Tu się miasto rodzi, tam umiera...

    Tu się miasto rodzi, tam umiera...

    Zdzisław SUROWANIEC surowaniec@echodnia.eu

    Echo Dnia Podkarpackie

    Aktualizacja:

    Echo Dnia Podkarpackie

    Z prawej ulica Chodkiewicza z pięknymi lampami, z lewej jeden z domów na ulicy Słonecznej zarósł chaszczami i chwastami.

    Z prawej ulica Chodkiewicza z pięknymi lampami, z lewej jeden z domów na ulicy Słonecznej zarósł chaszczami i chwastami. ©Z. Surowaniec

    W Stalowej Woli można zobaczyć dwa niezwykłe światy - rozrastające się nowe osiedle z pięknymi domami i walące się domy, gdzie wymarli ich właściciele. Środkiem tych światów biegnie najbardziej ruchliwa ulica w mieście.
    Z prawej ulica Chodkiewicza z pięknymi lampami, z lewej jeden z domów na ulicy Słonecznej zarósł chaszczami i chwastami.

    Z prawej ulica Chodkiewicza z pięknymi lampami, z lewej jeden z domów na ulicy Słonecznej zarósł chaszczami i chwastami. ©Z. Surowaniec

    Osiedle Hutnik II. Nazwa konkretna, współczesna, bez wielkiej fantazji. Za to, jacy patroni ulic tam są! To kwiat polskiego rycerstwa i możnowładztwa - wielkiego hetmana Jana Zamoyjskiego, Koniecpolskiego, Żółkiewskiego, Chodkiewicza, Wiśniowieckiego, Tarnowskiego. Nie stoją przy ulicach pałace, ale pałacyki i dworki - owszem.

    PERYFERIE MIASTA

    Hutnik II to już peryferie miasta od strony Niska.
    Ziemia tu piaszczysta, dookoła rosną tylko sosny. Żeby w ogródku urosły kwiaty i cokolwiek innego, trzeba dobrze piach nawozić. Od kilku lat rosną tu domy. Dla niektórych domy są, jak z bajki - ze spadzistymi dachami krytymi ceramiczną dachówką, z kolorowymi elewacjami, najwyżej jednopiętrowe, otoczone płotami z kutych prętów. Inni mogą marudzić na pretensjonalne formy budynków. Ale jest na czym oko zawiesić.

    W Hutniku II mieszka się jak na wsi, ale blisko miasta. - Co chwilę przyjeżdżają tu ludzie i pytają, czy można kupić działkę pod dom - stwierdza mężczyzna mieszkający tu od siedmiu lat. Z jego domu jest pięćdziesiąt metrów do sosnowego zagajnika. - Chyba jest tam dużo maślaków - zgaduję. - Oj, dużo! - zapewnia.
    Część ulic na tym osiedlu ma już asfaltowe nawierzchnie, a przy nich śliczne lampy uliczne, jakich w mieście nikt nie ma. Aż szkoda, że są tylko tu, w miejscu, gdzie zapędzają się tylko mieszkańcy i ich znajomi. Ludzie, tak są przyzwyczajeni do spokoju, że denerwuje ich, że wraz z nowymi ulicami zwiększa się ruch na drogach, że właściciele samochodów z osiedla Hutnik I zrobili sobie przelotową drogę do Niska i śmigają autami. - Dużo psów ginie pod kołami - mówi kobieta, która prowadzi na smyczy dwa kudłate kundle.

    ŚWIĘTY SPOKÓJ

    Ludzie w pięknych domach chcą mieć święty spokój. Nawet, kiedy w śnieżny dzień zachodzę do kilku porozmawiać z mieszkańcami dostaje kosza, słyszę, że nie mają czasu.

    Piękne asfaltowe ulice są solą w oku dla tych w osiedlu, którzy czekają, aż miasto zdobędzie pieniądze z Unii i zacznie utwardzać piaszczyste nawierzchnie, które w deszczowe dni zamieniają się w błotnistą maź. Najlepiej mają ci, którzy mieszkają w wychuchanych domach, przy asfaltowej nawierzchni i chodnikach z betonowej kostki.

    Przeskakuję w inny świat. Przejeżdżam przez niezwykle ruchliwą ulicę Energetyków i wjeżdżam w Miłą, Swoły, Lasowiaków i do końca Słonecznej. To granica miasta. Tu znajduje się cmentarzysko starych, pustych chałup. To domy z sosnowych bali, z poczerniałego drewna, ze śladami urody, takimi jak zwieńczenie dachu z ceramicznej dachówki w formie maszkarona.

    Nikt tego nie pilnuje, nie ma potrzeby, nie ma czego ukraść, wynieść. Niektóre zabudowania walą się całkiem, mają powybijane szyby w oknach, pozarastały chwastami, łopianem, którego uschnięte kolczaste nasiona czepiają się ubrania i stają się podróżnikami na gapę.

    DWA POTOKI

    Kiedyś głośno tu było od tętniącego życia, od ludzi uwijających się po gospodarstwie, od ujadających psów trzymanych na sznurkach, od wszelakiego ptactwa domowego i wróbli przylatujących podkraść kurom ziarna. Kilka kroków stąd płynie potoczek Jelnia i wpada do potoku Barcówka, a ten wlewa się do niedalekiego Sanu. Jak San wylewał, to woda podtapiała ludzi.

    - To jest wszystkich i niczyje - mówi filozoficznie o zrujnowanych domach Mieczysław Zawół, który jakimś cudem się pojawia przede mną. - Powymierały wszystkie dziadki, a dzieci powyjeżdżały do Stalowej Woli, do Ameryki - opowiada, stojąc przy walącym się płocie. - O, stąd wszystkie dziadki umarły, a córka siedzi w Ameryce - pokazuje drewnianą chałupę, którą ledwie widać przez uschnięte chwasty, wysokie po dach.

    Rosną te chwasty niepokojone przez nikogo, zasłaniają wejście do domu, gdzie kiedyś chodzili ludzie w te i nazad. Odeszli do innego świata, jedni do wieczności, inni do amerykańskiego raju. Domy na ulicy Słonecznej zapadają się. A na ich straży stoi śliczna kapliczka, z obrazem najświętszej Panienki.

    BIEGNĄCE BAŻANTY

    - To nasza kapliczka - tak ją określa Mieczysław Zawół, mieszkający tu od 35 lat. Ludzie z osiedla kapliczkę wymalowali, ustroili sztucznymi kwiatami. - Kiedyś tu pleban przyjeżdżał raz na jakiś czas, pomodlić się na otarcie łez - lekko ironizuje.
    Tym miejscem zachwyca się wiceprezydent Franciszek Zaborowski. Twierdzi, że na wiosnę, kiedy jest eksplozja dzikiej zieleni, jest tu pięknie, zjawiskowo, cicho. Ulicą Słoneczną przebiegają bażanty. Mogą się schronić w starych domach. W roślinach wijących się nad potokami kipi życie, świergolą ptaki, pachną zioła. Ekologiczne, bo wybujały ku słońcu z dala od ruchu.

    Być może przyjadą tu kiedyś ludzie, rozwalą drewniane chałupy, postawią za dolary czy euro pałacyki i dworki. I wtedy zacznie się tu nowe życie. I tylko Najświętsza Panienka z wiejskiej kapliczki pamiętać będzie imiona wszystkich, którzy do niej przychodzili po pociechę i po prośbie o lepsze życie.

    Komentarze (2)

    Wszystkie komentarze (2) forum.echodnia.eu

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Sport

    Zobacz koniecznie:

    Ocena prezydentów, burmistrzów, wójtów. GŁOSOWANIE ZAKOŃCZONE

    Ocena prezydentów, burmistrzów, wójtów. GŁOSOWANIE ZAKOŃCZONE

    Szukasz taniego mieszkania na Podkarpaciu? Sprawdź najlepsze oferty

    Szukasz taniego mieszkania na Podkarpaciu? Sprawdź najlepsze oferty

    Oceń swojego radnego. Zagłosuj

    Oceń swojego radnego. Zagłosuj

    Nie przegap szansy wygrania pieniędzy i mieszkania z Echem Dnia!

    Nie przegap szansy wygrania pieniędzy i mieszkania z Echem Dnia!

    Wideo

    Galerie zdjęć