W ciągu niespełna doby na drogach Podkarpacia zginęło pięć...

    W ciągu niespełna doby na drogach Podkarpacia zginęło pięć osób!

    /ram/

    Echo Dnia Podkarpackie

    Aktualizacja:

    Echo Dnia Podkarpackie

    W ciągu niespełna doby na drogach Podkarpacia zginęło pięć osób!
    Olszowiec, Jasło, Wola Michowa, Jasienica Rosielna i Nagoszyn. Te miejscowości tragicznie zapisały się w policyjnych statystykach. Od sobotniego popołudnia w wypadkach drogowych zginęło aż pięć osób.
    W ciągu niespełna doby na drogach Podkarpacia zginęło pięć osób!
    Czarną serię, której przyczyną była w większości przypadków nadmierna prędkość, rozpoczął wypadek, do którego doszło około godziny 14.30 w Olszowcu koło Stalowej Woli.

    - Ze wstępnych ustaleń wynika, że jadące z nadmierną prędkością bmw, na zakręcie potrąciło przechodzącego przez jezdnię mężczyznę. 53-letni pieszy zginął na miejscu - informuje młodszy aspirant Paweł Międlar, rzecznik komendanta wojewódzkiego policji w Rzeszowie. - 21-letni kierowca bmw był trzeźwy.

    Półtorej godziny później doszło do kolejnego drogowego dramatu. Tym razem w Jaśle, gdzie zginął 32-letni motocyklista. Jak ustalili policjanci, na zakręcie mężczyzna wyprzedzał samochód - motocykl wypadł z drogi, zjechał na przeciwległy pas jezdni, a następnie wjechał na chodnik. Motocykl wywrócił się na bok, po czym razem z kierującym stoczył ze znajdującej się za chodnikiem skarpy.

    Motocyklista został wyrzucony z siedzenia i prawdopodobnie uderzył w rosnące przy skarpie drzewo. Nieprzytomny 32-latek zmarł po przewiezieniu do szpitala.
    O godzinie 21 w Woli Michowej (powiat sanocki) doszło do kolejnej tragedii. Kierujący polonezem najechał na leżącego na jezdni pieszego. 56-letni mężczyzna zmarł na miejscu. Kierowca poloneza był trzeźwy.

    19-letni mężczyzna nie żyje - to z kolei bilans wypadku, do którego doszło w nocy z soboty na niedzielę w Jasienicy Rosielnej (powiat brzozowski). 19-latek kierując volkswagenem golfem stracił nagle panowanie nad pojazdem, wypadł z drogi i wjechał do rzeki. Mimo reanimacji życia kierowcy nie udało się uratować. 20-letni pasażer z urazem kręgosłupa został przewieziony do szpitala w Rzeszowie.

    Na miejscu zginął też 21-letni kierowca rovera. Przed godziną 3 w nocy w Nagoszynie koło Dębicy, na zakręcie samochód zjechał do rowu i uderzył w drzewo.

    Komentarze (3)

    Wszystkie komentarze (3) forum.echodnia.eu

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Zobacz koniecznie:

    Wideo