Podpalacze kontra strażacy. Wiosną ci pierwsi dali się mocno...

    Podpalacze kontra strażacy. Wiosną ci pierwsi dali się mocno we znaki

    /ram/

    Echo Dnia Podkarpackie

    Aktualizacja:

    Echo Dnia Podkarpackie

    We wtorek około południa strażacy gasili pożar "na zwałce” w Dąbrowicy. Dzień wcześniej płonął las kilkaset metrów od tego miejsca.

    We wtorek około południa strażacy gasili pożar "na zwałce” w Dąbrowicy. Dzień wcześniej płonął las kilkaset metrów od tego miejsca. ©M. Radzimowski

    We wtorek znowu ktoś podpalił suchą trawę w lesie, tym razem w Dąbrowicy koło Tarnobrzega. Apele nie przynoszą efektu - w tym roku tylko na terenie powiatu tarnobrzeskiego strażacy wyjeżdżali do 350 pożarów!
    We wtorek około południa strażacy gasili pożar "na zwałce” w Dąbrowicy. Dzień wcześniej płonął las kilkaset metrów od tego miejsca.

    We wtorek około południa strażacy gasili pożar "na zwałce” w Dąbrowicy. Dzień wcześniej płonął las kilkaset metrów od tego miejsca. ©M. Radzimowski

    Niemal każdego dnia płonie albo las, albo suche trawy. Strażacy gaszą, ktoś znów podpala. Tak ognistej wiosny już dawno nie było. Apele strażaków nie do wszystkich trafiają, właściwie trafiają do nielicznych.

    - Ktoś podkłada ogień w lesie dla zabawy, bo jakie może być inne wytłumaczenie? Zapewne część pożarów wybucha wskutek zaprószenia ognia, na przykład od niedopałka papierosa rzuconego w suchą ściółkę lub trawę, ale większość to umyślne podpalenia - przekonuje aspirant sztabowy Edward Szlichta, rzecznik Państwowej Straży Pożarnej w Tarnobrzegu.

    We wtorek trzy zastępy strażaków walczyły z pożarem suchych traw i w zadrzewionym terenie "na zwałce" w Dąbrowicy koło Tarnobrzega. Ugaszono płomienie, zanim ogień przeniósł się wgłęb lasu. Dzień wcześniej też płonęła "zwałka".

    Najgorzej było w kwietniu, wtedy strażacy z Tarnobrzega odnotowali dokładnie 277 pożarów, z czego ponad 260 to suche trawy i lasy. Średnio każdego dnia do takich pożarów wyjeżdżano 8 lub 9 razy!

    - Teraz liczba pożarów traw spadła, bo nowa trawa się przebiła przez suchą. Ale w lasach jest wciąż bardzo sucho, wystarczy naprawdę niewiele - mówi jeden ze strażaków. - Jedynym ratunkiem jest deszcz, najlepiej kilkudniowe ulewy.
    Wczoraj nad regionem przetoczyły się chmury, ale nad Tarnobrzegiem i pobliskimi miejscowościami deszcz padał bardzo krótko. Woda szybko wyparuje, a leśna ściółka znów będzie podatna na zaprószenie ognia.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Zobacz koniecznie:

    Wideo