Dwóch kolejnych urzędników marszałka trafi do prokuratury

    Dwóch kolejnych urzędników marszałka trafi do prokuratury

    /ebnis/

    Echo Dnia Podkarpackie

    Aktualizacja:

    Echo Dnia Podkarpackie

    Marszałek, niezależnie od śledztwa, również bada tę sprawę. Powołał do tego specjalną komisję. Jeśli prokuratorskie zarzuty się potwierdzą to zatrzymanym

    Marszałek, niezależnie od śledztwa, również bada tę sprawę. Powołał do tego specjalną komisję. Jeśli prokuratorskie zarzuty się potwierdzą to zatrzymanym osobom grozi kara nawet do 8 lat pozbawienia wolności. ©Archiwum

    W piątek dwóch kolejnych pracowników Podkarpackiego Urzędu Marszałkowskiego będzie przesłuchiwanych w prokuraturze okręgowej w Rzeszowie. Ich wezwanie ściśle wiąże się ze sprawą zatrzymanej już dwójki urzędników marszałka, podejrzanych o korupcję.
    Marszałek, niezależnie od śledztwa, również bada tę sprawę. Powołał do tego specjalną komisję. Jeśli prokuratorskie zarzuty się potwierdzą to zatrzymanym

    Marszałek, niezależnie od śledztwa, również bada tę sprawę. Powołał do tego specjalną komisję. Jeśli prokuratorskie zarzuty się potwierdzą to zatrzymanym osobom grozi kara nawet do 8 lat pozbawienia wolności. ©Archiwum

    Aleksandra Gorzelak- Nieduży, rzecznik prasowy zarządu województwa potwierdza tę informację. - Jednak ze względu na dobra osobiste tych osób nie możemy informować kogo dokładnie dotyczą wezwania. Potwierdzamy jednak, że dotyczą tej samej sprawy - mówi.

    Przypomnijmy. Dwa tygodnie temu Łukasz A. zastępca dyrektora gabinetu marszałka, który pochodzi ze Stalowej Woli, tak jak zatrzymana razem z nim pracowniczka urzędu usłyszeli prokuratorskie zarzuty dotyczące korupcji. Policjanci z wydziału do walki z korupcją zatrzymali jeszcze jedną osobę zamieszaną w tę sprawę. Nie jest to jednak pracownik urzędu.
    Cała sprawa związana jest z jednym z konkursów na stanowisko inspektora do spraw współpracy międzynarodowej w tym urzędzie, który został rozstrzygnięty w listopadzie ubiegłego roku. Wygrała go właśnie zatrzymana urzędniczka. Kobieta już straciła nowe stanowisko, ponieważ po jej zatrzymaniu Zygmunt Cholewiński, marszałek województwa unieważnił ten konkurs. Jest to jednoznaczne z anulowaniem wyboru podejrzanej na to stanowisko. Materiały dotyczące konkursu są już w prokuraturze.

    Wiemy, że sprawa może dotyczyć nie tylko tego konkursu na stanowisko urzędnicze. Tę sprawę bada prokuratura.

    Marszałek, niezależnie od śledztwa, również bada tę sprawę. Powołał do tego specjalną komisję. Jeśli prokuratorskie zarzuty się potwierdzą to zatrzymanym osobom grozi kara nawet do 8 lat pozbawienia wolności.

    Komentarze (1)

    Wszystkie komentarze (1) forum.echodnia.eu

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Zobacz koniecznie:

    Wideo