Bardzo drogi jest ten las w Stalowej Woli

    Bardzo drogi jest ten las w Stalowej Woli

    Zdzisław SUROWANIEC surowaniec@echodnia.eu

    Echo Dnia Podkarpackie

    Aktualizacja:

    Echo Dnia Podkarpackie

    Tak w połowie marca wyglądała hałda po zdartym asfalcie z boiska na osiedlu Hutnik. Ten widok był gorzki dla Stanisława Kołodzieja.

    Tak w połowie marca wyglądała hałda po zdartym asfalcie z boiska na osiedlu Hutnik. Ten widok był gorzki dla Stanisława Kołodzieja.

    W Stalowej Woli dochodzi do absurdalnych sytuacji - huta przekazuje Lasom Państwowym niepotrzebne tereny, na których nadleśnictwo sadzi las. Żeby za jakiś czas na tym terenie można było wybudować na przykład zakład, trzeba płacić horrendalny podatek za wylesienie.
    Tak w połowie marca wyglądała hałda po zdartym asfalcie z boiska na osiedlu Hutnik. Ten widok był gorzki dla Stanisława Kołodzieja.

    Tak w połowie marca wyglądała hałda po zdartym asfalcie z boiska na osiedlu Hutnik. Ten widok był gorzki dla Stanisława Kołodzieja.

    Ostatnim przykładem jest likwidacja przez hutę boiska o powierzchni 60 arów na osiedlu Hutnik, o czym informowaliśmy przed miesiącem. Huta, ku rozpaczy mieszkańców, usunęła asfaltową nawierzchnię i wszystko, co było na terenie, gdzie w piłkę grała młodzież. To był warunek przekazania terenu Nadleśnictwu Rozwadów, które lada moment posadzi tam lasek.

    ZALEGŁOŚCI PODATKOWE

    Dzięki tej operacji huta nie będzie musiała płacić podatku od nieruchomości za to, czego nie używa.
    Ponadto o wartość działki zmniejszą się jej zaległości podatkowe wobec Skarbu Państwa. Równie dobrze huta mogłaby przekazać działkę miastu. A miasto utrzymałoby tam teren rekreacyjny lub sprzedało ją inwestorowi pod budowę zakładu, bez konieczności wylesiania. Miasto nawet nie wiedziało o tym, że huta dogadała się z leśnikami.

    Stalowa Wola powstała w niezwykły sposób. Drwale, wycięli kawał Puszczy Sandomierskiej, a na wykarczowanym gruncie państwo zbudowało hutę i osiedle. - Gdyby wtedy trzeba byłoby płacić podatek za wylesienie, koszty byłyby nie do udźwignięcia i nie powstałaby największa inwestycja Centralnego Okręgu Przemysłowego - uważa prezydent Andrzej Szlęzak.

    KOSZMARNY PROBLEM

    Koszty wylesienia to obecnie koszmarny problem dla Stalowej Woli, która wtopiona jest w sosnowy las. Na terenie huty w lesie o powierzchni 150 ha mogłaby powstać specjalna strefa ekonomiczna, ale nie powstanie z dwóch powodów. Koszty wylesienia obracają każdą inwestycję w nieopłacalne przedsięwzięcie. Po drugie - huta została zaliczona do przedsiębiorstw prywatnych (prawdopodobnie z powodu posiadania części udziałów przez osoby prywatne), a na takim terenie specjalna strefa powstać nie może.

    Pełną parą pracuje zespół do spraw kryzysu w Stalowej Woli z udziałem przedstawicieli rządu. Jego wyniki mają być wzorem do rozwiązywania problemów w innych częściach kraju. Jak jednak ocenił prezydent Szlęzak, efekty tego zespołu są mało satysfakcjonujące, o czym świadczy niemożność uporania się z kosztami wylesienia. Problem wylesienia niszczy inicjatywę, która mogłaby zaowocować powstaniem nowych firm i miejsc pracy.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Sport

    Zobacz koniecznie:

    Ocena prezydentów, burmistrzów, wójtów. GŁOSOWANIE ZAKOŃCZONE

    Ocena prezydentów, burmistrzów, wójtów. GŁOSOWANIE ZAKOŃCZONE

    Szukasz taniego mieszkania na Podkarpaciu? Sprawdź najlepsze oferty

    Szukasz taniego mieszkania na Podkarpaciu? Sprawdź najlepsze oferty

    Oceń swojego radnego. Zagłosuj

    Oceń swojego radnego. Zagłosuj

    Nie przegap szansy wygrania pieniędzy i mieszkania z Echem Dnia!

    Nie przegap szansy wygrania pieniędzy i mieszkania z Echem Dnia!

    Wideo

    Galerie zdjęć