Na majówkę do Malińca

    Jerzy Mielniczuk

    Echo Dnia Podkarpackie

    Aktualizacja:

    Echo Dnia Podkarpackie

    Na turystów czekają specjalne wycieczkowe pojazdy terenowe.

    Na turystów czekają specjalne wycieczkowe pojazdy terenowe. ©J. Mielniczuk

    Tuż za miedzą, z Malińcu koło Zaklikowa. jest wszystko, czego do odpoczynku nam potrzeba: cisza, dobra strawa i fantastyczna przyroda.
    Na turystów czekają specjalne wycieczkowe pojazdy terenowe.

    Na turystów czekają specjalne wycieczkowe pojazdy terenowe. ©J. Mielniczuk

    Jeżeli ktoś nie lubi ścisku na zakopiańskich Krupówkach, albo tłoku na bieszczadzkich połoninach, a chce miło spędzić majowy weekend, nie powinien szukać atrakcji w biurach podróży.

    Do Malińca i okolic, idealnie pasuje przysłowie o chwaleniu cudzego. Do wsi, którą niewielu z nas potrafi znaleźć na mapie, przyjeżdżają na odpoczynek Francuzi, Holendrzy i Niemcy.

    - Z tego, co wiem, jedni dowiedzieli się o nas z internetu, a Francuzi przyjechali na odpoczynek z polecenia rodziny mieszkającej w Polsce - mówi Elżbieta Czerwonka, właścicielka gospodarstwa agroturystycznego w Malińcu. - Co ciekawe, Holendrzy przyjechali tu ...na rowerach!
    Karp z kopciuchy

    Maliniec, to niewielka wieś, położona nad stawami i otulona lasami. Ze Stalowej Woli, jadąc samochodem, nie więcej niż 20 km, a zupełnie inny świat. Rowerem jeszcze bliżej, bo na wskroś przejeżdża się przez Lasy Lipskie. Agroturystyka w Malińcu nie jest jeszcze dobrze rozwinięta, ale przez to wszystko jest tanie. Ze względu na bliskość stawów, każdy, kto zapuka do tamtejszych zagród, pyta o ryby. Te są dla każdego; wędkarz je sam złowi, inni dostana karpia z patelni, albo jeszcze lepszego "z kopciuchy".

    Dwa lata temu, Maliniec i kilka sąsiednich wsi, zjednoczyło się w ramach Lokalnej Grupy Działania "Leśny Krąg". Większy może więcej i promocja leśnej turystyki ruszyła z kopyta. "Krąg" dostał spore dofinansowanie z UE i być może stąd, o wsiach położonych w Lasach Janowskich, głośniej na Zachodzie, niż w sąsiednich gminach.

    Wyprawy przez leśne uroczyska

    Wspólnota dorobiła się już własnego Centrum Certyfikacji Produktu Lokalnego i pilnuje, by w gastronomicznej ofercie były tradycyjne produkty, jak gryczak, wspomniany karp z kopciuchy czy różnorakie nalewki. Dziś trzeba się jeszcze sporo nachodzić, by skosztować dobrej nalewki, ale za rok, czy dwa - gdy zmieni się odpowiednia ustawa - będzie ona dostępna w każdej zagrodzie.

    "Leśny Krąg" to nie tylko konsumpcja unijnych pieniędzy, ale przede wszystkim organizacja ruchu turystycznego po leśnych ostępach. Wystarczy jeden telefon, by zarezerwować jeepa, albo jakiś inny terenowy pojazd i ruszyć przez leśne uroczyska. A najlepiej zakwaterować się w jakimś gospodarstwie i rowerem szturmować leśną głuszę. Ścieżki są bardzo dobrze wytyczone.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze (1)

    Wszystkie komentarze (1) forum.echodnia.eu

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Sport

    Zobacz koniecznie:

    Ocena prezydentów, burmistrzów, wójtów. GŁOSOWANIE ZAKOŃCZONE

    Ocena prezydentów, burmistrzów, wójtów. GŁOSOWANIE ZAKOŃCZONE

    Szukasz taniego mieszkania na Podkarpaciu? Sprawdź najlepsze oferty

    Szukasz taniego mieszkania na Podkarpaciu? Sprawdź najlepsze oferty

    Oceń swojego radnego. Zagłosuj

    Oceń swojego radnego. Zagłosuj

    Nie przegap szansy wygrania pieniędzy i mieszkania z Echem Dnia!

    Nie przegap szansy wygrania pieniędzy i mieszkania z Echem Dnia!

    Wideo

    Galerie zdjęć