Pijana plaga na naszych drogach. Kierowcy, opamiętajcie się!...

    Pijana plaga na naszych drogach. Kierowcy, opamiętajcie się!

    Marcin RADZIMOWSKI

    Echo Dnia Podkarpackie

    Aktualizacja:

    Echo Dnia Podkarpackie

    W tym przypadku badanie kierowcy wykazało ponad dwa promile…

    W tym przypadku badanie kierowcy wykazało ponad dwa promile… ©M. Radzimowski

    Tracą bliskich, pracę, marnują swoje życie. Nic nie pomaga. W długi majowy weekend dali znać o sobie pijani kierowcy - na Podkarpaciu od czwartku do niedzieli zatrzymano ich 80, w całym kraju ponad dwa i pół tysiąca!
    W tym przypadku badanie kierowcy wykazało ponad dwa promile…

    W tym przypadku badanie kierowcy wykazało ponad dwa promile… ©M. Radzimowski

    Policjanci z posterunku w Świlczy zatrzymali kierowcę fiata 126p. 50-letni mężczyzna wydmuchał ponad trzy promile. W podrzeszowskiej Dylągówce zatrzymano kierującego citroenem 38-latka. Tym razem alkomat wskazał wynik 2,9 promila. Zdziary koło Niska. Stróże prawa postanowili skontrolować kierowcę ciągnika rolniczego. 50-latek miał 2,7 promila alkoholu w organizmie.

    To tylko trzy przypadki z 79, jakie odnotowano w czasie majowego weekendu - od czwartku do niedzieli. Każdego dnia na podkarpackich drogach zatrzymywano średnio 20 amatorów jazdy na podwójnym gazie. A ilu udało się uniknąć kontroli drogowej? Kilka, kilkanaście, kilkadziesiąt razy więcej?

    - To nie jest tak, że sądy pobłażliwie traktują nietrzeźwych kierujących. Orzekane są kary bezwzględne pozbawienia wolności, jeśli ktoś po raz drugi czy trzeci usiądzie po pijanemu za kierownicą, zasądzane są wysokie grzywny - wylicza sędzia Józef Dyl, rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Tarnobrzegu.

    W ocenie policjantów, niestety wciąż w naszym społeczeństwie istnieje przyzwolenie na jazdę po pijanemu. Majowy weekend sprzyjał imprezom plenerowym i rodzinnym spotkaniom, nierzadko zakrapianym alkoholem.

    - Niestety, w wielu przypadkach ktoś siada za kierownicą pod wpływem alkoholu, ale żadna inna osoba nie reaguje. Nikt nie zwróci uwagi, a często osoby świadomie podróżują samochodami wiedząc, że za kierownicą siedzi ktoś pijany - zauważa komisarz Beata Jędrzejewska-Wrona, oficer prasowy policji w Tarnobrzegu.
    Tak było na przykład kilka miesięcy temu w Markach, gdzie pijany młody człowiek wsiadł za kierownicę. Stracił opanowanie nad samochodem. On przeżył, ale jego 18-letni kolega zmarł w szpitalu po kilku dniach. Teraz 19-latek trafi na sześć lat za kratki.

    Czy gdyby wtedy, w grudniu, wiedział, jak to się zakończy, też wsiadłby pijany do samochodu? Zapewne nie. Podobnie jak on, z ewentualnych konsekwencji takiego kroku, nie zdają sobie sprawy setki tysięcy kierowców.

    Komentarze (2)

    Wszystkie komentarze (2) forum.echodnia.eu

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Zobacz koniecznie:

    Wideo