Bogaci nie chcą się dzielić

    Bogaci nie chcą się dzielić

    (WW)

    Echo Dnia Podkarpackie

    Echo Dnia Podkarpackie

    Na Podkarpaciu nie ma gminy, która nie realizowałaby czegoś bez unijnego wsparcia. Najwięcej pieniędzy samorządy inwestują w drogi, kanalizację i oczyszczalnie ścieków. Tarnobrzeg przystępuje właśnie do porządkowania gospodarki wodno- ściekowej. Największa inwestycja w historii miasta potrwa pięć lat, w ponad 80 procentach finansowana będzie za pieniądze z Funduszu Spójności. Podkarpacie przodowało w tym roku, jeśli chodzi o liczbę rolników chętnych do wzięcia dopłat obszarowych.

    Podkarpackie razem z lubelskim, podlaskim, świętokrzyskim i warmińsko-mazurskim to najuboższe regiony, na które w projekcie budżetu Unii Europejskiej na lata 2007-2013 przeznaczono w sumie 560 milionów euro. Potrzeby są ogromne, nic dziwnego, że spodziewany zastrzyk pieniędzy wszędzie rozbudził apetyty.

    - Potrzeb jest masa, w każdej dziedzinie. Najważniejsza to infrastruktura drogowa, krwioobieg dla regionu i inwestorów. Ważna jest szybka budowa terminalu lotniczego w Jasionce. Stawiamy także na infrastrukturę w ochronie środowiska, ze względu na ogromne walory turystyczne Podkarpacia, rozwój agroturystyki. Potrzebujemy pieniędzy na służbę zdrowia, budujemy ośrodek kardiochirurgii w Rzeszowie - wymienia Aleksandra Zioło, rzeczniczka marszałka województwa.

    W piątek, przed uchwaleniem budżetu unijnego przypominało to jednak dzielenie skóry na niedźwiedziu. Szczyt finansowy poniósł fiasko, bo najbogatsze państwa Francja i Wielka Brytanii bardzo egoistycznie podeszły do swoich żądań. Przyjęcie budżetu na lata 2007-2013 opóźni się o pół roku. Dla Polski plan budżetowy był korzystny, oznaczał co najmniej 60 miliardów euro na czysto w ciągu siedmiu lat na modernizację kraju. Bylibyśmy największym beneficjentem Unii, a tak na pewno stracimy kilka miliardów euro.

    Co mówią politycy z Podkarpacia o braku porozumienia w sprawie unijnego budżetu?

    Jan Bury, Polskie Stronnictwo Ludowe: - To głęboki kryzys Unii Europejskiej. Wydaje się, że kraje "piętnastki" nie były przygotowane na rozszerzenie Unii. Bardziej myślą o integracji politycznej, pozyskiwaniu rynków zbytu, a nie są zainteresowani, żeby pomóc słabszym krajom rozwijać się. Pierwszy etap nastąpił w Kopenhadze, kiedy na rolnictwo dostaliśmy tylko 25 procent sumy, jaką otrzymali bogatsi od nas. Drugi etap kryzysu właśnie nastąpił. Francji i Wielkiej Brytanii nie w smak, że integracja drogo kosztuje.

    Krystyna Skowrońska, Platforma Obywatelska, wiceprzewodnicząca podkomisji stałej do spraw nowej perspektywy finansowej w Komisji do Spraw Unii Europejskiej: - Mam nadzieję, że decyzja dotycząca dofinansowania najuboższych regionów Unii Europejskiej, do jakich należy Podkarpackie, będzie priorytetem w dalszych rozmowach. Dyskusje muszą dotyczyć zwiększania środków na rolnictwo i Fundusz Spójności. Być może pod brytyjskim przewodnictwem łatwiej będzie o kompromis w sprawie budżetu.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Sport

    Zobacz koniecznie:

    Ocena prezydentów, burmistrzów, wójtów. GŁOSOWANIE ZAKOŃCZONE

    Ocena prezydentów, burmistrzów, wójtów. GŁOSOWANIE ZAKOŃCZONE

    Szukasz taniego mieszkania na Podkarpaciu? Sprawdź najlepsze oferty

    Szukasz taniego mieszkania na Podkarpaciu? Sprawdź najlepsze oferty

    Oceń swojego radnego. Zagłosuj

    Oceń swojego radnego. Zagłosuj

    Nie przegap szansy wygrania pieniędzy i mieszkania z Echem Dnia!

    Nie przegap szansy wygrania pieniędzy i mieszkania z Echem Dnia!

    Wideo

    Galerie zdjęć