Alimenciarze na czarnej liście

    Alimenciarze na czarnej liście

    Wioletta WOJTKOWIAK

    Echo Dnia Podkarpackie

    Aktualizacja:

    Echo Dnia Podkarpackie

    Sporo "alimenciarzy” przestraszyło się specjalnych kartek pocztowych, które Krajowy Rejestr Długów bezpłatnie rozesłał w październiku do każdego

    Sporo "alimenciarzy” przestraszyło się specjalnych kartek pocztowych, które Krajowy Rejestr Długów bezpłatnie rozesłał w październiku do każdego ośrodka pomocy społecznej w Polsce i nagle przypomniało sobie o zaległych alimentach.

    Rejestr dłużników to bat, którego zaczęły używać podkarpackie gminy na osoby uchylające się od płacenia alimentów.
    Sporo "alimenciarzy” przestraszyło się specjalnych kartek pocztowych, które Krajowy Rejestr Długów bezpłatnie rozesłał w październiku do każdego

    Sporo "alimenciarzy” przestraszyło się specjalnych kartek pocztowych, które Krajowy Rejestr Długów bezpłatnie rozesłał w październiku do każdego ośrodka pomocy społecznej w Polsce i nagle przypomniało sobie o zaległych alimentach.

    360 mieszkańców Tarnobrzega, którzy nie płacą alimentów na swoje dzieci będzie mieć ciężkie życie. Nie wezmą kredytu i nie kupią niczego na raty. Urzędnicy przekazali ich nazwiska na czarną listę dłużników.

    - Dzięki zmianom w prawie gminy mogą przekazywać do biur informacji gospodarczej informacje o osobach, które od co najmniej sześciu miesięcy nie zapłaciły alimentów. Ustawa weszła w życie w październiku, ale większość samorządów zaczyna podpisywać z nami umowy właśnie teraz - mówi Lidia Roman, rzecznik InfoMonitora Biura Informacji Gospodarczej.
    NIE KUPUJ ALBO ZAPŁAĆ DZIECKU

    To jedna z trzech polskich firm, która gromadzi bazy danych o dłużnikach. Z ich rejestrów korzysta Biuro Informacji Kredytowej, z którymi współpracują prawie wszystkie banki, spółdzielcze kasy oszczędnościowo-kredytowe i operatorzy sieci komórkowych. A to z kolei sprawia, że dłużnik ma kłopoty z otrzymaniem kredytu, kupieniem telefonu lub rozłożeniem zakupu na raty.

    - Banki i firmy bardzo dokładnie sprawdzają potencjalnych klientów pod względem ich rzetelności płatniczej. Dłużnik dopisany do Krajowego Rejestru Długów może być pewien, że na pewne rzeczy nie będzie już mógł sobie pozwolić i to przez 10 lat. Tak długo możemy przechowywać w naszej bazie jego dane. Chyba, że ureguluje dług wobec własnego dziecka. Wówczas po 14 dniach znika z rejestru - mówi Adam Łącki, prezes zarządu Krajowego Rejestru Długów.

    SĄ WINNI MILIONY

    Tarnobrzeg to jedna z kilkudziesięciu gmin w województwie podkarpackim, która właśnie zaczęła korzystać z nowych przepisów wymierzonych w osoby uchylające się od obowiązku płacenia na utrzymanie własnych dzieci.

    - Przekazaliśmy do rejestru 360 nazwisk osób zameldowanych w mieście. Bardzo liczymy na to, że dzięki trudnościom, jakie wiążą się z obecnością na liście dłużników pojawią się rodzice, którzy od lat nie płacili na swoje dzieci. Trudno policzyć dokładnie, ile winni są niesolidni, bo pieniądze za nich za pośrednictwem gminy wypłacane były z kilku źródeł. Na pewno są to miliony złotych - mówi Paweł Antończyk, rzecznik prasowy magistratu.

    Na czarne listy będą wpisywać dłużników alimentacyjnych między innymi Stalowa Wola, Rudnik nad Sanem, Radomyśl nad Sanem, Jeżowe, Ulanów, Nisko, Majdan Królewski, Baranów Sandomierski, Bojanów, Nowa Dęba, Gorzyce, Mielec, Borowa.

    Komentarze (2)

    Wszystkie komentarze (2) forum.echodnia.eu

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Zobacz koniecznie:

    Wideo