Wygrywa strategia

    Marcin JAROSZ <a href="mailto:jarosz@echodnia.eu" target="_blank" class=menu>jarosz@echodnia.eu</a>

    Echo Dnia Podkarpackie

    Echo Dnia Podkarpackie

    - Znaczna utrata wzroku nie przeszkadza w grze w warcaby - mówią Jan Kawa (z lewej) i Kazimierz Bordun. Przed nimi stoi kolejne trofeum przywiezione

    - Znaczna utrata wzroku nie przeszkadza w grze w warcaby - mówią Jan Kawa (z lewej) i Kazimierz Bordun. Przed nimi stoi kolejne trofeum przywiezione z zawodów w Horyńcu Zdroju. ©M. Jarosz

    - Znaczna utrata wzroku nie przeszkadza w grze w warcaby - mówią Jan Kawa (z lewej) i Kazimierz Bordun. Przed nimi stoi kolejne trofeum przywiezione

    - Znaczna utrata wzroku nie przeszkadza w grze w warcaby - mówią Jan Kawa (z lewej) i Kazimierz Bordun. Przed nimi stoi kolejne trofeum przywiezione z zawodów w Horyńcu Zdroju. ©M. Jarosz

    Specjalistów od stupolówek jest w Tarnobrzegu pięciu. Mimo znacznej utraty wzroku są to prawdziwi zapaleńcy i nałogowcy. Praktycznie nie ma dnia, żeby nie zmierzyli się nawzajem. Jak zatem grać, gdy się prawie nie widzi?

    - Trzeba czuć. Wszystkie pola są ponumerowane, a pionki rozpoznaje się po kształcie - mówi Kazimierz Bordun, jeden z piątki graczy. Kilka dni temu zdobył kolejne już trofeum, zwyciężając w turnieju organizowanym przez Podkarpacki Okręg Związku Osób Niewidomych.

    Zawody odbyły się w Horyńcu Zdroju w połowie lipca. Udział wzięli gracze z Rzeszowa, Mielca, Jarosławia, Krosna, Strzyżowa, Tarnobrzega oraz słowackiego Svidnika.

    Kazimierz Bordun twierdzi, że wygrał nieoczekiwanie, choć na dziesięć możliwych punktów zdobył dziewięć. Jego koledzy z tarnobrzeskiego koła tym razem nie pojechali na zawody. - Wiedzieliśmy, że coś przywiezie - skwitował Jan Kawa.

    - Warcaby stupolowe nie są tylko dla niewidomych, czy słabowidzących - mówi Kazimierz Bordun. Tarnobrzeskie koło chce rozpropagować ten rodzaj rozgrywek wśród mieszkańców. - Warcaby doskonale rozwijają logiczne myślenie, uczą strategii - mówi warcabista.

    Jan Kawa, Kazimierz Bordun, Jan Hetnar, Witold Krężel oraz Ryszard Zwolski deklarują się jako nałogowcy, jeżeli chodzi o grę w warcaby stupolowe. Czterech z nich należy do przemyskiego Klubu Sportu i Rekreacji Osób Niewidomych i Słabowidzących "Podkarpacie".

    Panowie zapraszają wszystkich, którzy chcą poćwiczyć umysł oraz strategię działania na treningi i spotkania w każdy poniedziałek i środę do siedziby Koła Polskiego Związku Niewidomych w Tarnobrzegu przy ulicy Jana Kochanowskiego 10/10, w godzinach od 8 do 12.30.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Sport

    Zobacz koniecznie:

    Ocena prezydentów, burmistrzów, wójtów. GŁOSOWANIE ZAKOŃCZONE

    Ocena prezydentów, burmistrzów, wójtów. GŁOSOWANIE ZAKOŃCZONE

    Szukasz taniego mieszkania na Podkarpaciu? Sprawdź najlepsze oferty

    Szukasz taniego mieszkania na Podkarpaciu? Sprawdź najlepsze oferty

    Oceń swojego radnego. Zagłosuj

    Oceń swojego radnego. Zagłosuj

    Nie przegap szansy wygrania pieniędzy i mieszkania z Echem Dnia!

    Nie przegap szansy wygrania pieniędzy i mieszkania z Echem Dnia!

    Wideo

    Galerie zdjęć