Mój synek powinien żyć!

    Mój synek powinien żyć!

    Klaudia TAJS <a href="mailto:tajs@echodna.eu" target="_blank" class=menu>tajs@echodna.eu</a>

    Echo Dnia Podkarpackie

    Aktualizacja:

    Echo Dnia Podkarpackie

    Z Encyklopedii Leków, jaki otrzymała od cioci farmaceutki, pani Izabela dowiedziała się, że lek spasmalgon nie jest zalecany w przypadku kobiet w ciąży

    Z Encyklopedii Leków, jaki otrzymała od cioci farmaceutki, pani Izabela dowiedziała się, że lek spasmalgon nie jest zalecany w przypadku kobiet w ciąży oraz kobiet karmiących. ©K. Tajs

    Z Encyklopedii Leków, jaki otrzymała od cioci farmaceutki, pani Izabela dowiedziała się, że lek spasmalgon nie jest zalecany w przypadku kobiet w ciąży

    Z Encyklopedii Leków, jaki otrzymała od cioci farmaceutki, pani Izabela dowiedziała się, że lek spasmalgon nie jest zalecany w przypadku kobiet w ciąży oraz kobiet karmiących. ©K. Tajs

    Pacjentka oddziału położniczego tarnobrzeskiego szpitala nie może się otrząsnąć. Jej najbliżsi mówią, że synek żyłby, gdyby nie lek, który podano przyszłej mamie w szpitalu. - Musieliśmy go podać z powodu kamicy nerkowej pacjentki - przekonuje ordynator Adam Dziamba.



    To miało być pierwsze dziecko 22-letniej Izabeli spod Sandomierza. Ona, jej mąż i najbliższa rodzina nie mogą pogodzić się z utratą dziecka, gdyż przez cały okres ciąży, pani Izabela była okazem zdrowia. Zażywała tylko witaminy. Nigdy też nie skarżyła się na ból w nerkach. Dziecko pani Izy zmarło kilka dni przed terminem porodu, który przypadał na 22 grudnia.



    BÓL Z PLECACH



    W ubiegły wtorek pani Izabela zaczęła odczuwać ból w plecach. - Przyjechałam do szpitala w Tarnobrzegu - opowiada pani Izabela. - Lekarz, który prowadził moją ciążę od samego początku stwierdził, że to ból nerki, kazał mi zostać i podał lekarstwo.



    W środę po badaniu USG, które nie wykazywało żadnych poważnych zmian w nerkach, pacjentka czuła się całkiem dobrze. Wieczorem pojawił się kolejny ból. - Dostałam zastrzyk o nazwie spasmalgon - dodaje kobieta. - Pielęgniarka zapowiedziała, że po tym zastrzyku będzie mnie bolało. Zadzwoniłam do cioci, która pracuje w aptece i powiedziałam, co mi podali.



    W czwartek rano wspólnie w mężem, pani Izabela poszła na badanie KTG. Zdaniem przyszłej mamy, z wykresem ukazującym akcję bicie serca maleństwa, było coś nie tak. Serduszko biło jakby słabiej. - Pielęgniarka skomentowała, że jakoś dziwnie to badanie u mnie wychodzi - wspomina pacjentka. - Mąż nawet zauważył, że tętno, które słychać na głos, jest jakby słabsze. Pielęgniarka zaproponowała, abym przewróciła się na bok.



    Ból w plecach nasilił się około godziny 18. Pani Izabela ponownie otrzymała zastrzyk. Wyniki kolejnych badań KTG, wykonane o godzinie 20.45 były coraz gorsze, ale jak twierdzi pani Iza, lekarz dyżurny nie podnosił alarmu. - Wykres pokazujący bicie serca dziecka przypominał prostą kreskę - płacze kobieta. - Sprawdziłam swój wynik z wynikiem koleżanki, u której kreski na wykresie były bardzo duże. Pielęgniarka znowu powiedziała, że ten zapis u pani jest dziwny.



    BIEGIEM DO PORODU



    Dopiero po dwóch godzinach od ostatniego badania KTG, zapadła decyzja o ponownym badaniu. - Pielęgniarka powiedziała, że zapis nie podoba się lekarzowi, dlatego jeszcze raz będę badana - mówi pani Izabela. - Wiedziałam, że coś jest nie tak, bo pielęgniarka cała się trzęsła. Po badaniu przebiegłyśmy na inną salę. Znowu podłączyli mnie do KTG. Lekarz powiedział do pielęgniarki, że coś jest. Ona na to - przecież to jest tętno pacjentki, nie dziecka. Zrobiliśmy badanie USG.



    Niestety, jak twierdzi pani Izabela, tętno dziecka było prawie niewyczuwalne. Wtedy też zapadła decyzja o cesarskim cięciu. - Na salę porodową dosłownie biegłam - opowiada pani Iza. - Przeczuwałam, że stało się coś złego. Tętno nie było już wyczuwalne. Podczas cesarskiego cięcia było już wszystko jasne. Dziecko nie żyło.



    Dziś wiadomo, że gdyby nie przeciwność losu, pani Izabela byłaby mamą chłopczyka.



    DLACZEGO?



    Przyczyny śmierci dziecka miała wyjaśnić przeprowadzona w poniedziałek sekcja zwłok. Niestety, nie wyjaśniła. - To wina tego leku, spasmalgonu - mówią bliscy pani Izy, którzy chcą oddać sprawę śmierci synka pani Izy do prokuratury. - W leksykonie leków znaleźliśmy informacje, że jednym z przeciwwskazań do stosowania leku jest ciąża.



    Dlatego będą szukać sprawiedliwości w prokuraturze i sądach.



    BIEGLI ZBADAJĄ SPRAWĘ



    Adam Dziamba, ordynator oddziału położnictwa i ginekologii w tarnobrzeskim szpitalu, na pytanie, dlaczego pacjentce został podany spasmalgon, odpowiada: - Lek ten stosuje się doraźnie ze względu na silny ból w związku z kamicą nerkową. W sprawie ewentualnego zaniedbania obowiązków przez lekarza dyżurnego, może wypowiedzieć się tylko biegły.



    Sekcja zwłok dziecka była negatywna. - Oznacza to, że nie wyjaśniła przyczyn śmierci dziecka - dodaje lekarz.





    Co to jest badanie KTG

    Kardiotokografia jest to badanie polegające na monitorowaniu akcji serca płodu. W czasie badania wykres obrazuje akcję bicia serca. Jego odgłos słychać także na zewnątrz dzięki głośnikom.




    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Sport

    Zobacz koniecznie:

    Ocena prezydentów, burmistrzów, wójtów. GŁOSOWANIE ZAKOŃCZONE

    Ocena prezydentów, burmistrzów, wójtów. GŁOSOWANIE ZAKOŃCZONE

    Szukasz taniego mieszkania na Podkarpaciu? Sprawdź najlepsze oferty

    Szukasz taniego mieszkania na Podkarpaciu? Sprawdź najlepsze oferty

    Oceń swojego radnego. Zagłosuj

    Oceń swojego radnego. Zagłosuj

    Nie przegap szansy wygrania pieniędzy i mieszkania z Echem Dnia!

    Nie przegap szansy wygrania pieniędzy i mieszkania z Echem Dnia!

    Wideo

    Galerie zdjęć