Tajniki "Eco Drivingu"

    Tajniki "Eco Drivingu"

    Ze Szwecji Robert Felczak

    Echo Dnia Świętokrzyskie

    Aktualizacja:

    Echo Dnia Świętokrzyskie

    Radosław Jaskulski, zwycięzca "Supertestu Ekonomii 2008”, pokonując nową skodą fabią (silnik diesla 1,4/80 KM)  444-kilometrową trasę z Warszawy

    Radosław Jaskulski, zwycięzca "Supertestu Ekonomii 2008”, pokonując nową skodą fabią (silnik diesla 1,4/80 KM) 444-kilometrową trasę z Warszawy do Władysławowa zużył 14,11 litra oleju napędowego uzyskując średnie spalanie 3,2 litra na 100 kilometrów. ©Robert Felczak

    "Eco Driving" - sposób na znaczące oszczędności na wydatkach na paliwo i zaskakująco wysoka średnia prędkość oraz mniejsze zanieczyszczenie środowiska.
    Radosław Jaskulski, zwycięzca "Supertestu Ekonomii 2008”, pokonując nową skodą fabią (silnik diesla 1,4/80 KM)  444-kilometrową trasę z Warszawy

    Radosław Jaskulski, zwycięzca "Supertestu Ekonomii 2008”, pokonując nową skodą fabią (silnik diesla 1,4/80 KM) 444-kilometrową trasę z Warszawy do Władysławowa zużył 14,11 litra oleju napędowego uzyskując średnie spalanie 3,2 litra na 100 kilometrów. ©Robert Felczak

    Wskazywane przez producenta w dokumentacji samochodu spalanie jest niemożliwe do uzyskania w normalnym ruchu drogowym. Tak uważa zdecydowana większość kierowców. W praktyce okazuje się jednak, że to jak najbardziej realne. Sprawdziliśmy.

    Jeszcze kilka dni temu wynik na poziomie poniżej 4 litrów na 100 kilometrów wydawał się nam rzeczą niemożliwą. Wręcz abstrakcyjną. No chyba, że jechalibyśmy autem z silnikiem o pojemności 1 litra, a na dodatek z prędkością, jaką bez trudu uzyskuje rowerzysta.
    A tymczasem 600-kilometrową trasę wiodącą po szwedzkich drogach lokalnych, autostradach i miastach pokonaliśmy zużywając 3,66 litra na 100 kilometrów uzyskując średnią prędkość 74 kilometrów na godzinę. Wolno? 170-kilometrowa podróż po krajowej "siódemce" była wolniejsza o 13 kilometrów na godzinę. Bez stania w korkach, przestrzegania zasad tak zwanego "Eco Drivingu", a ponadto większym autem o znacznie mocniejszym silniku wysokoprężnym - nową lancią deltą 1,6/120 KM.

    KLEKOT POD MASKĄ

    W tajniki "Eco Drivingu" wprowadził nas Radosław Jaskulski, instruktor prowadzonej przez Skoda Auto Polska "Szkoły Auto", zwycięzca "Supertestu Ekonomii 2008", który za kierownicą nowej skody fabii potrafi "wykręcić" wynik dużo niższy niż podawany przez czeski koncern w dokumentacji auta. Niedawno na 444-kilometrowej trasie uzyskał średnią 3,17 litra na 100 kilometrów, podczas gdy skoda deklaruje przeciętne spalanie 4,1 litra.

    - Zdziwiłbym się, gdy to co wam powiedzieliśmy nie przyczyniło się do tego, że uzyskacie spalanie na poziomie niższym niż 4 litry na "setkę" - oznajmił nam przed wyruszeniem na trasę Radosław Jaskulski.


    "Eco Driving" - zasady

    Podjęliśmy wyzwanie. Wsiedliśmy do fabii greenline i ruszyliśmy trasą wskazywaną przez nawigację satelitarną rygorystycznie przestrzegając wskazówek udzielonych przez Radosława Jaskulskiego. Po pierwszym etapie liczącej prawie 300 kilometrów trasy komputer pokładowy wskazywał średnie zużycie 3,88 litra na 100 kilometrów. Uznaliśmy to za dobry wynik, bo 0,22 litra niższy niż obiecuje producent. A przecież sądziliśmy, że dane podawane przez skodę - jak też inne koncerny motoryzacyjne - są zaniżane. Po kolejnym odcinku spalanie spadło do 3,61 litra.

    Drugiego dnia byliśmy już przekonani, że można zużywać mniej paliwa niż średnia podawana przez skodę. W trosce o silnik nadal przerażała nas jednak jazda 50 kilometrów na godzinę na "piątce" i klekoczący pod maską diesel. Mimo to konsekwentnie realizowaliśmy stosowne założenia.

    - Przestrzeganie zasad "Eco Drivingu" nie przyczyni się do uszkodzenia silnika - przypomnieliśmy sobie słowa Radosława Jaskulskiego.

    Mimo wręcz egzotycznych zasad podróżowania nie posuwaliśmy się w żółwim tempie. Mknęliśmy 110 kilometrów na godzinę na autostradzie oraz 70 lub 90 kilometrów na godzinę poza terenem zabudowanym i 50 kilometrów na godzinę po miastach. Przestrzegaliśmy więc także prędkości dozwolonych w Szwecji.

    TANIO I SZYBKO

    Ostatecznie po pokonaniu 608 kilometrów uzyskaliśmy następujące wskazania: średnia prędkość - 74,0 kilometra na godzinę, średnie spalanie - 3,66 litra na 100 kilometrów. To trzeci wynik w gronie siedmiu załóg (zwycięzcy - 3,53 litra), a zarazem najlepszy pod względem średniej prędkości wśród aut, które pokonały trasę uzyskując spalanie poniżej 4,0 litra na "setkę" (zwycięzcy - 72,3 kilometra na godzinę).

    Trzeba jednak przyznać, że oszczędnościom w baku i ekologii testom sprzyjały równe, bezpieczne szwedzkie drogi. Jesteśmy jednak przekonani, że w Polsce wynik na poziomie 4,0 litra na 100 kilometrów jest jak najbardziej realny.


    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Zobacz koniecznie:

    Wideo