Nie będzie kasacji wyroku

    Nie będzie kasacji wyroku

    Marcin RADZIMOWSKI <a href="mailto:radzimowski@echodnia.eu" target="_blank" class=menu>radzimowski@echodnia.eu</a>

    Echo Dnia Podkarpackie

    Aktualizacja:

    Echo Dnia Podkarpackie

    Mężczyzna od samego początku nie przyznaje się do zarzutów

    Mężczyzna od samego początku nie przyznaje się do zarzutów ©M. Radzimowski

    Mężczyzna od samego początku nie przyznaje się do zarzutów

    Mężczyzna od samego początku nie przyznaje się do zarzutów ©M. Radzimowski

    Kasacji nie będzie, nie będzie też piątego procesu Ryszarda T. ze Stalowej Woli, czterokrotnie skazanego za zamordowanie mężczyzny i ranienie dwóch innych, podczas strzelaniny w stalowowolskim barze "Bartek" w 1999 roku. Sąd Najwyższy oddalił wczoraj wniosek o kasację wyroku.

    Do tej pory przed Sądem Okręgowym w Tarnobrzegu zapadły już cztery wyroki skazujące Ryszarda T. - odpowiednio 25 lat, 15 lat, 25 lat i 25 lat pozbawienia wolności.
    Kolejne orzeczenia były kierowane przez Sąd Apelacyjny do ponownego rozpoznania, a przedostatni został dopiero skasowany przez Sąd Najwyższy. Ostatni wyrok "zaklepał" Sąd Apelacyjny, a wczoraj Sąd Najwyższy nie pozostawił skazanemu złudzeń - przez najbliższe lata nie wyjdzie z więzienia.



    Mężczyzna od samego początku konsekwentnie nie przyznaje się do zarzutów, wciąż licząc na to, że zostanie uniewinniony. Póki co od sześciu i pół roku przebywa w zakładzie karnym, bo do strzelaniny w "Bartku" doszło 12 czerwca 1999 roku.



    Teoretycznie można kalkulować, że gdyby jego drugi wyrok (15 lat) został utrzymany, już wkrótce skazany mógłby starać się o warunkowe przedterminowe zwolnienie z zakładu karnego. Ale wyrok "spadł" wskutek skutecznej apelacji prokuratury, więc taka możliwość nie wchodzi już w grę.



    Sąd czterokrotnie uznał, że to Ryszard T. w czerwcowe upalne popołudnie (tego samego dnia z pielgrzymką w Sandomierzu był Jan Paweł II) przyszedł do ogródka piwnego na zapleczu sklepu "Justyna", wyjął pistolet i trzykrotnie strzelił.



    Wskutek odniesionych ran trzy dni później zmarł w szpitalu Roman N. - emerytowany policjant, a dwóch innych mężczyzn (znajomych oskarżonego) zostało rannych. Jeden z nich to ten, do którego - zdaniem prokuratury - strzelał sprawca.



    W tej sprawie stalowowolska prokuratura o składanie fałszywych zeznań oskarżyła kilku świadków obrony.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Sport

    Zobacz koniecznie:

    Ocena prezydentów, burmistrzów, wójtów. GŁOSOWANIE ZAKOŃCZONE

    Ocena prezydentów, burmistrzów, wójtów. GŁOSOWANIE ZAKOŃCZONE

    Szukasz taniego mieszkania na Podkarpaciu? Sprawdź najlepsze oferty

    Szukasz taniego mieszkania na Podkarpaciu? Sprawdź najlepsze oferty

    Oceń swojego radnego. Zagłosuj

    Oceń swojego radnego. Zagłosuj

    Nie przegap szansy wygrania pieniędzy i mieszkania z Echem Dnia!

    Nie przegap szansy wygrania pieniędzy i mieszkania z Echem Dnia!

    Wideo

    Galerie zdjęć