Kandydaci wiszą nadal

    Ewa Bożek

    Echo Dnia Podkarpackie

    Aktualizacja:

    Echo Dnia Podkarpackie

    W Turbi, na trasie Stalowa Wola - Sandomierz, nadal możemy natrafić na billboard, zachęcający do głosowania na kandydatkę do Sejmu Renatę Butryn. Zaznaczyć

    W Turbi, na trasie Stalowa Wola - Sandomierz, nadal możemy natrafić na billboard, zachęcający do głosowania na kandydatkę do Sejmu Renatę Butryn. Zaznaczyć należy, że od wyborów upłynęło już dwa i pół miesiąca. ©E. Bożek

    W Stalowowolskiem nadal mamy billboardy, które zachęcają do głosowania na kandydatów do Sejmu i Senatu.
    W Turbi, na trasie Stalowa Wola - Sandomierz, nadal możemy natrafić na billboard, zachęcający do głosowania na kandydatkę do Sejmu Renatę Butryn. Zaznaczyć

    W Turbi, na trasie Stalowa Wola - Sandomierz, nadal możemy natrafić na billboard, zachęcający do głosowania na kandydatkę do Sejmu Renatę Butryn. Zaznaczyć należy, że od wyborów upłynęło już dwa i pół miesiąca. ©E. Bożek

    Mimo że półtora miesiąca temu minął termin usunięcia plakatów z ubiegłorocznej kampanii wyborczej do Sejmu i Senatu, to w Stalowowolskiem nadal mamy billboardy, które zachęcają do głosowania na kandydatów.

    Mija dokładnie 45 dni od terminu, kiedy z ulic powinny zniknąć wszystkie plakaty wyborcze kandydatów ubiegłorocznych wyborów do Sejmu i Senatu. Tymczasem na billboardzie w Turbi w powiecie stalowowolskim, na trasie Stalowa Wola - Sandomierz posłanka Renata Butryn nadal zachęca nas do głosowania na swoją osobę.

    PŁATNA REKLAMA

    Damian Marczak, dyrektor biura poselskiego posłanki, uzasadnia, że powierzchnia reklamowa, na której znajduje się plakat wyborczy należy do prywatnej firmy i dlatego nie musi być on usunięty.

    - To wynajęta przez nas, na komercyjnej zasadzie, powierzchnia reklamowa, a nie miejsce publiczne, z którego mielibyśmy obowiązek usunąć plakaty - mówi Marczak.
    POWINNY ZNIKNĄĆ

    Tymczasem w tarnobrzeskiej delegaturze Krajowego Biura Wyborczego dowiedzieliśmy się, że wszystkie elementy kampanijne zgodnie z ordynacją wyborczą powinny zniknąć po 30 dniach od wyborów, czyli jeszcze w listopadzie ubiegłego roku.

    - Bez względu na to, gdzie się znajdują - mówi Zbigniew Kantorowicz, dyrektor delegatury. Dodaje on jednak, że rzeczywiście w takich przypadkach, jak wspomniany, Straż Miejska nie może usunąć plakatu i wystawić rachunku za jego zdjęcie.

    STRAŻ BEZSILNA

    - Właśnie z tego powodu nie mieliśmy wpływu na usunięcie plakatów kampanijnych na prywatnych budynkach czy reklamowych billboardach - mówi Stanisław Siemkowicz, komendant stalowowolskiej Straży Miejskiej. Choć zapewnia, że podczas ostatniej kontroli w mieście strażnicy skrupulatnie spisali także miejsca plakatów wyborczych wiszących na billboardach reklamowych i na terenie prywatnych posesji.

    Warto wspomnieć, że w grudniu ubiegłego roku, czyli długo po wyznaczonym przez ordynację wyborczą terminie do usunięcia elementów kampanijnych, w centrum miasta "wisieli" niemal wszyscy kandydaci z ubiegłorocznych wyborów. Dopiero grudniowa kontrola Straży Miejskiej przyniosła efekty. Ostatni z centrum miasta zniknął poseł Antoni Błądek.

    MOGĄ SIĘ ZDARZYĆ

    - Chociaż wiemy, że w pewnych rejonach miasta plakaty mogą nadal wisieć, ze względu na obecny stan osobowy nie jesteśmy w stanie dotrzeć do wszystkich rejonów w mieście - mówi Siemkowicz.

    Jak się dowiedzieliśmy, informacja Straży Miejskiej o wiszących plakatach została przekazana do biura Rady Miejskiej w Stalowej Woli.

    - Oprócz tego upomnienie o obowiązku usunięcia plakatów i billboardów przesłaliśmy do zainteresowanych komitetów wyborczych - wyjaśnia komendant Straży Miejskiej.

    Strażnicy, jak wspomnieliśmy, nie są w stanie wpłynąć na zniknięcie plakatów wyborczych na bilboardach.

    - Należą do prywatnych przedsiębiorców, więc nie mamy prawa z nich czegokolwiek ruszać - usłyszeliśmy od strażników miejskich.

    INFORMACJA DO GMINY

    Zbigniew Kantorowicz poinformował nas, że jedynym wyjściem z takiej sytuacji jest poinformowanie o tym gminy, na terenie której znajduje się billboard. Ta z kolei musi zainteresować sprawą odpowiedni komitet wyborczy.

    W Biurze Rady Gminy Zaleszany, gdzie administracyjnie podlega Turbia, usłyszeliśmy, że o billboardzie nic nie wiedzą, ale będą interweniować w biurze poselskim posłanki. Dyrektor biura Renaty Butryn także obiecał nam, że plakat wyborczy na billboardzie zniknie.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Sport

    Zobacz koniecznie:

    Ocena prezydentów, burmistrzów, wójtów. GŁOSOWANIE ZAKOŃCZONE

    Ocena prezydentów, burmistrzów, wójtów. GŁOSOWANIE ZAKOŃCZONE

    Szukasz taniego mieszkania na Podkarpaciu? Sprawdź najlepsze oferty

    Szukasz taniego mieszkania na Podkarpaciu? Sprawdź najlepsze oferty

    Oceń swojego radnego. Zagłosuj

    Oceń swojego radnego. Zagłosuj

    Nie przegap szansy wygrania pieniędzy i mieszkania z Echem Dnia!

    Nie przegap szansy wygrania pieniędzy i mieszkania z Echem Dnia!

    Wideo

    Galerie zdjęć