Awans? Zaprzyjaźnij się z szefem

    Awans? Zaprzyjaźnij się z szefem

    d-ka, <a href="http://www.gp24.pl">Głos Pomorza</a>

    Echo Dnia Świętokrzyskie

    Aktualizacja:

    Echo Dnia Świętokrzyskie

    Wspólna gra? Czemu nie, nawet jeśli nie lubimy tego, jesteśmy gotowi aby się poświęcić by lepiej wyglądać w oczach szefa.

    Wspólna gra? Czemu nie, nawet jeśli nie lubimy tego, jesteśmy gotowi aby się poświęcić by lepiej wyglądać w oczach szefa. ©archiwum

    Polacy odkryli nowe sposoby na polepszenie pozycji zawodowej. Coraz więcej pracowników posuwa się niemoralnych praktyk w walce o awans i podwyżkę.
    Wspólna gra? Czemu nie, nawet jeśli nie lubimy tego, jesteśmy gotowi aby się poświęcić by lepiej wyglądać w oczach szefa.

    Wspólna gra? Czemu nie, nawet jeśli nie lubimy tego, jesteśmy gotowi aby się poświęcić by lepiej wyglądać w oczach szefa. ©archiwum

    Po pierwsze chcą się zaprzyjaźnić z przełożonym.

    Wybierają więc odpowiedni moment, często na imprezie integracyjnej, i przechodzą z nim na "ty".

    Wspólne pasje? O tak!

    Jak podaje portal Kariera.pl, na początku podejmują tematy związane m.in. z wspólnymi pasjami (i to nawet, jeśli ich brak!). Sądzą, że przy kolejnej podwyżce czy awansie szef spojrzy na nich bardziej przyjaznym okiem.

    O sprawach prywatnych rozmawiają tylko sam na sam. Nierzadko wspomną coś nieprzychylnego o współpracownikach.
    Są przebiegli

    Jednak tutaj potrzeba przebiegłości, żeby czasami sobie samemu nie zaszkodzić.
    W pracy koniecznie chcą dobrze wypadać. Jeżeli sami nie mają dobrego pomysłu, dołączają do zdolniejszych kolegów i dzielą się ich sukcesem jak swoim.
    Są pewni, że muszą przyjaźnić się z szefem, by zdobyć jego przychylność.
    Bywa i tak, że pracownicy mają wspólne zainteresowania lub interesy z szefem. Nie chodzi o prowadzenie dodatkowego biznesu, ale choćby o wspólne korzystanie z siłowni czy basenu. Pracownik, któremu uda się m.in. załatwić tani karnet do ekskluzywnego fitness clubu, może zyskać w oczach szefa. Taki przełożony nieraz oczywiście publicznie nakrzyczy czy też skrytykuje, ale to tylko pozory - wspólnota interesów bierze górę.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Zobacz koniecznie:

    Wideo