Zbierali pieniądze dla dzieci z biednych rodzin

    Zbierali pieniądze dla dzieci z biednych rodzin

    Magdalena Małodzińska

    Echo Dnia Podkarpackie

    Aktualizacja:

    Echo Dnia Podkarpackie

    Każdy klient marketu, który włączył się do akcji otrzymywał od wolontariuszy zapałkę.

    Każdy klient marketu, który włączył się do akcji otrzymywał od wolontariuszy zapałkę. ©M. Małodzińska

    W Mielcu zbierano pieniądze na pomoc dla dzieci z najuboższych rodzin.
    Każdy klient marketu, który włączył się do akcji otrzymywał od wolontariuszy zapałkę.

    Każdy klient marketu, który włączył się do akcji otrzymywał od wolontariuszy zapałkę. ©M. Małodzińska

    W sobotę Mielec włączył się do zbiórki pieniędzy na rzecz dzieci z ubogich rodzin. Formą podziękowania za wsparcie akcji były symboliczne zapałki.

    Organizatorami akcji jest łódzka Fundacja "Dziewczynka z zapałkami". Zbiórka była dosyć nietypowa. Każdy, kto wykazał się dobrym sercem i zechciał wesprzeć akcję, otrzymywał od młodych wolontariuszy ...jedną zapałkę. Ta bowiem, zgodnie z ideą fundacji, ma rozpalać w ludziach dobro.

    Zbiórkę poprowadzili uczniowie mieleckich szkół, głównie Gimnazjum numer 1. Tworzyli oni tak zwaną, ustaloną przez fundację, "Baśniową drużynę". Wolontariusze zapraszając do wsparcia akcji, pakowali zakupy klientom sklepu.

    Dać odrobinę ciepła

    Fundacja "Dziewczynka z zapałkami" powstała w 2000 roku w Łodzi. Nazwa organizacji nawiązując do znanej wszystkim baśni, propaguje potrzebę niesienia pomocy tam, gdzie ciepła domowego ogniska brakuje najbardziej. A wręczana ofiarodawcom zapałka ma o tym przypominać na co dzień. - Niektórzy traktują nas trochę niepoważnie. Ale my dobrze wiemy, że takich współczesnych "dziewczynek z zapałkami" wywodzących się często z patologicznych, żyjących na skraju nędzy rodzin nie brakuje. Chcemy im pomóc. - mówi Katarzyna Kozicka z fundacji "Dziewczynka z zapałkami", organizator mieleckiej akcji.

    Mielec już pomógł

    Zbiórki na terenach centrów handlowych organizowane są od 1998 roku. Obecnie akcja przeprowadzana jest w około stu marketach na terenie całego kraju. Mielec do akcji włączył się po raz drugi. Nie wiadomo jeszcze, ile pieniędzy udało się zebrać. Liczenie bowiem dopiero się zaczęło, a oficjalne wyniki powinniśmy poznać w środę. Kozicka podkreśla, że zorganizowanie takiej akcji nie jest łatwe. - Najpierw musimy mieć zgodę marketu, następnie dyrekcji szkół, która przeprowadzi zapisy dzieci chcących poprowadzić zbiórkę.

    Jak jednak dodaje, z obserwacji mieleckiej zbiórki wynika, iż suma zebranych pieniędzy powinna być całkiem spora. Cała kwota zostanie przeznaczona na dofinansowanie obiadów w szkołach, zakup artykułów szkolnych oraz organizację bezpłatnej nauki języków obcych dla najbardziej potrzebujących dzieci z całego kraju.

    Komentarze (1)

    Wszystkie komentarze (1) forum.echodnia.eu

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Zobacz koniecznie:

    Wideo