Niezadbane bydło

    Sławomir Czwal czwal@echodnia.eu

    Echo Dnia Podkarpackie

    Aktualizacja:

    Echo Dnia Podkarpackie

    Na podwórze wciąż ciężko jest wejść, bo gnój wymieszany z błotem jest wszędzie.

    Na podwórze wciąż ciężko jest wejść, bo gnój wymieszany z błotem jest wszędzie. ©S. Czwal

    Nowosielczanie narzekają na sąsiada i przeraźliwy smród z jego posesji.
    Na podwórze wciąż ciężko jest wejść, bo gnój wymieszany z błotem jest wszędzie.

    Na podwórze wciąż ciężko jest wejść, bo gnój wymieszany z błotem jest wszędzie. ©S. Czwal

    Julian Ozimek, burmistrz Gminy i Miasta Nisko

    Julian Ozimek, burmistrz Gminy i Miasta Nisko


    - Jeśli byk nie będzie pod należytą kontrolą to nie wykluczam możliwości wejścia na drogę prawną i zabrania właścicielowi tego zwierzęcia. Stwarza on zagrożenie dla mieszkańców wsi.



    Kilkanaście sztuk bydła wciąż stoi w swoich odchodach. Lekarzowi weterynarii udało się namówić hodowcę do sprzedaży kilku zwierząt. Stado zostało już zarejestrowane. Problem jednak wciąż istnieje.

    W połowie stycznia pisaliśmy o kłopotach mieszkańców wsi Nowosielec, w powiecie niżańskim, z jednym z sąsiadów. Miał 17 sztuk bydła, które chodziło samopas po polach i pastwiskach. "Dzikie" stado było poza kontrolą, nie było nawet zarejestrowane w Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa. Kiedy jedna z krów wpadała do rowu, uszkodziła nogę i zdechła, mieszkańcy wioski stracili cierpliwość i zaalarmowali wszelkie służby.

    - Ludzie na wsi się ze mnie śmieją - mówił nam Tadeusz Cebula, rolnik z Nowosielca. - Proszę napisać, że nie jestem złym człowiekiem. Zwierzęta naprawdę mają u mnie dobrze. Jak pan przyjedzie latem, to będzie czysto i będzie mniej krów. Obiecałem weterynarzowi - właściciel stada.

    Kilka dni później powiatowy inspektor weterynaryjny w Nisku Piotr Teclaff wydał decyzję nakazującą zarejestrowanie stada w Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa oraz zakolczykowanie bydła. Tak też się stało.

    KOLCZYKI I REJESTRACJA

    - Rolnik zastosował się do naszego nakazu - mówi powiatowy inspektor weterynarii. - Ostatnio zmniejszyło się też jego stado, bo sprzedał kilka sztuk bydła. Trudno zarzucić też, że zwierzęta nie są dokarmiane. W tym tygodniu chcemy się spotkać z burmistrzem. Na pewno trzeba rozmawiać z panem Cebulą, bo nikt z nas nie chce być traktowany z góry. Moim zdaniem, najlepszym rozwiązaniem dla niego byłoby zbudowanie ogrodzenia za domem. W ten sposób brzydkie zapachy z podwórza nie będą w lecie przeszkadzały sąsiadom.
    BYK CIĄŻ GROŹNY

    Kilka dni temu byliśmy w Nowosielcu. Od naszej ostatniej wizyty w styczniu zmieniło się niewiele. Na podwórku zwierzęta dalej toną w swoich odchodach. Stado jest mniej liczne. - Jest jeszcze problem z buhajem, który może być groźny dla ludzi - dodaje Julian Ozimek, burmistrz Niska. - Jeśli nie będzie pod należytą kontrolą, nie wykluczam zabrania właścicielowi zwierzęcia - informuje.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze (1)

    Wszystkie komentarze (1) forum.echodnia.eu

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Sport

    Zobacz koniecznie:

    Ocena prezydentów, burmistrzów, wójtów. GŁOSOWANIE ZAKOŃCZONE

    Ocena prezydentów, burmistrzów, wójtów. GŁOSOWANIE ZAKOŃCZONE

    Szukasz taniego mieszkania na Podkarpaciu? Sprawdź najlepsze oferty

    Szukasz taniego mieszkania na Podkarpaciu? Sprawdź najlepsze oferty

    Oceń swojego radnego. Zagłosuj

    Oceń swojego radnego. Zagłosuj

    Nie przegap szansy wygrania pieniędzy i mieszkania z Echem Dnia!

    Nie przegap szansy wygrania pieniędzy i mieszkania z Echem Dnia!

    Wideo

    Galerie zdjęć