Ambasadorzy w krótkich spodenkach

    Ambasadorzy w krótkich spodenkach

    Zdzisław Surowaniec

    Echo Dnia Podkarpackie

    Aktualizacja:

    Echo Dnia Podkarpackie

    Patrząc na te dzieciaki można się przekonać, że naprawdę Stalowa Wola jest miastem uśmiechniętych dzieci.

    Patrząc na te dzieciaki można się przekonać, że naprawdę Stalowa Wola jest miastem uśmiechniętych dzieci. ©Z. Surowaniec

    Przedszkolaki ze Stalowej Woli przyłączyły się do promocji miasta na świecie. Słały pozdrowienia z "miasta uśmiechniętych dzieci".
    Patrząc na te dzieciaki można się przekonać, że naprawdę Stalowa Wola jest miastem uśmiechniętych dzieci.

    Patrząc na te dzieciaki można się przekonać, że naprawdę Stalowa Wola jest miastem uśmiechniętych dzieci. ©Z. Surowaniec

    Stalowa Wola w niezwykły sposób postanowiła przypomnieć światu o swoim istnieniu. Stalowowolskie przedszkolaki wysłały do różnych państw kartki z "pozdrowieniami z miasta uśmiechniętych dzieci", z kuponem.

    Kupony, które wróciły z pieczątką pocztową, brały udział w konkursie. A jak się okazało, kartki zawędrowały do Australii, Singapuru, Stanów Zjednoczonych, Kanady, Japonii, Irlandii, Francji. Jeden z przedszkolaków wysłał kartkę także do Krakowa.
    Kartka do Krakowa miała najmniejsze szanse na wygraną, bo premiowane były kupony, które zostały odesłane z najbardziej odległych miejsc na świecie. Wygrała Katarzyna Dąbkowska. Wysłała kartkę do Prestons w Australii. To 15 tysięcy 499 kilometrów od Stalowej Woli.
    PRZEDSZKOLNE IGRASZKI

    Wszystko zaczęło się od zorganizowanego w tym roku w maju VI Przeglądu Twórczości Dziecięcej Igraszki Przedszkolne, którego patronem medialnym było "Echo Dnia". Wszystkie dzieci występujące na scenie otrzymały niezwykłe kalendarze. W dole każdego kalendarza była łatwa do oderwania kartonowa kolorowa kartka z kuponem.

    Kto chciał wziąć udział w konkursie, musiał oderwać od kalendarza kartkę z pozdrowieniami i z kuponem i wysłać ją jak najdalej w świat. Odbiorca kartki miał zatrzymać sobie kartkę, a kupon podbić na poczcie i odesłać na adres współorganizatora konkursu, czyli Przedszkola Integracyjnego numer 12 w Stalowej Woli.

    Wróciło tylko szesnaście kuponów. - Nie mamy informacji, ilu przedszkolaków ze swoimi rodzicami wysłało kartki. Ale nawet jeśli było ich wiele, to osobom w innych państwach być może nie chciało się iść na pocztę i przybijać na kuponie pieczątki. Być może nawet urzędy pocztowe nie były skłonne do stemplowania kuponów - domyśla się zastępca dyrektora przedszkola Teresa Garbacz.

    TYSIĄCE KILOMETRÓW

    Jak podliczyli organizatorzy, wszystkie kartki łącznie pokonały 110 tysięcy 75 kilometrów w jedną stronę. Liczba kilometrów obliczona została dzięki programowi komputerowemu Google Earth.

    Do kogo dzieciaki wysyłały kartki? Do swoich rodzin i znajomych. Przepytaliśmy przedszkolaków z "dwunastki". Kamilek Wdowiak przyznał, że wysłał kartkę do cioci do Ameryki. A właściwie, podobnie jak w przypadku innych dzieci, kartkę wysłali rodzice. On przy wszystkim asystował i tylko wypatrywał w skrzynce czy nie przyszła odpowiedź.

    Pawełek Mulawka miał najmniejsze szanse na wygraną, bo adresatem jego przesyłki była ciocia w Krakowie. Ale liczyły się dobre chęci. Kartka Kasi Ziarno powędrowała do Ameryki do babci i dziadzia mieszkających w South Bend. Kasia - jak nam powiedziała, była tam i bardzo jej się podobało. - Ale woli być z rodzicami w Polsce - zapewnia.

    Daria Ścisłowska uszczęśliwiła kartką kolegę w Bellevue koło Waszyngtonu. Natomiast bliźniaczki Zuzia i Iga Kowalkowskie posłały kartkę do taty pracującego w Guntenror w Irlandii. - Tato czasami przyjeżdża do domu, do Polski, więc kartka wysłana została, kiedy był w Irlandii - tłumaczą dziewczynki.

    MIASTO NIEZWYKŁE

    To, co otrzymywali adresaci od przedszkolaków, to była kolorowa kartka, na której jest rodzina ze Stalowej Woli z dzieckiem na rękach. Miasto od jakiegoś czasu promuje się jako "niezwykłe", a teraz doszło określenie "uśmiechniętych dzieci".

    W miniony wtorek w Urzędzie Miejskim odbyła się uroczystość rozdania nagród. Ufundowały je władze miasta, a były to dyplomy, albumy, gry, flamastry, farby. Jak się okazało, miasto postanowiło nagrodzić trzy osoby, które odesłały kupony z najodleglejszych miejsc. Prześle im pięknie wydany album Stalowej Woli.

    Wśród kartek, które dotarły najdalej od Stalowej Woli była ta wysłana przez wspomnianą Kasię Dąbkowską do Prestons w Australii, na drugim miejscu była kartka Emilki Mrozek wysłana do North Hollywood w Stanach Zjednoczonych - 9838 kilometrów, a na trzecim Marysi Kuligowskiej wysłana do Singapuru do Walk - 9292 kilometry.

    PROMOCJA ZA WSPARCIE

    Bartosz Kopyto, rzecznik prasowy prezydenta, powiedział, że wszyscy, którzy chcą od miasta otrzymać wsparcie finansowe na zorganizowanie jakiejś imprezy, muszą wykazać, że potrafią promować Stalową Wolę.

    Miasto wsparło Igraszki Przedszkolne, ale w zamian zorganizowany został konkurs dla przedszkolaków z wysyłaniem pozdrowień ze Stalowej Woli po całym świecie. - I wszystkim się to opłaciło - ocenił rzecznik.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Sport

    Zobacz koniecznie:

    Ocena prezydentów, burmistrzów, wójtów. GŁOSOWANIE ZAKOŃCZONE

    Ocena prezydentów, burmistrzów, wójtów. GŁOSOWANIE ZAKOŃCZONE

    Szukasz taniego mieszkania na Podkarpaciu? Sprawdź najlepsze oferty

    Szukasz taniego mieszkania na Podkarpaciu? Sprawdź najlepsze oferty

    Oceń swojego radnego. Zagłosuj

    Oceń swojego radnego. Zagłosuj

    Nie przegap szansy wygrania pieniędzy i mieszkania z Echem Dnia!

    Nie przegap szansy wygrania pieniędzy i mieszkania z Echem Dnia!

    Wideo

    Galerie zdjęć