półrocznego kontraktu w Narodowym Funduszem Zdrowia. Zapłacą nie za wszystko.

    Robert Bugaj, zastępca dyrektora Podkarpackiego Oddziału Narodowego Funduszu Zdrowia pozbawia nas złudzeń.

    - Nie spodziewamy się dostać z centrali tak dużej kwoty. A to oznacza, że nie będziemy w stanie zapłacić wszystkim za usługi wykonane po wyczerpaniu kontraktu - informuje.

    CZEKAJĄ NA NEGOCJACJE

    Na negocjacje w sprawie tych pieniędzy czekają dyrektorzy lecznic w naszym regionie.

    - Część pieniędzy już otrzymaliśmy. Fundusz zapowiadał, że we wrześniu będziemy dyskutować o sposobie przekazania reszty pieniędzy - mówi Jan Kos, dyrektor Szpitala Wojewódzkiego w Tarnobrzegu.

    Dyrektor ocenia, że do szpitalnej kasy zwrócono z funduszu około 60 procent z całej kwoty za nadwykonania. Szpital przekroczył półroczny kontrakt o 15 procent.
    - Za pieniądze, których się spodziewamy, chcemy w pierwszej kolejności zapłacić za to, co już otrzymaliśmy od dostawców, czyli leki czy środki opatrunkowe, ale także opłacić media - wyjaśnia dyrektor, Kos.

    W Szpitalu Powiatowym w Mielcu, cześć pieniędzy także wpłynęła na konto. Leszek Kołacz, dyrektor tej placówki mówi, że jest to zysk wypracowany przez załogę i zgodnie z przepisami część tych pieniędzy trafi do kieszeni pracowników. Pozostała kwota będzie przeznaczona na spłacenie części długów.

    Niestety na premie, czy nagrody pracownicy będą musieli poczekać do przyszłego roku, bo dopiero po zbilansowaniu 12 miesięcy szpital będzie wiedzieć ile pieniędzy może wydać na nagrody. Tutaj szpital przekroczył kontrakt o około 6 procent.
    W stalowowolskim szpitalu o 3 procent.

    Ale jak mówi Roman Ryznar, zastępca dyrektora tego szpitala, wynika to wyłącznie z niedoszacowania kontraktu.

    - Część pieniędzy otrzymaliśmy po podpisaniu aneksów do podstawowej umowy, ale kwoty, na które jeszcze czekamy są dość spore - wyjaśnia Ryznar.

    CZEKAJĄ NA WYTYCZNE Z CENTRALI

    Wszyscy szefowie lecznic przyznają, że fundusz właśnie na wrzesień zapowiedział rozmowy w sprawie wypłacania kolejnych pieniędzy. Tę informację potwierdza Robert Bugaj z podkarpackiego funduszu.

    - Spodziewaliśmy się, że zgodnie z zapowiedziami z centrali właśnie we wrześniu zakończy się zmiana programu finansowego, od którego uzależniona jest wypłata pieniędzy. Teraz wiemy, że prace jeszcze nie ruszyły, więc pieniądze mogą do nas dotrzeć w najlepszym przypadku pod koniec września lub w październiku - mówi zastępca dyrektora podkarpackiego oddziału.

    Dodaje jednocześnie, że na zapłacenie za nadwykonania we wszystkich placówkach medycznych potrzeba minimum 150 milionów.

    - Nie spodziewam się jednak, żebyśmy dostali całą kwotę. Dopiero, kiedy dowiemy się, ile pieniędzy przypadnie w udziale naszemu oddziałowi, będziemy mogli powiedzieć ile zapłacimy lecznicom - mówi na koniec.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Zobacz koniecznie:

    Wideo