Tykające bomby w Stalowej Woli

    Tykające bomby w Stalowej Woli

    Zdzisław Surowaniec

    Echo Dnia Podkarpackie

    Aktualizacja:

    Echo Dnia Podkarpackie

    Jeden z sześciu stawów osadowych na terenie huty to uśpiona bomba ekologiczna. Zawartość tego osadnika będzie umieszczona w sarkofagu.

    Jeden z sześciu stawów osadowych na terenie huty to uśpiona bomba ekologiczna. Zawartość tego osadnika będzie umieszczona w sarkofagu. ©Z. Surowaniec

    Bez pomocy unijnej nie da się zlikwidować osadników z toksycznymi odpadami przemysłowymi w Hucie Stalowa Wola.
    Jeden z sześciu stawów osadowych na terenie huty to uśpiona bomba ekologiczna. Zawartość tego osadnika będzie umieszczona w sarkofagu.

    Jeden z sześciu stawów osadowych na terenie huty to uśpiona bomba ekologiczna. Zawartość tego osadnika będzie umieszczona w sarkofagu. ©Z. Surowaniec

    Stalowa Wola ma tykające bomby ekologiczne. Są nimi stawy osadowe na terenie Huty Stalowa Wola, z tysiącami metrów sześciennych niezwykle toksycznych odpadów chemicznych. Przedostanie się ich do wód groziłoby katastrofą.
    Od powstania huty stare oleje, paliwa i odpady z galwanizerni i malarni, rozpuszczalniki i czyściwa trafiały do dołów z wybetonowanymi dnami. Powstało sześć osadników. Dziś zagrażają podziemnym wodom, bo beton zaczyna się kruszyć

    UNIA POMOŻE

    Koszt unieszkodliwienia zawartości stawów jest ogromny, sięga 18 mln zł. Huty nie stać na to. Miasta też nie stać, ale może starać się o unijne pieniądze. Za rozwiązanie problemu huta ma przekazać miastu tereny pod budowę drogi.
    Projekt likwidacji osadników już jest. Prace sfinansowała huta. Miasto natomiast w tym roku przeznaczy 300 tys. zł na "studium wykonalności", niezbędne do starań o unijne fundusze. Drugie tyle trzeba będzie wyłożyć w przyszłym roku.

    Jak nam powiedział Andrzej Tyrała, szef biura nieruchomości i ochrony środowiska w HSW, zawartość pięciu stawów po kilkudziesięciu latach uległa już zestaleniu. Zostaną więc przykryte trzema warstwami ziemi, z których ostatnia, ze słabo przepuszczających wodę iłów krakowieckich, będzie mieć metr grubości. Przez trzydzieści lat zainstalowane tam czujniki będą mierzyć poziom zanieczyszczeń.
    NAJGORSZY NAJMŁODSZY

    Najgorsza sytuacja jest z szóstym, najmłodszym osadnikiem. Wypompowanie i wywiezienie zawartości byłoby kosztowne i niebezpieczne. Będą tam więc dodawane substancje chemiczne, które spowodują, że zawartość toksycznych substancji zamieni w galaretę. Po zmniejszeniu objętości, "galareta" zostanie umieszczona w sarkofagu zwanym mogilnikiem. Sarkofag zostanie przysypany grubą warstwą cementu i ziemi, jak czarnobylska elektrownia.

    TYLKO TRAWA

    Na zrekultywowanych terenach nie będzie mogło nic rosnąc oprócz trawy (drzewa mogłyby niszczyć betonowe dno). Ale dzięki unieszkodliwieniu osadników, bomby ekologiczne zostaną rozbrojone.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze (1)

    Wszystkie komentarze (1) forum.echodnia.eu

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Sport

    Zobacz koniecznie:

    Ocena prezydentów, burmistrzów, wójtów. GŁOSOWANIE ZAKOŃCZONE

    Ocena prezydentów, burmistrzów, wójtów. GŁOSOWANIE ZAKOŃCZONE

    Szukasz taniego mieszkania na Podkarpaciu? Sprawdź najlepsze oferty

    Szukasz taniego mieszkania na Podkarpaciu? Sprawdź najlepsze oferty

    Oceń swojego radnego. Zagłosuj

    Oceń swojego radnego. Zagłosuj

    Nie przegap szansy wygrania pieniędzy i mieszkania z Echem Dnia!

    Nie przegap szansy wygrania pieniędzy i mieszkania z Echem Dnia!

    Wideo

    Galerie zdjęć