Listonosze będą się bronić gazem pieprzowym przed psami

    Listonosze będą się bronić gazem pieprzowym przed psami

    Małgorzata Motor / Nowiny

    Echo Dnia Podkarpackie

    Aktualizacja:

    Echo Dnia Podkarpackie

    - Żeby skutecznie bronić się przed psami, urządzenie emitujące ultradźwięki, musiałbym trzymać cały czas w ręce. Nigdy nie wiadomo, kiedy zwierzę może

    - Żeby skutecznie bronić się przed psami, urządzenie emitujące ultradźwięki, musiałbym trzymać cały czas w ręce. Nigdy nie wiadomo, kiedy zwierzę może zaatakować - tłumaczy Grzegorz Taranda, który roznosi pocztę na rzeszowskim osiedlu. ©Fot. K. Łokaj

    Psy dotkliwie pogryzły w tym roku już sześciu doręczycieli. - Nasza praca staje się coraz bardziej niebezpieczna - skarżą się listonosze. Dlatego rzeszowska poczta kupi im ponad dwa tysiące sprayów z gazem.
    - Żeby skutecznie bronić się przed psami, urządzenie emitujące ultradźwięki, musiałbym trzymać cały czas w ręce. Nigdy nie wiadomo, kiedy zwierzę może

    - Żeby skutecznie bronić się przed psami, urządzenie emitujące ultradźwięki, musiałbym trzymać cały czas w ręce. Nigdy nie wiadomo, kiedy zwierzę może zaatakować - tłumaczy Grzegorz Taranda, który roznosi pocztę na rzeszowskim osiedlu. ©Fot. K. Łokaj

    - To nie są żarty. W rejonie, który obsługuję, jest pies, który już dwa razy pogryzł mi oponę w samochodzie. I nie ma na niego żadnego sposobu - twierdzi Paweł Małek, który roznosi listy w podrzeszowskiej Przybyszówce.

    Coraz więcej pogryzionych

    Broniąc się przed agresywnymi psami, niektórzy listonosze korzystają z urządzeń emitujących ultradźwięki.

    - Wiele razy używałem tego aparatu, ale słabo odstraszają rozwścieczone psy. W przypadku niektórych czworonogów, jeszcze bardziej je rozdrażniają - mówi Grzegorz Taranda, który roznosi pocztę na osiedlu domków jednorodzinnych w Rzeszowie.

    Zwykle listonosze informują pracodawcę tylko o dotkliwych pogryzieniach. A ich liczba rośnie. W ubiegłym roku zwierzęta dotkliwie pogryzły dziesięciu listonoszy. W tym już sześciu.

    - O tych drobniejszych nie mówią, ale z tego, co wiemy, w ubiegłym roku takich przypadków było prawie 90 - informuje Andrzej Ruszel, przewodniczący NSZZ Solidarność Pracowników Poczty w Rzeszowie.

    Na bramce powieś ostrzeżenie

    W jego ocenie wielu wypadków można by uniknąć, gdyby właściciele psów przestrzegali dwóch zasad. W godzinach 6 - 22 trzymali zwierzęta na uwięzi, a na ogrodzeniu umieszczali tabliczkę "Uwaga pies".

    - Jeśli takiej informacji brakuje, a pies biega po podwórku, mamy prawo nie wejść i nie doręczyć listu - dodaje Andrzej Ruszel.

    Dlaczego psy atakują listonoszy? Weterynarze tłumaczą, że psy czują różne zapachy, jakie doręczyciele przenoszą na ubraniach. Odwiedzają domy, w których są też inne psy. To wywołuje agresję zwierząt.

    Nowiny: Podkarpaccy listonosze dostaną gaz pieprzowy. Do obrony przed psami

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Zobacz koniecznie:

    Wideo