Kierowcy bez kwalifikacji ratownika medycznego do karetki...

    Kierowcy bez kwalifikacji ratownika medycznego do karetki nie wsiądą

    KLAUDIA TAJS tajs@echodnia.eu

    Echo Dnia Podkarpackie

    Aktualizacja:

    Echo Dnia Podkarpackie

    Kierowcy bez kwalifikacji ratownika medycznego do karetki nie wsiądą
    Dyrekcja tarnobrzeskiego szpitala zarzuca kierowcom karetek, że mimo wielokrotnych ponagleń, tylko niewielu z nich zdobyło uprawnienia ratownika medycznego. "Postawiło" się 16 kierowców. Większość z nich dochodzi swoich praw w sądzie pracy.
    Kierowcy bez kwalifikacji ratownika medycznego do karetki nie wsiądą
    Kierowcy, którzy domagają się swoich praw w sądzie nie chcą komentować całej sprawy. Ucinają krótko. - Mamy swoje lata i staż pracy, nie można nas traktować jak dziecko z podstawówki, któremu wytycza się ścieżki kariery zawodowej - mówi jeden z nich. - Niech w naszej sprawie wypowie się sąd - dodaje.

    ZMIANY WYMUSZA USTAWA

    Wszystko przez nowelizację ustawy o ratownictwie medycznym, która zacznie obowiązywać od 2012 roku.
    Przygotowując się do zmian, dyrekcja szpitala już dziś dostosowuje obsadę w ambulansach. - Jedną z karetek już obsadziliśmy ratownikami medycznymi, z których część ma uprawnienia kierowcy - mówi Wojciech Wąsik, zastępca dyrektora Szpitala Wojewódzkiego w Tarnobrzegu.

    - Kierowcom zaproponowaliśmy pracę w innych zakładach. Część przesunęliśmy do naszych komórek. To właśnie oni założyli sprawy w sądzie pracy. Część z nich przegrała, część procesów jeszcze się nie zakończyła.

    Dziś w zespole ratowniczym jest 18 ratowników medycznych, z czego pięciu ma uprawnienia kierowców. Kolejnych trzech dołączy do zespołu za kilka miesięcy.

    TRWA REKRUTACJA

    Dyrekcja placówki stoi na stanowisku, że wszystko jest w porządku i nie odczuwa braku kierowców. - W tej chwili w drodze konkursu, przyjęliśmy na kontrakt sześciu nowych ratowników medycznych, z czego dwóch posiada uprawnienia kierowcy - zapewnia wicedyrektor.

    - Problem, jaki będzie wybuchał, to sukcesywna wymiana kierowców na kierowców - ratowników. Większość z nich nie posiada uprawnień które zgodnie z przepisami nowelizacji ustawy o ratownictwie medycznym, powinni posiadać.

    Mimo próśb i rozmów ze strony dyrekcji placówki, kierowcy nie podjęli edukacji w celu zdobycia kwalifikacji, dlatego nie będą mogli pracować w zespołach ratowniczych.

    A MOŻE POMOC

    Kolejna propozycja dyrekcji skierowana do kierowców mówiła o tym, że skoro mężczyźni odmówili szkolenia z zakresu ratowników, mogliby podjąć szkolenie na pomoc oddziałowej. - Taka osoba jest pomiędzy salową, a pielęgniarką - tłumaczy Wąsik.

    - To głównie praca dla mężczyzn, którzy pomagaliby przy przenoszeniu cięższych pacjentów. Ich obecność na pewno przydałaby się w powstającym u nas centrum onkologicznym. Niestety, ale i tutaj nie wykonali kroku. Dlatego wcześniej czy później będziemy musieli się z nimi rozstać - stwierdza Wąsik.

    Komentarze (2)

    Wszystkie komentarze (2) forum.echodnia.eu

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Zobacz koniecznie:

    Wideo