PKP likwiduje połączenia

    PKP likwiduje połączenia

    Zdzisław SUROWANIEC <a href="mailto:surowaniec@echodnia.eu" target="_blank" class=menu>surowaniec@echodnia.eu</a>

    Echo Dnia Podkarpackie

    Aktualizacja:

    Echo Dnia Podkarpackie

    Maleje liczba przewozów pasażerskich koleją i to jest główny powód likwidacji kolejnych połączeń.

    Maleje liczba przewozów pasażerskich koleją i to jest główny powód likwidacji kolejnych połączeń. ©Z. Surowaniec

    Maleje liczba przewozów pasażerskich koleją i to jest główny powód likwidacji kolejnych połączeń.

    Maleje liczba przewozów pasażerskich koleją i to jest główny powód likwidacji kolejnych połączeń. ©Z. Surowaniec

    Piotr Kos, przewodniczący "Solidarności" w węźle kolejowym Stalowa Wola-Rozwadów: - Przewozy regionalne koleją są nierentowne, bo pociągi nie jeżdżą tam, gdzie trzeba i w takich godzinach, jakich oczekują pasażerowie. Rozkład jazdy powstaje w Rzeszowie, gdzie sam sobie układa Podkarpacki Zakład Przewozów Regionalnych. I powstają takie połączenia, że jak się gdzieś dojedzie, to nie ma wygodnego powrotu. Musimy walczyć o swoje. W razie konieczności będzie protest. Z. Surowaniec

    Piotr Kos, przewodniczący "Solidarności" w węźle kolejowym Stalowa Wola-Rozwadów: - Przewozy regionalne koleją są nierentowne, bo pociągi nie jeżdżą tam, gdzie trzeba i w takich godzinach, jakich oczekują pasażerowie. Rozkład jazdy powstaje w Rzeszowie, gdzie sam sobie układa Podkarpacki Zakład Przewozów Regionalnych. I powstają takie połączenia, że jak się gdzieś dojedzie, to nie ma wygodnego powrotu. Musimy walczyć o swoje. W razie konieczności będzie protest.
    (fot. Z. Surowaniec)

    Kolejarze z węzła Stalowa Wola-Rozwadów bliscy załamania. Od 10 grudnia Podkarpacki Zakład Przewozów Regionalnych likwiduje cztery połączenia z tak zwanej bocznej linii, z ośmiu jakie jeszcze istnieją. Związkowcy nie wykluczają akcji protestacyjnej.



    Kolejarze zajmujący się pasażerskimi przewozami regionalnymi boją się utraty pracy. Ich zdaniem, problemem jest nie tylko to, że w nowym rozkładzie odwołanych zostało kilka połączeń regionalnych, m.in. z Dębicy do Tarnobrzega i z Tarnobrzega do Stalowej Woli. Także proponowane nowe godziny połączeń utrudnią pasażerom podróż, bo kiedy ktoś przyjedzie z Lublina do Stalowej Woli o godzinie 18.20, to już nie zdąży na pociąg Stalowa Wola - Przeworsk odchodzący o 17.10. - To z kolei spowoduje zmniejszenie liczby pasażerów i za jakiś czas znowu trzeba będzie likwidować połączenia - uważają.



    JAZDA BEZ POWROTU



    Na zwołanym wczoraj spotkaniu z udziałem dziennikarzy i przedstawicieli nowo wybranego samorządu, kolejarze skrytykowali zmniejszenie połączeń. - Kiedy ktoś przyjedzie pociągiem z Tarnobrzega do Stalowej Woli o godzinie 15, to wrócić do Tarnobrzega koleją może dopiero o godzinie 6 następnego dnia - dał przykład Piotr Kos, przewodniczący kolejarskiej "Solidarności".



    Kolejarze wskazywali na szynobus, który bardzo często się psuje. - A jak się psuje, to nie jeździ i powstaje problem z małą liczbą pasażerów - twierdzą. - Miasta z połączeniami kolejowymi rozwijają się znacznie szybciej od tych bez takich połączeń - uważają kolejarze. Potakiwali im obecni w sali przedstawiciele nowo wybranego samorządu. Zdaniem Janiny Sagatowskiej, potrzebna jest współpraca władz Niska, Stalowej Woli i Tarnobrzega, aby lobbować za utrzymaniem połączeń kolejowych.



    MNIEJSZY POTOK



    - Zmniejsza się potok podróżnych, szczególnie na liniach bocznych, tam gdzie jest równoległy ruch autobusów na drogach asfaltowych, konkurencyjnych dla kolei - tłumaczy Janusz Wnęk, rzecznik prasowy Podkarpackiego Zakładu Przewozów Regionalnych w Rzeszowie. Urząd marszałkowski dopłaci w tym roku do lokalnych przewodów kolejowych 27 mln zł. - To zbyt małe dofinansowanie i nie pokrywa strat - stwierdza rzecznik.



    Rzecznik nie ma pocieszających wiadomości. - Kolej może odwoływać kolejne nierentowne lokalne połączenia pasażerskie, jeśli w nowym rozkładzie będą przynosić straty - powiedział.





    Koleją taniej i bezpieczniej

    Do przewiezienia 1400 ton ładunku potrzebna jest 1 lokomotywa spalinowa albo 234 samochodów ciężarowych star lub 175 samochodów jelcz. Lokomotywa zużyje do przewiezienia 1400 ton ładunku 367 kg paliwa na godzinę, star 5791 kg, jelcz 6335 kg. Na przewiezienie jednej osoby samochód wytwarza 1191 gram spalin, samolot 659 gram, a pociąg 61. W wypadkach drogowych rocznie ginie na drogach 6,8 tys. ludzi, na kolei 592 osób, w tym z winy PKP zaledwie osiem.


    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Sport

    Zobacz koniecznie:

    Ocena prezydentów, burmistrzów, wójtów. GŁOSOWANIE ZAKOŃCZONE

    Ocena prezydentów, burmistrzów, wójtów. GŁOSOWANIE ZAKOŃCZONE

    Szukasz taniego mieszkania na Podkarpaciu? Sprawdź najlepsze oferty

    Szukasz taniego mieszkania na Podkarpaciu? Sprawdź najlepsze oferty

    Oceń swojego radnego. Zagłosuj

    Oceń swojego radnego. Zagłosuj

    Nie przegap szansy wygrania pieniędzy i mieszkania z Echem Dnia!

    Nie przegap szansy wygrania pieniędzy i mieszkania z Echem Dnia!

    Wideo

    Galerie zdjęć