Nie ma wody na najstarszym cmentarzu w Sandomierzu. Ktoś...

    Nie ma wody na najstarszym cmentarzu w Sandomierzu. Ktoś ukradł kran

    Michał LESZCZYŃSKI

    Echo Dnia Podkarpackie

    Aktualizacja:

    Echo Dnia Podkarpackie

    Obok miejsca, gdzie znajdował się czynny kran, stoi stary, masywniejszy, ale nieczynny. Tego złodzieje nie ukradli, tylko połakomili się na cienką rurkę.

    Obok miejsca, gdzie znajdował się czynny kran, stoi stary, masywniejszy, ale nieczynny. Tego złodzieje nie ukradli, tylko połakomili się na cienką rurkę. Zrobili na złość pewnie i swoim znajomym, bo większość Sandomierzan ma groby bliskich właśnie na cmentarzu katedralnym. ©Michał Leszczyński

    Ktoś ukradł kran na sandomierskiej nekropolii. Mieszkańcy i proboszcz są oburzeni Na najstarszej nekropolii Sandomierza, cmentarzu katedralnym od dłuższego czasu nie ma wody.
    Obok miejsca, gdzie znajdował się czynny kran, stoi stary, masywniejszy, ale nieczynny. Tego złodzieje nie ukradli, tylko połakomili się na cienką rurkę.

    Obok miejsca, gdzie znajdował się czynny kran, stoi stary, masywniejszy, ale nieczynny. Tego złodzieje nie ukradli, tylko połakomili się na cienką rurkę. Zrobili na złość pewnie i swoim znajomym, bo większość Sandomierzan ma groby bliskich właśnie na cmentarzu katedralnym. ©Michał Leszczyński

    Zygmunt Niewadzi, proboszcz parafii Świętego Józefa, na terenie której leży cmentarz, powiedział, że ktoś ukradł kran.
    - Na szczęście kran niedługo zostanie podłączony - zapewnił ksiądz Niewadzi.

    KŁOPOT ZE SPRZĄTANIEM

    Brak wody na cmentarzu dał się we znaki przed świętami wielkanocnymi. Mieszkańcy po zimie chcieli posprzątać grobowce. Niektórzy przynieśli z sobą wiadra, szczotki. Poszli po wodę a tu niemiłe rozczarowanie. W tej sprawie do naszej redakcji zadzwoniło z pretensjami kilku mieszkańców.

    - Ludzie przyjeżdżają z daleka, odwiedzają groby bliskich kilka razy w roku, chcą sprzątnąć - mówi ksiądz Niewadzi. - Miejscowy sobie poradzi, przyniesie wodę z domu lub pójdzie do instytucji po sąsiedzku - dodaje.

    Prawdopodobnie kran padł łupem zbieraczy złomu. Proboszcz powiedział, że złodzieje ukręcili wystającą z ziemi metalową rurę zakończoną kranem. - Takie niszczenie jest po prostu bezmyślne - nie kryje oburzenia. - Na szczęście już wkrótce na cmentarzu znowu będzie woda - uspokaja ksiądz.

    APEL DO WŁAŚCICIELI POMNIKÓW

    Jednocześnie proboszcz Niewadzi zaapelował do właścicieli pomników na cmentarzu katedralnym, aby zgłaszali się do kancelarii parafialnej w celu wpisania mogiły do rejestru. Raz do roku parafia pobierze symboliczną opłatę, przeznaczoną na wywóz śmieci, sprzątanie alejek oraz pielęgnację lub wycinkę drzew. - To wszystko kosztuje niewyobrażalne pieniądze - mówi duchowny.

    Cmentarz katedralny w Sandomierzu jest najstarszym cmentarzem w mieście. Powstał w 1792 roku, jest tylko dwa lata młodszy od cmentarza na Powązkach w Warszawie. Sandomierski cmentarz, podobnie jak pięć innych w mieście wpisano do rejestru zabytków. Należy do najstarszych w Polsce, lokowanych poza murami.

    Cmentarz miał być nekropolią dla parafii kościoła kolegiackiego - (od 1818 roku katedry) - stąd nazwa cmentarza - Katedralny, pomimo przejścia w 1934 roku pod zarząd parafii Świętego Józefa. Na cmentarzu znajduje się wiele zabytkowych nagrobków, w tym z początku XIX wieku.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Zobacz koniecznie:

    Wideo