Niekończący się proces

    Niekończący się proces

    Marcin Radzimowski radzimowski@echodnia.eu

    Echo Dnia Podkarpackie

    Aktualizacja:

    Echo Dnia Podkarpackie

    Była dyrektorka domu dziecka w sądzie zasłania się przed obiektywami aparatów fotograficznych i kamer.

    Była dyrektorka domu dziecka w sądzie zasłania się przed obiektywami aparatów fotograficznych i kamer. ©M. Radzimowski

    Proces byłej dyrektorki "bidula" niezakończony.
    Była dyrektorka domu dziecka w sądzie zasłania się przed obiektywami aparatów fotograficznych i kamer.

    Była dyrektorka domu dziecka w sądzie zasłania się przed obiektywami aparatów fotograficznych i kamer. ©M. Radzimowski

    Wbrew przewidywaniom przed tarnobrzeskim Sądem Rejonowym nie zakończył się wczoraj proces byłej dyrektorki Domu Dziecka w Skopaniu. Kobieta oskarżona jest między innymi o znęcanie się psychiczne i fizyczne nad podopiecznymi.

    Na wczorajszym posiedzeniu sąd zamierzał przesłuchać ostatnich świadków oraz biegłego. Cztery osoby nie stawiły się na rozprawę, dlatego trzeba ją było odroczyć.
    Nie wiemy, czy zeznania złożone przez słuchanego wczoraj świadka oraz biegłego, wniosły coś nowego do sprawy. Proces od samego początku, ze względu na dobro pokrzywdzonych, toczy się za zamkniętymi drzwiami.

    Dla dziennikarzy oczekujących przed salą rozpraw na finał procesu, ogromnym zaskoczeniem była spontaniczna reakcja oskarżonej. Kobieta, która przez wiele miesięcy unikała reporterów, w czasie przerwy w rozprawie nawiązała rozmowę. Pytała między innymi o to, co słychać u wspólnych znajomych, z którymi ostatnio straciła kontakt.
    Oprócz byłej dyrektorki domu dziecka na ławie oskarżonych zasiada jedna z wychowawczyń. Proces toczy się od połowy 2005 roku. Poprzedziło go kilkumiesięczne śledztwo, w czasie którego światło dzienne ujrzało drugie oblicze placówki w Skopaniu. Jesienią 2004 roku jedna z byłych podopiecznych domu dziecka wyjawiła matce zastępczej, że w czasie pobytu w "bidulu" była gwałcona przez innych wychowanków. W czasie śledztwa prokuratura ustaliła, że dyrektorka wiedziała o gwałtach, ale nie powiadomiła prokuratury i policji, aby zachować dobre imię placówki.

    Obie kobiety oskarżone są również o znęcanie się psychiczne i fizyczne nad podopiecznymi. Dotychczas sąd przesłuchał 70 świadków, w tym około 20 byłych i obecnych wychowanków domu dziecka.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Sport

    Zobacz koniecznie:

    Ocena prezydentów, burmistrzów, wójtów. GŁOSOWANIE ZAKOŃCZONE

    Ocena prezydentów, burmistrzów, wójtów. GŁOSOWANIE ZAKOŃCZONE

    Szukasz taniego mieszkania na Podkarpaciu? Sprawdź najlepsze oferty

    Szukasz taniego mieszkania na Podkarpaciu? Sprawdź najlepsze oferty

    Oceń swojego radnego. Zagłosuj

    Oceń swojego radnego. Zagłosuj

    Nie przegap szansy wygrania pieniędzy i mieszkania z Echem Dnia!

    Nie przegap szansy wygrania pieniędzy i mieszkania z Echem Dnia!

    Wideo

    Galerie zdjęć