Z wizytą u znanego piłkarza ręcznego Marka Kubiszewskiego i...

    Z wizytą u znanego piłkarza ręcznego Marka Kubiszewskiego i jego żony Ani w mieszkaniu na kieleckich Ślichowicach

    Dorota KUŁAGA

    Echo Dnia Świętokrzyskie

    Aktualizacja:

    Echo Dnia Świętokrzyskie

    W kuchni dominuje kolor bordowy, ciepły klimat zapewniają w niej dodatki z rattanu i bambusa.

    W kuchni dominuje kolor bordowy, ciepły klimat zapewniają w niej dodatki z rattanu i bambusa. ©Łukasz Zarzycki

    Piłkarz ręczny Vive Kielce i jego żona Anna we wrześniu ubiegłego roku wprowadzili się do swojego mieszkania na kieleckim osiedlu Ślichowice. - Wreszcie jesteśmy na swoim - mówią z zadowoleniem.
    W kuchni dominuje kolor bordowy, ciepły klimat zapewniają w niej dodatki z rattanu i bambusa.

    W kuchni dominuje kolor bordowy, ciepły klimat zapewniają w niej dodatki z rattanu i bambusa. ©Łukasz Zarzycki

    - Chcieliśmy mieć swoje mieszkanie, bo mamy nadzieję, że jeszcze trochę czasu tu spędzimy. A po drugie, jest to pewna inwestycja i w jakimś stopniu stabilizacja - stwierdza żona znanego zawodnika, który w Vive gra już trzeci sezon.
    Mówią, że brali pod uwagę tylko Ślichowice.

    - Wcześniej wynajmowaliśmy tu mieszkanie, od początku nam się tu podobało i dlatego nie mieliśmy problemu z wyborem miejsca - wyjaśnia bramkarz kieleckiej drużyny. Na brak towarzystwa innych piłkarzy ręcznych nie może narzekać, bo w bloku obok mieszka Patryk Kuchczyński, niedaleko Tomasz Rosiński, Kamil Krieger, Michał Chodara i Bartosz Konitz.

    Przy urządzaniu mieszkania nie korzystali z pomocy projektanta wnętrz. - To był nasz pomysł, nasza inwencja - zaznacza Marek Kubiszewski. - I nie robiliśmy tego nie wiadomo jakim kosztem. Docelowo chcielibyśmy mieć dom albo zdecydowanie większe mieszkanie, tym bardziej że myślimy o powiększeniu rodziny. A na tych 50 metrach trudno byłoby się później pomieścić - dodaje kielecki szczypiornista.

    W ich gustownie urządzonym salonie uwagę zwracają komplet wypoczynkowy ze skóry - kanapa i fotele oraz stylowe meble, szczególnie komoda. - Co jest dla mnie najważniejsze w mieszkaniu? Telewizor i Internet - żartuje Marek. - Tak naprawdę liczy się klimat, musi być ciepła atmosfera. I myślę, że udało się ją tu stworzyć, bo odkąd mamy swoje mieszkanie, to lubimy sobie w nim razem posiedzieć. Jeszcze się nim nie nacieszyliśmy - mówi Ania.

    Żona znanego zawodnika nie jest zwolenniczką nowoczesnego urządzania mieszkania. - Takie wnętrza są zazwyczaj zimne, nowoczesność musi być połączona z tradycją, to daje poczucie ciepła - podkreśla Ania.
    Obydwoje lubią ciepłe barwy, połączenia cappuccino, beżu z brązem, ale w ich mieszkaniu nie brak też elementów bordo - są w salonie i kuchni. - Razem dobieraliśmy te kolory, nie chcieliśmy bieli, tylko coś wyrazistego. W tych odcieniach czujemy się najlepiej - podkreśla Marek Kubiszewski.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Zobacz koniecznie:

    Wideo