Z przerażeniem poszukiwali staruszki

    Z przerażeniem poszukiwali staruszki

    Zdzisław Surowaniec

    Echo Dnia Podkarpackie

    Aktualizacja:

    Echo Dnia Podkarpackie

    Jan Gorczyca, dyrektor Domu Pomocy Społecznej w Stalowej Woli: - To pierwszy taki przypadek w historii naszej placówki. Dziękuję tym, którzy pomogli

    Jan Gorczyca, dyrektor Domu Pomocy Społecznej w Stalowej Woli: - To pierwszy taki przypadek w historii naszej placówki. Dziękuję tym, którzy pomogli w odnalezieniu naszej podopiecznej. ©archiwum

    Policja, straż pożarna oraz sokiści poszukiwali pensjonariuszki stalowowolskiego Domu Pomocy Społecznej.
    Jan Gorczyca, dyrektor Domu Pomocy Społecznej w Stalowej Woli: - To pierwszy taki przypadek w historii naszej placówki. Dziękuję tym, którzy pomogli

    Jan Gorczyca, dyrektor Domu Pomocy Społecznej w Stalowej Woli: - To pierwszy taki przypadek w historii naszej placówki. Dziękuję tym, którzy pomogli w odnalezieniu naszej podopiecznej. ©archiwum

    Chwile grozy przeżyli pracownicy i pensjonariusze placówki, gdy zorientowali się, że w budynku nie ma jednej z podopiecznych, 69-latki cierpiącej na zaniki pamięci.

    - Kiedy tylko pracownicy poinformowali mnie o tym, natychmiast wszcząłem przewidzianą w takich sytuacjach procedurę. Rozpoczęliśmy poszukiwania w promieniu trzech kilometrów od placówki, zawiadomiłem policję, Straż Miejską, straż pożarną, Służbę Ochrony Kolei oraz stacje radiowe - mówi dyrektor placówki Jan Gorczyca. Jak się okazało, kobieta ubrała się i nic nikomu nie mówiąc, wyszła.

    INFORMACJA W KIESZENI

    Dyrektor zadzwonił do rodziny zaginionej kobiety. Nikt nie wiedział co się z nią stało. Pensjonariuszka cierpi na starczą demencję. - Po sekundzie nie pamięta co mówiła czy co robiła - przyznaje dyrektor. Właśnie z powodu takiego jej stanu we wszystkich kieszeniach miała wszytą informacje o imieniu i nazwisku, stanie zdrowia i miejscu pobytu. Miała także wiszący na szyi identyfikator.

    Jednak poszukiwania się przedłużały, a kobiety nie znaleziono. Policja patrolowała miasto, pracownicy biegali po ulicach w poszukiwaniu mieszkanki. Przy drzwiach domu stała grupa mieszkańców zaniepokojonych losem kobiety. - Robiło się ciemno, było zimno. Byliśmy coraz bardziej przerażeni - przyznaje dyrektor Gorczyca.

    DOSZŁA DO NISKA

    Po trzech godzinach Komenda Policji w Nisku zawiadomiła kierownika, że mają u siebie poszukiwaną kobietę. Jak się okazuje, znaleźli ją funkcjonariusze Służby Ochrony Kolei. Kobieta szła wzdłuż torów. Była już na terenie powiatu niżańskiego.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Sport

    Zobacz koniecznie:

    Ocena prezydentów, burmistrzów, wójtów. GŁOSOWANIE ZAKOŃCZONE

    Ocena prezydentów, burmistrzów, wójtów. GŁOSOWANIE ZAKOŃCZONE

    Szukasz taniego mieszkania na Podkarpaciu? Sprawdź najlepsze oferty

    Szukasz taniego mieszkania na Podkarpaciu? Sprawdź najlepsze oferty

    Oceń swojego radnego. Zagłosuj

    Oceń swojego radnego. Zagłosuj

    Nie przegap szansy wygrania pieniędzy i mieszkania z Echem Dnia!

    Nie przegap szansy wygrania pieniędzy i mieszkania z Echem Dnia!

    Wideo

    Galerie zdjęć