Podejrzenie świńskiej grypy u 6 osób na Podkarpaciu

    Podejrzenie świńskiej grypy u 6 osób na Podkarpaciu

    Dariusz Delmanowicz, Małgorzata Motor

    Echo Dnia Podkarpackie

    Aktualizacja:

    Echo Dnia Podkarpackie

    - Pacjenci z podejrzeniem grypy A/H1N1 są odizolowani, a w szpitalu obowiązuje zakaz odwiedzin - mówi Danuta Malcher-Bober, ordynator oddziału zakaźnego

    - Pacjenci z podejrzeniem grypy A/H1N1 są odizolowani, a w szpitalu obowiązuje zakaz odwiedzin - mówi Danuta Malcher-Bober, ordynator oddziału zakaźnego w Szpitalu Wojewódzkim w Przemyślu. ©Fot. Dariusz Delmanowicz

    W aptekach na Podkarpaciu nie ma już maseczek ochronnych na twarz. Z półek znika lek na grypę Tamiflu. Sześć osób w szpitalach może mieć świńską grypę.
    - Pacjenci z podejrzeniem grypy A/H1N1 są odizolowani, a w szpitalu obowiązuje zakaz odwiedzin - mówi Danuta Malcher-Bober, ordynator oddziału zakaźnego

    - Pacjenci z podejrzeniem grypy A/H1N1 są odizolowani, a w szpitalu obowiązuje zakaz odwiedzin - mówi Danuta Malcher-Bober, ordynator oddziału zakaźnego w Szpitalu Wojewódzkim w Przemyślu. ©Fot. Dariusz Delmanowicz

    Wszyscy mieli podobne objawy - suchy kaszel, wysoka gorączka, bóle głowy, osłabienie. Byli na Ukrainie lub mieli kontakt z kimś stamtąd. Wyniki badań, które potwierdzą lub wykluczą zarażenie śmiercionośnym wirusem, będą znane dziś lub jutro.

    Cztery osoby, u których lekarze podejrzewają zarażenie wirusem A/H1N1, przebywają na oddziale zakaźnym w Szpitalu Wojewódzkim w Przemyślu. To 10-latek, który był z rodzicami na zakupach na Ukrainie - wczoraj jako jedyny nadal miał gorączkę.
    Jest też 17-latek i dwóch mężczyzn - funkcjonariusz Straży Granicznej oraz pracownik przygranicznego targowiska w Korczowej. W Łańcucie leży 17-letni Ukrainiec, student jednej z rzeszowskich uczelni, a Jarosławiu - mężczyzna.

    Mieszkańcy się niepokoją

    Od wszystkich pobrano wymazy z nosa i gardła, które przewieziono do Państwowego Zakładu Higieny w Warszawie.

    - Informacja, czy jest to świńska grypa jest potrzebna tylko z powodów epidemiologicznych. Niezależnie od tego, czy jest to grypa zwykła czy świńska, leczenie jest takie samo - wyjaśnia Szczepan Jędral, wojewódzki inspektor sanitarny w Rzeszowie.

    Wykupili maseczki na twarz

    Z Ukrainy, gdzie rozprzestrzenia się wirus A/H1N1, wciąż płyną złe wieści - do wczoraj było 68 ofiar śmiertelnych i ponad 255 tysięcy zarażonych.

    - Ludzie boją się o zdrowie i życie. Szpitale są przepełnione, brakuje maseczek ochronnych, witamin. Jemy czosnek, cebulę. Leczymy się domowymi sposobami. Trzeba to jakoś przetrwać - ocenia Walery Trotiak z Mościk, który przyjechał na zakupy do Medyki.

    Mieszkańcy Podkarpacia, zwłaszcza terenów przygranicznych, są zaniepokojeni. Wczoraj wieczorem w aptekach w m.in. Rzeszowie, Tarnobrzegu, Stalowej Woli i Przemyślu nie można było już dostać maseczek ochronnych. W przemyskich aptekach zabrakło, dostępnego tylko na receptę, leku na grypę Tamiflu (cena ok. 100 zł za 10 kapsułek).

    Prawdziwe oblężenie przeżywały też przemyskie przychodnie, zwłaszcza gabinety pediatryczne.


    - Zgłaszały się do nas osoby ze zwykłymi przeziębieniami, drobnymi infekcjami, przekonane o zachorowaniu na groźną odmianę grypy - wyjaśnia lek. med. Wiesław Morawski, zastępca dyrektora ds. medycznych w Obwodzie Lecznictwa Kolejowego w Przemyślu.

    Ulotki i obserwacja

    Na polsko-ukraińskich przejścia granicznych jest mniejszy ruch. Wczoraj w Medyce, Korczowej i Krościenku odprawiono ok.6500 podróżnych, czyli trzy razy mniej niż np. tydzień temu. Wczoraj nastąpiło nieznaczne ożywienie.

    - Wręczamy podróżnym ulotki informujące o potrzebie stosowania reżimu sanitarnego - wyjaśnia kpt. Elżbieta Pikor, rzecznik BOSG w Przemyślu. - Wjeżdżający do Polski są bacznie obserwowani - zapewnia.

    W Rzeszowie opieką objęto 700 Ukraińców studiujących na uczelniach.

    -22 listopada na Ukrainie będą obchodzić duże święto, więc spodziewamy się wyjazdów i powrotów studentów - dodaje Szczepan Jędral.

    Marszałek Zygmunt Cholewiński zaapelował do dyrektorów podkarpackich szpitali wojewódzkich o przekazanie leków i maseczek ochronnych na Ukrainę. Podobny apele trafił do kilkunastu firm farmaceutycznych, producentów i dystrybutorów leków. Cholewiński zamierza również przekazać Ukrainie 10 tys. zł z pieniędzy Podkarpackiego Stowarzyszenia Samorządów Terytorialnych, którego jest przewodniczącym, na walkę z epidemią.
    Źródło: 6 osób na Podkarpaciu może mieć świńską grypę

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Zobacz koniecznie:

    Wideo