Kpiące podziękowania

    /ZS/

    Echo Dnia Podkarpackie

    Echo Dnia Podkarpackie

    Wojewoda podkarpacki Jan Kurp w sierpniu 2003 roku przyjechał do związkowców okupujących starostwo powiatowe. Tym razem związkowcy sugerują, że pojadą

    Wojewoda podkarpacki Jan Kurp w sierpniu 2003 roku przyjechał do związkowców okupujących starostwo powiatowe. Tym razem związkowcy sugerują, że pojadą do wojewody. ©Z. Surowaniec

    Wojewoda podkarpacki Jan Kurp w sierpniu 2003 roku przyjechał do związkowców okupujących starostwo powiatowe. Tym razem związkowcy sugerują, że pojadą

    Wojewoda podkarpacki Jan Kurp w sierpniu 2003 roku przyjechał do związkowców okupujących starostwo powiatowe. Tym razem związkowcy sugerują, że pojadą do wojewody. ©Z. Surowaniec

    Trzy związki zawodowe z Huty Stalowa Wola uważają, że wojewoda podkarpacki Jan Kurp nie interesuje się problemami huty, miasta i regionu, co, zdaniem związkowców, może mieć znaczenie dla utrzymania kilku tysięcy miejsc pracy. W ironicznym liście przypomnieli wojewodzie, że nie mogą się doczekać od niego odpowiedzi na dwa pisma.

    "Pragniemy złożyć podziękowanie za nadzwyczajne zainteresowanie pana wojewody toczącą się od wielu miesięcy batalią o utrzymanie kilku tysięcy miejsc pracy w największym w województwie zakładzie przemysłowym" - to pierwsze zdanie z listu. Potem jest już kpiarski ton: "Pańska pomoc i zaangażowanie, przejawiające się m.in. brakiem odpowiedzi na kierowane do pana pisma, świadczą o >>głębokiej<< świadomości problemów i zagrożeń w regionie, którego jest pan gospodarzem.
    Pracownicy spółek Grupy Kapitałowej HSW oraz społeczność miasta i regionu, których od lat dotykają skutki restrukturyzacji firmy, z pewnością długo pamiętać będą troskę pana wojewody o miejsca pracy i zamieszkania". Na koniec związkowcy poinformowali, że przy najbliższej okazji osobiście przekażą "niniejsze podziękowanie". To aluzja do ewentualnego protestu u wojewody.

    - Wojewoda nie wyraził zainteresowania problemami, jakie mu zgłaszaliśmy, nie odpisał na dwa pisma, jakie napisaliśmy w imieniu Międzyzwiązkowego Komitetu Protestacyjnego. Kiedy zaprosiliśmy go na spotkanie, pytał prezesa huty czy takie spotkanie ma sens - powiedział nam przewodniczący hutniczej "Solidarności" Henryk Szostak.

    Jak się dowiedzieliśmy wczoraj od rzecznika prasowego wojewody Joanny Budzaj, list związkowców, przesłany redakcjom, jeszcze do wojewody nie dotarł.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Sport

    Zobacz koniecznie:

    Ocena prezydentów, burmistrzów, wójtów. GŁOSOWANIE ZAKOŃCZONE

    Ocena prezydentów, burmistrzów, wójtów. GŁOSOWANIE ZAKOŃCZONE

    Szukasz taniego mieszkania na Podkarpaciu? Sprawdź najlepsze oferty

    Szukasz taniego mieszkania na Podkarpaciu? Sprawdź najlepsze oferty

    Oceń swojego radnego. Zagłosuj

    Oceń swojego radnego. Zagłosuj

    Nie przegap szansy wygrania pieniędzy i mieszkania z Echem Dnia!

    Nie przegap szansy wygrania pieniędzy i mieszkania z Echem Dnia!

    Wideo

    Galerie zdjęć