Artur Chamski: O nim będzie głośno

    Artur Chamski: O nim będzie głośno

    Anna Szewczyk

    Echo Dnia Świętokrzyskie

    Aktualizacja:

    Echo Dnia Świętokrzyskie

    Młody aktor obecnie pragnie skupić się na karierze wokalnej.

    Młody aktor obecnie pragnie skupić się na karierze wokalnej. ©Oko Cyklopa

    Artur Chamski stoi przed szansą zrobienia wielkiej kariery. Od zawsze marzył, by śpiewać. Teraz śpiewa. I to jak!
    Młody aktor obecnie pragnie skupić się na karierze wokalnej.

    Młody aktor obecnie pragnie skupić się na karierze wokalnej. ©Oko Cyklopa

    Ma 29 lat, pochodzi z Bystrzycy Kłodzkiej. Po studiach w szkole teatralnej związany z Teatrem Buffo , zagrał w kilku reklamach oraz filmach i serialach. Choć, jak sam twierdzi, śpiewa od dziecka, dopiero niedawno poznała go szeroka publiczność - wszystko dzięki programowi "Jak oni śpiewają". Liczy na sukcesy jako wokalista.

    W programie "Jak oni śpiewają" zachwyca głosem nie tylko widzów, ale też surowych jurorów.
    Niemal w każdym odcinku dostaje najwyższe noty. - To on wygra nasz program - mówią gwiazdy, które razem z nim biorą udział w show. - Nawet jeśli nie wygram, już jestem zwycięzcą, bo ludzie mnie usłyszeli - dodaje Artur.

    Artur Chamski pochodzi z Bystrzycy Kłodzkiej. - Dzieciństwo spędziłem na zabawach w Indian, robieniu łuków i marzeniu o zostaniu… kierowcą autobusów - opowiada. - Szybko jednak zamieniłem łobuzerskie zabawy na kółko teatralne i śpiewanie. Rodzice zapisali mnie na zajęcia ze skrzypiec, ale dość wcześnie uświadomiłem sobie, że to nie jest jednak moja droga. Za to namiętnie uczęszczałem na zajęcia chóru - wspomina.
    Pierwsze kroki na scenie Artur stawiał już jako uczeń szkoły podstawowej. Udział w szkolnych przedstawieniach sprawiał mu ogromną radość i dawał wielką satysfakcję. Kiedy po maturze Artur zdecydował się zdawać egzaminy do szkoły teatralnej, nikt się temu nie dziwił. Dopiero, gdy okazało się, że został studentem wydziału... lalkarskiego, jego znajomi nie mogli pojąć, dlaczego postanowił zostać lalkarzem. - Był to bardzo interesujący kierunek, bo poza typowymi zajęciami aktorskimi mieliśmy także zajęcia z animacji marionetką, która musiała nie tylko fajnie się poruszać, ale również śpiewać - śmieje się aktor.

    Po ukończeniu studiów Artur związał się ze stołecznym Teatrem Studio Buffo. - Do zespołu Janusza Józefowicza dostałem się przypadkiem - mówi. - Janusz rozpoczął właśnie nowy nabór do obsady "Metra". Wybrałem się na casting z przyjaciółmi i spodobałem się.

    Współpraca ze Studiem Buffo zaowocowała rolami w musicalach "Tyle miłości" i "Romeo i Julia" oraz udziałem w widowiskach telewizyjnych "Przebojowa noc" i "Złota sobota".

    O Artura szybko upomniały się... reklama - pamiętamy go z klipu tic taców, pokazywanego w całej Europie, oraz telewizja i film. Sporą popularność zawdzięcza roli Mariusza w "Na dobre i na złe", ale znany jest też z "Fali zbrodni", "Na Wspólnej". Zagrał też obok Agnieszki Grochowskiej we wzruszającym filmie "Podróż Niny", który w Szwecji został okrzyknięty filmem roku 2004.

    Dziś młody aktor skupia się przede wszystkim na karierze wokalnej. - Udział w "Jak oni śpiewają" to dla mnie wspaniała przygoda i niezwykle pożyteczna nauka - mówi. - Praca ze specjalistami daje mi doświadczenia, jakich nie zdobyłbym nigdzie indziej. Pewnie, że chciałbym wygrać ten program, ale już sam fakt, że w nim występuję tak długo, sprawia, że czuję się zwycięzcą - dodaje.

    - Artur to wielki talent - twierdzi Elżbieta Zapendowska. - Ma szansę na wielką karierę. Myślę, że już niedługo będzie o nim naprawdę głośno.

    Komentarze (2)

    Wszystkie komentarze (2) forum.echodnia.eu

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Zobacz koniecznie:

    Wideo