Cięcia w zalewie

    /KaT/

    Echo Dnia Podkarpackie

    Echo Dnia Podkarpackie

    Wszystko wskazuje na to, że służby mundurowe czuwające nad bezpieczeństwem kąpiących się będą musiały poczekać do 2007 roku, na oficjalne otwarcie zalewu

    Wszystko wskazuje na to, że służby mundurowe czuwające nad bezpieczeństwem kąpiących się będą musiały poczekać do 2007 roku, na oficjalne otwarcie zalewu w Machowie. ©K. TAJS

    Wszystko wskazuje na to, że służby mundurowe czuwające nad bezpieczeństwem kąpiących się będą musiały poczekać do 2007 roku, na oficjalne otwarcie zalewu

    Wszystko wskazuje na to, że służby mundurowe czuwające nad bezpieczeństwem kąpiących się będą musiały poczekać do 2007 roku, na oficjalne otwarcie zalewu w Machowie. ©K. TAJS

    Oddala się perspektywa wypoczynku nad jeziorem w Machowie, koło Tarnobrzega. Prace likwidacyjne w byłym wyrobisku siarki, miały być zakończone w tym roku, ale nie będą, bo zabrakło pieniędzy. Tym samym na oficjalne oddanie do użytku kąpieliska będziemy musieli poczekać do 2007 roku.

    Zbiornik o powierzchni prawie trzystu hektarów powstaje w wyrobisku po byłej kopalni siarki. Wędkarze, żeglarze i inni amatorzy wypoczynku nad wodą już planowali przyszłoroczny sezon nad jeziorem machowskim. Będą musieli jednak dłużej poczekać...

    - Z planowanych 150 milionów złotych na rekultywację i likwidację szkód, Ministerstwo Gospodarki przekazało nam zaledwie 41 milionów - ubolewa Bolesław Gawlik, dyrektor likwidowanej Kopalni Siarki w Machowie. - Nakłady na likwidację kopalni zawsze były ograniczane, ale w tym roku cięcia są wręcz drastyczne. Sama likwidacja i zabezpieczanie dna wyrobiska rocznie kosztuje 40 milionów złotych. Pozostała kwota musi wystarczyć na pensje oraz zalewanie zbiornika. Wspieramy nasz budżet pieniędzmi ze sprzedaży działek i złomu, ale to zbyt mało, na kontynuowanie prac zalewowych.

    Dopływ wody z Wisły do zbiornika zamknięto na początku sierpnia. Poziom wody w zbiorniku osiągnął już 21 metrów. Dalsze napełniane zbiornika wodą jest niemożliwe, z kilku względów. - Musimy zabezpieczyć skarpę północną - wylicza dyrektor. - Ponadto musimy zbudować most na kanale odprowadzającym, gdzie dziś znajduje się kładka, aby rolnicy mieli dojazd do pół. Konieczna jest także likwidacja siedmiu studni odwadniających. Koszt zalania jednej to 250 tysięcy złotych. Są to prace, które należy wykonać przed zalaniem. A jak mamy to zrobić, skoro brakuje pieniędzy?

    W likwidowanych kopalniach siarki w Machowie, Jeziórku i Rzędowie pracuje jeszcze około 600 osób. W tym roku zwolnienia grupowe objęły już 200 osób. Niewykluczone, że jeszcze kilkadziesiąt osób straci pracę.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Sport

    Zobacz koniecznie:

    Ocena prezydentów, burmistrzów, wójtów. GŁOSOWANIE ZAKOŃCZONE

    Ocena prezydentów, burmistrzów, wójtów. GŁOSOWANIE ZAKOŃCZONE

    Szukasz taniego mieszkania na Podkarpaciu? Sprawdź najlepsze oferty

    Szukasz taniego mieszkania na Podkarpaciu? Sprawdź najlepsze oferty

    Oceń swojego radnego. Zagłosuj

    Oceń swojego radnego. Zagłosuj

    Nie przegap szansy wygrania pieniędzy i mieszkania z Echem Dnia!

    Nie przegap szansy wygrania pieniędzy i mieszkania z Echem Dnia!

    Wideo

    Galerie zdjęć