W centrum brakuje wolontariuszy

    W centrum brakuje wolontariuszy

    Klaudia Tajs tajs@echodnia.eu

    Echo Dnia Podkarpackie

    Aktualizacja:

    Echo Dnia Podkarpackie

    Na pomoc czeka ponad 130 pacjentów Hospicjum Ojca Pio.

    Na pomoc czeka ponad 130 pacjentów Hospicjum Ojca Pio. ©K. Tajs

    Na pomoc czeka ponad 130 pacjentów Hospicjum Ojca Pio w Tarnobrzegu.
    Na pomoc czeka ponad 130 pacjentów Hospicjum Ojca Pio.

    Na pomoc czeka ponad 130 pacjentów Hospicjum Ojca Pio. ©K. Tajs

    - Poszukujemy wolontariusza do starszej pani, która prosi o pomoc w zrobieniu zakupów i posprzątaniu - apeluje Barbara Jajko, prezes Katolickiego Centrum Wolontariatu w Tarnobrzegu. Od roku liczba chętnych do pomocy potrzebującym drastycznie spada, dlatego szefowie wolontariatu proszą o pomoc.

    Katolickie Centrum Wolontariatu przy Parafii Matki Bożej Nieustającej Pomocy w Tarnobrzegu działa od sierpnia 2002 roku.
    Leokadia Janas, kierownik Hospicjum Ojca Pio, w którym opiekę i schronienie znajdują osoby nieuleczalnie chore, jak również cierpiące na zaburzenia psychiczne, apeluje szczególnie do młodych ludzi, aby choć raz w tygodniu spotkali się z pacjentami, porozmawiali, ewentualnie przeczytali im kilka stron książki.

    SŁUŻĄ POMOCĄ

    Tarnobrzescy wolontariusze pracują nie tylko w hospicjum. Pomagają w rodzinnym domu dziecka oraz Zakładzie Pielęgnacyjno-Opiekuńczym. - Moi podopieczni są obecni także w domach - tłumaczy Barbara Jajko. - Jeden z naszych studentów dwa razy w tygodniu odwiedza sześcioletniego Michała, cierpiącego na porażenie mózgowe. W ostatnim czasie zgłaszają się studenci, którzy chcą pracować w świetlicach szkolnych.

    Chętni do pomocy, szczególnie młodzież nie musi pracować przy osobach obłożnie chorych. Na ich ciepłe słowo i wolny czas czekają dzieci z domu dziecka oraz uczniowie objęci indywidualnym tokiem nauczania.

    UBYWA CHĘTNYCH

    Do 2005 roku grupa chętnych działających w centrum była stała i liczyła 30 osób. Problemy zaczęły się rok później. - W tej chwili mamy tylko 15 osób - wylicza prezes Jajko. - Spadek liczby wolontariuszy jest zauważalny także w sąsiednich miastach. Być może miała na to wpływ ustawa o wolontariacie, która nie daje możliwości zaliczenia pracy w wolontariacie do renty czy emerytury.

    Barbara Jajko, zachęca do pracy w wolontariacie przede wszystkich studentów z miejscowych uczelni. Przypomina także, że wolontariusz nie musi posiadać specjalnych kwalifikacji.

    - Trzeba mieć otwarte i duże serce oraz kilka godzin wolnego czasu w tygodniu - zachęca pani Barbara. - Wolontariusz musi być systematyczny i odpowiedzialny, gdyż zbyt często dochodzi do sytuacji, że po dwóch wizytach w hospicjum lub domu dziecka, odchodzi od nas. Odchodząc nie mówi dlaczego. Tak być nie może, gdyż czeka na niego grupa potrzebujących. W tej sytuacji musimy wysłać do nich kogoś w zastępstwie.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Sport

    Zobacz koniecznie:

    Ocena prezydentów, burmistrzów, wójtów. GŁOSOWANIE ZAKOŃCZONE

    Ocena prezydentów, burmistrzów, wójtów. GŁOSOWANIE ZAKOŃCZONE

    Szukasz taniego mieszkania na Podkarpaciu? Sprawdź najlepsze oferty

    Szukasz taniego mieszkania na Podkarpaciu? Sprawdź najlepsze oferty

    Oceń swojego radnego. Zagłosuj

    Oceń swojego radnego. Zagłosuj

    Nie przegap szansy wygrania pieniędzy i mieszkania z Echem Dnia!

    Nie przegap szansy wygrania pieniędzy i mieszkania z Echem Dnia!

    Wideo

    Galerie zdjęć