Brakuje pieniędzy na dotacje dla bezrobotnych

    Brakuje pieniędzy na dotacje dla bezrobotnych

    /and/

    Echo Dnia Świętokrzyskie

    Aktualizacja:

    Echo Dnia Świętokrzyskie

    Brakuje pieniędzy na dotacje dla bezrobotnych

    ©archiwum

    Części powiatowych urzędów pracy w regionie już brakuje pieniędzy na dotacje dla bezrobotnych zakładających własną działalność gospodarczą. Ludzie, którzy pracy znaleźć nie mogą zakładają własne firmy. I to masowo.
    Brakuje pieniędzy na dotacje dla bezrobotnych

    ©archiwum

    Ostrowiecki Powiatowy Urząd Pracy już rozdysponował 108 dotacji, a na rozpatrzenie czeka 80 wniosków. O pieniądze na doposażenie nowych miejsc pracy starają się też pracodawcy. Przez cały ubiegły rok z tego typu wsparcia skorzystało około 200 firm. Teraz pieniędzy zaczyna już brakować.

    - Liczymy na dodatkową pulę pieniędzy z Funduszu Pracy, która teraz ma być dzielona przez ministerstwo. Nawet dziś dzwoniłam w tej sprawie do Warszawy, bo zainteresowanie osób bezrobotnych zakładaniem firm i skorzystaniem jest olbrzymie - mówi Małgorzata Stafijowska, kierownik wydziału rynku pracy PUP w Ostrowcu.

    Także Starachowice praktycznie już wydały pieniądze przeznaczone na dotacje. Wniosków o nie na koniec czerwca było tyle co przez cały ubiegły rok. Kwota, która teraz można dostać to nieco ponad 19 tysięcy złotych. Jednak zdaniem urzędników, to nie pieniądze zachęcają nie mogących znaleźć etatu ludzi do założenia własnej firmy.

    - Osoby decydujące się na rozkręcenie własnego biznesu to najczęściej ludzie, którzy niedawno stracili pracę i chcą na własnym rozrachunku wykorzystać swoje umiejętności, bo wolnych etatów nie ma. Druga grupa to ludzie wracający z emigracji. Ci też albo nabyli za granicą nowe umiejętności albo nawet prowadzili tam własny biznes - mówi Henryk Jurkowski, wicedyrektor PUP w Starachowicach.- W tą formę pomocy warto inwestować, bo z naszych doświadczeń wiem, że spośród firm z dotacja założonych w naszym powiecie od 2004 roku, problemy z utrzymaniem się na rynku krócej niż 12 miesięcy miało tylko kilka. Większość cały czas funkcjonuje.
    Dobrą wiadomością dla mieszkańców stolicy województwa jest to, że w kieleckich urzędach pracy - miejskim i powiatowym - pieniędzy zabraknąć nie powinno, bo na dotacje zarezerwowano duże kwoty. Sam Powiatowy Urząd Pracy ma w tej puli 35 milionów złotych i choć trafiło tu już 455 wniosków o dotację, to nawet jeśli bezrobotni dalej będą w takim tempie tworzyć swoje miejsca pracy, kwota powinna zaspokoić potrzeby do końca roku. W Miejskim Urzędzie Pracy od stycznia dotację dostało 185 osób, a kolejnych kilkadziesiąt wniosków czeka na rozpatrzenie i pieniądze na to są. W zeszłym roku wniosków było łącznie 655.

    Komentarze (3)

    Wszystkie komentarze (3) forum.echodnia.eu

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Zobacz koniecznie:

    Wideo