Nauczycielka zgubiła dzieci

    Nauczycielka zgubiła dzieci

    Marcin RADZIMOWSKI

    Echo Dnia Podkarpackie

    Echo Dnia Podkarpackie

    - Jak można być tak nieodpowiedzialnym i zapomnieć o dzieciach? - zastanawia się Lucyna Gołek z Tarnobrzega.

    - Jak można być tak nieodpowiedzialnym i zapomnieć o dzieciach? - zastanawia się Lucyna Gołek z Tarnobrzega. ©M. Radzimowski

    - Jak można być tak nieodpowiedzialnym i zapomnieć o dzieciach? - zastanawia się Lucyna Gołek z Tarnobrzega.

    - Jak można być tak nieodpowiedzialnym i zapomnieć o dzieciach? - zastanawia się Lucyna Gołek z Tarnobrzega. ©M. Radzimowski

    Wyjazd na basen dla uczniów "zerówki" Szkoły Podstawowej nr 9 w Tarnobrzegu, miał być wspaniałą atrakcją. Ale dla 6-letniego Bartka i jego rówieśników, skończył się przykro. Chłopcy po zajęciach zostali na basenie, bo nauczycielka... zapomniała o nich i wraz z innymi dziećmi wróciła autobusem do szkoły. - Jak można być tak nieodpowiedzialnym? Przecież powierzyłam tej osobie moje dziecko pod opiekę - mówi Lucyna Gołek z Tarnobrzega.

    Zajęcia na basenie nie są obowiązkowe, ale mama zapisała Bartosza, który bardzo chciał nauczyć się pływać.
    W poniedziałek uczniowie zerówki i pierwszej klasy z "dziewiątki", po raz pierwszy pojechali na basen OSiR-u. Spod szkoły jest do niego daleko, dlatego wspólnie z nauczycielką i paroma rodzicami, kilkanaście pociech pojechało autobusem.

    - Obok pływalni, na terenie basenu jest klika automatów do gier zręcznościowych. Po zajęciach mój syn i dwóch jego kolegów zgłosiło nauczycielce, że idą trochę pograć. Zgodziła się - opowiada mama Bartosza. - W tym czasie inne dzieci jeszcze się przebierały w szatni.

    Po pewnym czasie trójka 6-latków zaniepokoiła się, że nauczycielka po nich nie przychodzi. Poszli na basen, ale tam nie było nikogo. Pracownica basenu powiedziała im, że autobus już dawno odjechał. Bez nich. Jeden z maluchów zaczął płakać. Żaden z nich nie wiedział, jak trafić do domu.

    - Mój syn nawet sam przez jezdnię nie przechodzi. To przecież sześciolatek, więc jak opiekunka mogła ich tak zostawić - złości się tarnobrzeżanka.

    Na szczęście jeden z chłopców skojarzył, że niedaleko od basenu jego mama pracuje w kiosku. Przerażone dzieci poszły tam. Tata chłopca odwiózł jego kolegów do domu.

    - Czekałam na autobus pod szkołą. Przyjechał, ale syna nie było. Pytam rodziców, czy nie widzieli Bartka, ale nikt go nie widział - wspomina Lucyna Gołek. - Dopiero za jakiś czas podjechał samochód i wysiadł z niego mój synek. Powiedział, że już nigdy na basen nie pojedzie. Nie chce.

    Matka odwiedziła dyrektora szkoły, któremu powiedziała o całym zajściu. Zastanawia się też, czy sprawy nie zgłosić na policji.

    - To młoda nauczycielka, pracuje w zawodzie dopiero miesiąc. To niedopuszczalne zaniedbanie, jakiego się dopuściła - ocenia Wojciech Błasiak, dyrektor Szkoły Podstawowej nr 9 w Tarnobrzegu. - Wyciągnięte zostaną konsekwencje służbowe. Nauczyciel otrzyma karę nagany, może nawet zostanie wyrzucona z pracy.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Sport

    Zobacz koniecznie:

    Ocena prezydentów, burmistrzów, wójtów. GŁOSOWANIE ZAKOŃCZONE

    Ocena prezydentów, burmistrzów, wójtów. GŁOSOWANIE ZAKOŃCZONE

    Szukasz taniego mieszkania na Podkarpaciu? Sprawdź najlepsze oferty

    Szukasz taniego mieszkania na Podkarpaciu? Sprawdź najlepsze oferty

    Oceń swojego radnego. Zagłosuj

    Oceń swojego radnego. Zagłosuj

    Nie przegap szansy wygrania pieniędzy i mieszkania z Echem Dnia!

    Nie przegap szansy wygrania pieniędzy i mieszkania z Echem Dnia!

    Wideo

    Galerie zdjęć