Zarabiali na wyłudzaniu kredytów

    Zarabiali na wyłudzaniu kredytów

    /ebnis/

    Echo Dnia Podkarpackie

    Aktualizacja:

    Echo Dnia Podkarpackie

    W trakcie trwania śledztwa Grzegorz T. ze Stalowej Woli i Grzegorz K. z Rzeszowa od początku przyznali się do zarzucanych im czynów i dokładnie opowiedzieli

    W trakcie trwania śledztwa Grzegorz T. ze Stalowej Woli i Grzegorz K. z Rzeszowa od początku przyznali się do zarzucanych im czynów i dokładnie opowiedzieli o zdarzeniach.

    Przed stalowowolskim sądem stanie trzech mężczyzn, którzy mają już zarzut wyłudzenia 20 tysięcy złotych i próby wyłudzenia prawie 8 tysięcy złotych kredytu.
    W trakcie trwania śledztwa Grzegorz T. ze Stalowej Woli i Grzegorz K. z Rzeszowa od początku przyznali się do zarzucanych im czynów i dokładnie opowiedzieli

    W trakcie trwania śledztwa Grzegorz T. ze Stalowej Woli i Grzegorz K. z Rzeszowa od początku przyznali się do zarzucanych im czynów i dokładnie opowiedzieli o zdarzeniach.

    Dla 29-latka Grzegorza T. kryminalna przygoda z posługiwaniem się fałszywymi dokumentami i próbą wyłudzenia kredytu nie trwała długo. 30 stycznia tego roku złożył on wniosek o kredyt, a następnego dnia, kiedy po niego przyszedł czekali już na niego policjanci. Łukasz R. ze Stalowej Woli też nie miał jeszcze doświadczenia w tej branży, ale jemu udało się kilka dni wcześniej skutecznie wyłudzić 20 tysięcy złotych.

    Obaj zainteresowali się łatwym zarobkiem za sprawą 32-letniego Grzegorza K. z Rzeszowa. To on jednemu z nich podsunął propozycję wyłudzania kredytów.

    PRZYGODNA ZNAJOMOŚĆ

    Grzegorz K. jesienią ubiegłego roku przyjechał na mecz do Stalowej Woli. Tam poznał Łukasza R. Powiedział mu, że może załatwić mu fałszywe dokumenty o zatrudnieniu i dobrych zarobkach i na tej podstawie będzie można wyłudzić kredyt, którym się potem podzielą po połowie. Pomysł spodobał się bezrobotnemu 26-latkowi.

    PAPIERY GOTOWE

    Łukasz R. dostał dokument potwierdzający, że rzekomo już od jakiegoś czasu pracuje w rzeszowskiej firmie Grzegorza K., którą rzeczywiście prowadził. Łukasz R. z kompletem dokumentów zgłosił się do jednego z banków w rodzinnym mieście.
    Pracownik banku, chcąc uwiarygodnić dokumenty zadzwonił do Grzegorza K., który potwierdził, że ma takiego pracownika. Kiedy Łukasz R. dostał kredyt, tego samego dnia w Stalowej Woli pojawił się jego wspólnik z Rzeszowa. Podzieli się pieniędzmi.

    KOLEJNY WNIOSEK

    Do złożenia kolejnego wniosku kredytowego przygotowywali wciągniętego do spółki Grzegorza T. ze Stalowej Woli.

    30 stycznia tego roku mężczyzna pojawił się w banku. Ze sobą miał między innymi sfałszowany przez Grzegorza K dokument potwierdzający rzekome zatrudnienie na czas nieokreślony w firmie z Krakowa. Na miejscu dowiedział się, że już następnego dnia będzie mógł odebrać prawie 8 tysięcy złotych. Jednak dzień później, kiedy pojawił się w banku usłyszał, że nie ma pozytywnej decyzji w sprawie jego pożyczki.

    Wyszedł z pustymi rękami, a na zewnątrz czekał na niego w aucie Łukasz, z którym przyjechał pod budynek i… funkcjonariusze ze stalowowolskiej komendy.
    Obaj stalowowolanie zostali zatrzymani. Zgodnie z decyzja sądu Grzegorz T. otrzymał dozór policyjny, a Łukasz został tymczasowo aresztowany. Teraz, na wniosek adwokata, sąd uchylił mu areszt. Mężczyzna ma dozór policyjny i zakaz opuszczania kraju. Po kilku dniach policja zatrzymała Grzegorza K. z Rzeszowa.

    INNI TEŻ WYŁUDZALI

    W trakcie śledztwa okazało się, że w Stalowej Woli fałszywymi dokumentami o zatrudnieniu w krakowskiej firmie przy staraniach o kredyt posługiwał się jeszcze inny mężczyzna. Okazuje się, że jemu udało się wyłudzić kilka kredytów w różnych placówkach. Prawdopodobnie dostał informację, że policja może do niego dotrzeć, ponieważ zdążył uciec za granicę.

    CHCĄ KARY

    W trakcie trwania śledztwa Grzegorz T. ze Stalowej Woli i Grzegorz K. z Rzeszowa od początku przyznali się do zarzucanych im czynów i dokładnie opowiedzieli o zdarzeniach. Natomiast Łukasz R. utrzymywał, że jest niewinny i pracuje w firmie "wspólnika" od kredytów. Zmienił zdanie dopiero w końcowej fazie dochodzenia, kiedy zobaczył dowody zebrane przeciwko niemu. Przyznał się do wszystkiego.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Sport

    Zobacz koniecznie:

    Ocena prezydentów, burmistrzów, wójtów. GŁOSOWANIE ZAKOŃCZONE

    Ocena prezydentów, burmistrzów, wójtów. GŁOSOWANIE ZAKOŃCZONE

    Szukasz taniego mieszkania na Podkarpaciu? Sprawdź najlepsze oferty

    Szukasz taniego mieszkania na Podkarpaciu? Sprawdź najlepsze oferty

    Oceń swojego radnego. Zagłosuj

    Oceń swojego radnego. Zagłosuj

    Nie przegap szansy wygrania pieniędzy i mieszkania z Echem Dnia!

    Nie przegap szansy wygrania pieniędzy i mieszkania z Echem Dnia!

    Wideo

    Galerie zdjęć