NFZ nie zapłaci za znieczulenie przy porodzie

    NFZ nie zapłaci za znieczulenie przy porodzie

    Ewa Bożek

    Echo Dnia Podkarpackie

    Aktualizacja:

    Echo Dnia Podkarpackie

    Na razie kobiety nie mają wyboru. NFZ nie będzie finansował znieczulenia przy porodach.

    Na razie kobiety nie mają wyboru. NFZ nie będzie finansował znieczulenia przy porodach. ©M. Radzimowski

    Narodowy Fundusz Zdrowia nie płaci za znieczulenie przy porodzie, ale lekarze przyznają, że wiele szpitali nie jest do tej usługi przygotowanych.
    Na razie kobiety nie mają wyboru. NFZ nie będzie finansował znieczulenia przy porodach.

    Na razie kobiety nie mają wyboru. NFZ nie będzie finansował znieczulenia przy porodach. ©M. Radzimowski

    Rozpętała się burza w sprawie finansowania znieczulenia dla kobiet przy porodzie. Narodowy Fundusz Zdrowia nie płaci za znieczulenie, a lekarze przyznają, że coraz więcej kobiet chce rodzić przy jego zastosowaniu. Ministerstwo Zdrowia pozbawia wszystkich złudzeń, w resorcie ekstrapieniędzy na znieczulenie nie ma.

    W stalowowolskim szpitalu do tej pory kilkakrotnie zdarzyły się przypadki, że kobiety rodziły bez bólu, ze znieczuleniem.

    - Dzieje się tak jedynie w uzasadnionych przypadkach. Wówczas znieczulenie jest wpisane w koszty procedury - wyjaśnia Roman Ryznar, zastępca dyrektora szpitala do spraw finansowo-ekonomicznych.

    CHCĄ ZE ZNIECZULENIEM

    Adam Krawczyk, zastępca ordynatora Oddziału Anestezjologii i Intensywnej Terapii w tej lecznicy przyznaje, że coraz więcej kobiet chciałoby rodzić ze znieczuleniem.

    - Ale problem to nie tylko brak płatnika za tę usługę, ale również brak odpowiedniej obsady na każdym dyżurze. Lekarz anestezjolog podczas dyżuru znieczula pacjentów do operacji i zabiegów na wszystkich oddziałach. Gdyby wprowadzono możliwość stosowania znieczulenia na porodówkach, wówczas jeden z lekarzy musiałby dodatkowo pełnić dyżur tylko w tym miejscu - mówi Adam Krawczyk.

    ROZWAŻYĆ ZA I PRZECIW

    Profesor Andrzej Skręt, wojewódzki konsultant do spraw ginekologii i położnictwa, zwraca uwagę, że nawet jeśli ministerstwo zdecydowałoby się na finansowanie znieczulenia, to nie wszystkie placówki mogłyby je wykonywać.

    - Do tego trzeba mieć odpowiednią kadrę medyczną i sprzęt. Najważniejsze jest bezpieczeństwo. W całej dyskusji na ten temat nie można zapomnieć o bezpieczeństwie kobiety i noworodka. Mało kto mówi o tym, że do zastosowania w bezpieczny sposób znieczulenia zewnątrzoponowego jest potrzebna doskonała kadra anestezjologiczna i sprzęt - podkreśla profesor Skręt. - Nie możemy również zapomnieć, że przy zastosowaniu znieczulenia kobieta może mieć problemy ze współpracą z lekarzami, ponieważ nie czuje skurczy i nie wie, w którym momencie powinna przeć. A to oznacza, muszę to powiedzieć, że może się to wiązać z użyciem przy porodzie kleszczy. Wszystkie te względy musimy brać pod uwagę - wyjaśnia.
    Jak mówi, absolutnie nie jest przeciwny stosowaniu znieczulenia przy porodzie, ale dodaje, że nie ma jednoznacznej recepty w tej sprawie.

    - Nie chciałbym, jeśli już znieczulenie byłoby finansowane, żeby obok siebie rodziły dwie kobiety: jedna ze znieczuleniem, a druga w bólach, tylko dlatego, że brakuje w szpitalu anestezjologa - dodaje.

    WOLNY WYBÓR

    Krzysztof Stolarski, ordynator Oddziału Anestezjologii i Intensywnej Terapii w tarnobrzeskim Szpitalu Wojewódzkim, nie ma wątpliwości, że to zdobycz, którą należy wykorzystywać i stosować przy porodach.

    - Obecnie, z uwagi na stanowisko funduszu, nie możemy stosować znieczulenia u kobiet. Zdajemy sobie sprawę, że nie jest to procedura ratująca życie, ale zdarzają się sytuacje, kiedy zastosowanie znieczulenia przy porodzie byłoby jak najbardziej uzasadnione - mówi ordynator Stolarski.

    Jego zdaniem, fundusz powinien finansować znieczulenie, a lekarz po konsultacjach z pacjentką zdecydować, kiedy należy je stosować.

    - Każdy powinien mieć wolny wybór. Obecnie takiego nie ma. Doskonale wiemy, że są kobiety, które mają bardzo wysoki próg bólu. Przy porodzie nie są one w stanie współpracować z lekarzem. To tylko jeden z przykładów, kiedy znieczulenie byłoby konieczne - dodaje.

    Uważa on również, że jeśli ministerstwo nie chce finansować znieczulenia, to kobiety powinny mieć możliwość wykupienia dodatkowo tej usługi w publicznej palcówce.
    - Obecnie nie jest to możliwe - mówi na koniec.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Zobacz koniecznie:

    Wideo